Witam,
Przeczesałam od wczoraj wszystkie wiadomości z netu i ze stron polskich i amerykańskich. Na żadnej z nich nie dostałam kompetentnej odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie. Otóż posiadam zbiornik prostokątny 2 galony, tj 8 litrów. Z pokrywką, grzałką, filtrem, jedną rośliną taką: http://en.wikipedia.org/wiki/Echinodorus_bleheri oraz malutką Gałęzatką kulistą – Cladophora. Po wsypaniu kamyków (drobne kamyczki) i małego korzenia pozostaje powierzchnia pływalna ok. 5/6 litrów. Z jakiego to powodu nie mogę tam umieścić jednego, podkreślam jednego bojownika? Jednego bojownika w tym sensie, ze oprócz niego nie będzie żadnej innej rybki. Proszę o odpowiedzi stricte kompetentne, uzasadniające tezę, że jeden bojownik musi zyć w minimum 20 litrach. Dziękuję
Dorosły samiec z ogonem mierzy ok 8-10cm, takie akwarium ma ok. 30cm dlugosci - gdzie tu jest sens? Szkoda tylko ryby.
Dziękuje za odpowiedź. Co do tego ile miejsca potrzebuje bojownik są różnice zdań. Osobiście znam japończyka, który jest wielkim fanem akwarystyki posiada nie jedno a kilkanaście zbiorników, z czego najmniejszy ma 30 litrów a najwiekszy ponad coś koło tysiąca. Od 15 lat obserwuje bojowniki na zasadzie- umieszcza kamerę, która nagrywa ich zachowanie przez 24h/db. Jego obserwacje są dosyć interesujące. Np. bojownik umieszczony w akwarium 30l jako samodzielna rybka, w sensie jedna jedyna w tym zbiorniku, w ciągu doby przemieszcza sie w obszarze 2 swoich długości w każdą stronę, czyli ok 12 cm/12cm, co oznacza, że nawet w zbiorniku 30 litrowym nie korzysta z całej jego przestrzeni a jedynie z 2/10 max 3/10 jego objętosci. Oznacza to po przeliczeniu na litry, ze bojownik samotnik spokojnie może żyć w 6 litrach wody i wcale nie czuje się jak pies w klatce, oczywiście musi mieć warunki w postaci grzałki, filtra, rośliny ect.
W naturze bojownik samiec prawie całą część swojego życia (prócz okresu tarła) potrafi spędzić w 20 cm sześciennych. Więc proszę mi nie mówić, ze jest to rybka, która potrzebuje hektolitrów. Co innego jak ma się ich kilka i chce się je reprodukować a co innego kiedy trzyma się je jako single fish. Od razu nadmienię, żeby nie było nieporozumień. Kulom mówię nie, zbiornikom bez filtrów, roślin, przykrywek, grzałek tez mówię nie. Niemniej nadal nie dostaję kompetentnej odpowiedzi, dlaczego sześć litrów powierzchni pływalnej jest za mało dla jednej rybki, której długość dochodzi max (przy dobrych wiatrach i wyjątkowo) do 7,5 cm- nie wiem skąd wieści, że do 10 cm, dzikie bojowniki osiągają rozmiar max 6 cm, akwariowe 7,5
Czekam na dalsze odpowiedzi, które przekonają mnie, że wsadzenie bojownika do przygotowanego przeze mnie zbiornika jest barbarzyństwem.
Mój bojownik np. jest bardzo ruchliwy. Pływa po całym akwarium (112 l), penetruje każdą dziurę i zakamarek i jest chyba jedną z najbardziej aktywnych rybek. Jak był w 30 l wisiał nieruchomo kolo grzałki :(. Ale co ryba to inny charakterek.
A Japończyk to się z dużej literki pisze ;)
Cytat: margin w 22.04.2012, 17:22
Mój bojownik np. jest bardzo ruchliwy. Pływa po całym akwarium (112 l), penetruje każdą dziurę i zakamarek i jest chyba jedną z najbardziej aktywnych rybek. Jak był w 30 l wisiał nieruchomo kolo grzałki :(. Ale co ryba to inny charakterek.
A Japończyk to się z dużej literki pisze ;)
Z całym szacunkiem nie jestem na forum o nauce j. polskiego, niemniej dziękuję za lekcję z ortografii. Ja natomiast pragnę zauważyć, że w zdaniu złożonym, stylistyka wymaga niepowtarzalności dwukrotnego spójnika
i, zwłaszcza jeśli ciąg wyrazów poprzedzał przecinek. Zatem zdanie od momentu słowa
penetruje jest stylistycznie niepoprawne. Po tej grzecznej wymianie błędów jezykowych, pragnę podziękować za odpowiedź, która nic nowego nie wniosła do poruszanej przeze mnie kwestii. Dalej czekam na kompetentne wypowiedzi.
Po wymianie wzajemnych "uprzejmości", stwierdzam "kompetentnie", że jesteś chamem i dyskusja z Tobą nie ma najmniejszego sensu.
Było to ostanie zdanie złożone pisane do Ciebie i chyba zadowoliło Cię stylistycznie :D
Edit : ooo przepraszam - "chamką".
Cytat: margin w 22.04.2012, 18:01
Po wymianie wzajemnych "uprzejmości", stwierdzam "kompetentnie", że jesteś chamem i dyskusja z Tobą nie ma najmniejszego sensu.
Było to ostanie zdanie złożone pisane do Ciebie i chyba zadowoliło Cię stylistycznie :D
Edit : ooo przepraszam - "chamką".
Bardzo zgrabna odpowiedź, niestety niskich lotów, spodziewałam się czegoś bardziej na poziomie (chociaż minimalnym), no i oczywiście w temacie. Dziękuję za obecność, w tej chwili Pani podziekuję. Jeśli jednak zechciałaby Pani wnieść coś pożytecznego do tematu, to oczywiście zawsze moze zabrać głos.
Proszę o spokój!
Widzisz Trax masz chyba problem nie wiem jakiego typu taki, że nie masz gdzie postawić większego zbiornika czy nie wiem może boisz sie że Ci grzyb ściany pokryje od większego litrażu po prostu ryb w czymś tak małym bo w żaden sposób akwarium tak coś małego nie może przypominać i tłumaczenie Ci tego nie pomaga więc nie wiem na co ty liczysz, że wszyscy będą Ci klaskać z tego powodu że może Twój bojek się tam zmieści i jakoś będzie tam pływał bo przecież w zoologu miał gorzej bo go trzymali w kubku po lodach. W takim litrażu to nawet krewetek bym nie hodował a co dopiero ryb więc sobie poczytaj najpierw podstawy akwarystyki a potem kombinuj. I tyle w temacie i mam nadzieje, że napisałem wg Ciebie na temat.
Cytat: baniakmaniak w 22.04.2012, 21:25
Widzisz Trax masz chyba problem nie wiem jakiego typu taki, że nie masz gdzie postawić większego zbiornika czy nie wiem może boisz sie że Ci grzyb ściany pokryje od większego litrażu po prostu ryb w czymś tak małym bo w żaden sposób akwarium tak coś małego nie może przypominać i tłumaczenie Ci tego nie pomaga więc nie wiem na co ty liczysz, że wszyscy będą Ci klaskać z tego powodu że może Twój bojek się tam zmieści i jakoś będzie tam pływał bo przecież w zoologu miał gorzej bo go trzymali w kubku po lodach. W takim litrażu to nawet krewetek bym nie hodował a co dopiero ryb więc sobie poczytaj najpierw podstawy akwarystyki a potem kombinuj. I tyle w temacie i mam nadzieje, że napisałem wg Ciebie na temat.
A to ciekawe co piszesz. To moze zadam pytanie inaczej. Proszę mi przedstawić naukowe dowody- prace, opracowania ludzi nauki spod szyldu fauny i flory, ktorzy potwierdzą, ze rybka 6 cm żyjąca samotnie potrzebuje aż 25 litrowego zbiornika. Póki co, proszę nie dewaluować mojej persony tymi doskonałymi chwytami erystycznymi mającymi na celu nic innego jak ośmieszenie przez osmieszenie i wygranie dyskusji bez podania argumentów. Nigdzie nie twierdziłam, że skoro bojownik może żyć w kubku, to 8 litrów jest dla niego pałacem. Twierdzę natomiast, że 8 l dla jednej rybki takiej wielkosci jest minimum wystarczającym, jeśli bedzie sie utrzymywało optymalne warunki w zbiorniku, takie jak natlenianie wody, regulowanie poziomu azotanów, utrzymywanie stałej flory bakteryjnej na poziomie wymagalnym. Zdaję sobie sprawę, że tak mały zbiornik o jakim ja piszę szybciej ulega zaglonowieniu i praca przy nim jest częstsza i bardziej czasochłonna. Nie oznacza to jednak, że nie mozna utrzymać w nim optymalnych warunków.
Wszędzie gdzie się nie ruszę pada- minimum 25 litrów dla bojownika! Ale oczywiscie w tych 25 litrach moze zyć jeszcze kilka innych rybek -patrz obsada dla 25 litrów. I juz oczywiście nie ma problemu z tym, że z tych 25 litrów, po odjęciu miejsca na roślinność, podłoze, muszelki, konarki ect, zostaje tak naprawdę 20 litrów powierzchni pływalnej, z czego połowę zabierają małe rybki stadne, jakaś welonka czy inna rybka, a bojownik trzymający sie od nich z daleka ma dla siebie max 10 litrów. Więc proszę nie pisać, że bojownik moze żyć tylko w 25 litrach, bo przy obsadach w rzeczywistości korzysta tylko max. z 10 litrów danego zbiornika. Co za tym idzie samotny bojownik może doskonale żyć i w 10 litrowym zbiorniku jeśli jest jedyną rybką w tymze.
Zauważyłam również, że na forach tematycznych panuje także tendencja wmawiania wszystkim, że jedyne akwarium dla początkujacych to akwarium 25l. Ktoś kto chce mieć jedną rybkę od razu jest uznawany jako początkujacy akwarysta. Problem jest w tym mój drogi, że ja nie planuję być akwarystą w tym sensie o jakim myślicie. Ja nie chce mieć pięciu, dziesięciu, piętnastu czy 100 rybek, tylko jedną . Czy gdybym chciała mieć rybkę wielkosci 1,5 cm w liczbie 1 sztuka i byłaby to rybka niestadna, to też mi będziesz wmawiać, że 25 litrów to minimum dla niej?
No to moje trzy grosze - tak więc akwa jakie posiadasz jest wystarczające do trzymania w nim bojka samego - w takich akwariach bojowniki są wycierane i trzymany jest przez jakiś czas narybek , lecz jak sama piszesz zbiornik 25 l. daje większe możliwości chodzi tu o stabilność biologiczną takiego akwarium - im więkse tym lepiej i tyle .Ryba ma lepiej , a my wygodniej . <papa>
Tak ciągnąc wątek, bo nie mam może żadnej kompetentnej odpowiedzi, nie sądze czy ktoś robił kiedyś badania jaka jest najmniejsza przestrzeń życiowa dla danego gatunku (troszkę to niehumanitarne swoją drogą ;)),
także ciężko stwierdzić. Najlepiej tu posłużyć się opinią hodowców, jak mówisz skoro znajomy wyniósł takie wnioski, to można spróbować trzymać rybkę w takim litrażu.
Twój bojownik - Twoja sprawa, jeśli ryba nie skarłowacieje, będzie w dobrej formie to ok, nie widzę przeciwskazań. Sam nie hodowałem bojków w 8 litrach, więc nie wiem.
Poleca się zbiorniki 25l, bo są takim minimum dostępnym w handlu, nie są drogie. Lepiej kupić 25 niż 5 i tak każde akwarium w jakiś sposób ogranicza wolność ;).
Bojownik w 8 l oczywiście przeżyje. Nadmiernie ruchliwy nie będzie, ale do podtrzymania podstawowych procesów życiowych miejsca mu wystarczy. Jednak ten sam bojownik wpuszczony do większego akwarium będzie rybą dużo bardziej aktywną, często pływającą w każdej części baniaka. Wiem, ponieważ kilkanaście lat temu "sprawdzałem" na swoim bojowniku.
Wyłącznie od Ciebie zależy w jakich warunkach przyjdzie rybie spędzić te dwa lub trzy lata, które zazwyczaj żyje.
W swoich poszukiwaniach zapewne trafiłaś również na taką stronę - http://zetbe.pl/habitat.htm
Do mnie przemawia szczególnie fragment dotyczący zachowania bojowników w środowisku naturalnym.
Cytat: iroslaw w 22.04.2012, 23:20
No to moje trzy grosze - tak więc akwa jakie posiadasz jest wystarczające do trzymania w nim bojka samego - w takich akwariach bojowniki są wycierane i trzymany jest przez jakiś czas narybek , lecz jak sama piszesz zbiornik 25 l. daje większe możliwości chodzi tu o stabilność biologiczną takiego akwarium - im więkse tym lepiej i tyle .Ryba ma lepiej , a my wygodniej . <papa>
Cytat: Ropek w 22.04.2012, 23:27
Tak ciągnąc wątek, bo nie mam może żadnej kompetentnej odpowiedzi, nie sądze czy ktoś robił kiedyś badania jaka jest najmniejsza przestrzeń życiowa dla danego gatunku (troszkę to niehumanitarne swoją drogą ;)),
także ciężko stwierdzić. Najlepiej tu posłużyć się opinią hodowców, jak mówisz skoro znajomy wyniósł takie wnioski, to można spróbować trzymać rybkę w takim litrażu.
Twój bojownik - Twoja sprawa, jeśli ryba nie skarłowacieje, będzie w dobrej formie to ok, nie widzę przeciwskazań. Sam nie hodowałem bojków w 8 litrach, więc nie wiem.
Poleca się zbiorniki 25l, bo są takim minimum dostępnym w handlu, nie są drogie. Lepiej kupić 25 niż 5 i tak każde akwarium w jakiś sposób ogranicza wolność ;).
@ iroslaw i Ropek.
Dziękuję za potraktowanie moich wypowiedzi poważnie i nie stawiania mnie w roli gołowąsa barbarzyńcy.
Do Ropek-
Nie ma też naukowych dowodów na to, czy np. Bojownik w 30 litrach połączony z innymi rybkami nie przepływa całej powierzchni tylko z powodu stresu związanego z ich obecnością. Pisałam już, że bojownik w naturalnym środowisku nie jest tak aktywny jak to opisują akwaryści, którzy umieszczają go z innymi rybami w "hektolitrach".
to nie jest też tak- mój bojownik, moja sprawa. Jestem człowiekiem i wymagam od siebie jak i od człowieków ;) max humanitaryzmu wobec innych istot żywych. Nigdy nie skazałabym rybki na cierpienie. Posiadam wiele zwierząt (prócz ptaków, nie uznaję klatek dla ptaków), moze kiedyś jak wygram w totka zbuduję oranżerię, w której drobne zagrożone gatunki ptaszków będą mogły swobodnie przebywać. Wszystkie moje zwierzęta mają max wolności- psy, kot, szczuraski (hodowlane)- należę do stowarzyszenia na rzecz ochrony tych gryzoni i walczę z zoologami. Dodam tylko, że nie mieszkam w Polsce. Rybkę chcę posiadać z wielu względów, ale chcę posiadać jedną. Dlatego szukam optymalnego rozwiazania kwestii - dlaczego aby mieć jedną rybkę muszę mieć zbiornik min. 25 litrów, skoro wszystkie "znaki na ziemi i niebie" wskazują, że małej rybce nie potrzeba hektolitrów do normalnej i "ludzkiej" egzystencji. Oczywiście nie piszę o umieszczeniu karpia w wannie, który sobie poradzi tak jak ludzie w ilości 15 osób w m2.
Do czego dążę-
Przede wszystkim do tego, żeby nie podawać ludziom informacji- 25l minimum, inaczej jesteś barbarzyńcą, który skazuje rybkę (niestadną, co podkreślam) na dozywotnie cierpienie. Jeśli ktoś chce mieć jedną rybkę (niestadną, co podkreślam po raz drugi) należy mu podać minimum optymalne i konsekwencje tego minimum, typu- trzeba bardziej dbać, kontrolować to i tamto nie dopuszczać do tego i tego. Bo prawdą jest niestety, że samotny bojownik będzie się czuł doskonale w 8 litrach jeśli warunki bio jak i przestrzenne będą zachowane na poziomie optymalnym.
Dążę też do tego, żeby ludzie, którzy chcą mieć tylko jedną rybkę np. dla ozdoby nie umieszczali jej w kulach z pałacykiem i skrzynią "brylantów" tylko mieli świadomość, że tę samą rybkę można umieścić w zbiorniku o takim samym litrażu, który kulą nie jest, posiada grzałkę, filtr ect i można jej dać warunki życiowe zbliżone do optymalnych/bądź optymalne. Niestety spotykam się z tym co tutaj i na innych forach (na jednym zostałam zbanowana bez podania przyczyny, choć moje argumenty i ton wypowiedzi był adekwatny do tutejszego. Może i jestem niepoprawna "politycznie" w temacie akwarystyki i zadaję kłam pewnym tezom, ale nie wydaje mi się żeby był to powód do ostrzeżeń kończących się banem. Niestety brak argumentów na postawione argumenty zawsze kończą się- Kto ma władzę ten innym zamknie usta).
@ falko
Oczywiście, że trafiłam na tę stronę. Niestety w przeciwieństwie do Ciebie strona ta do mnie nie przemawia z prostych przyczyn. Bojowniki, które są na tej farmie, pomimo, że ma ona juz 100 lat- nie przebywają w srodowisku naturalnym. Stale są kontrolowane, wyławiane, krzyżowane ect. Ich zageszczenie na 20 litrów wody wynosi ok. 3 osobniki, podczas tarła przenoszą się jak najdalej od innych osobników tej samej płci. Nie ma słowa o samotnych bojownikach samcach/samicach i ich preferencjach życiowych.
A mnie bardzo podoba się poprowadzenie dyskusji w taki sposób, by wszyscy autorowi wątku musieli naukowo uargumentować minimalny litraż dla bojownika, podczas gdy trax ŻADNYCH (ani swoich, ani naukowych) argumentów podawać nie musi - w myśl zasady: "jeśli czegoś nie wiem, to mnie to nie obowiązuje". I tłumaczycie, piszecie, ale i tak zostajecie zbywani pseudointelektualną masą niepotrzebnych słów która jest przykrywką dla zwykłego barbarzyństwa jakim jest trzymanie sporych ryb w słoiku. Ale przecież można, bo trax zna japończyka który tak robi ;)
A najbardziej rozbawiły mnie te zdania:
Cytat: trax w 23.04.2012, 01:14
Jestem człowiekiem i wymagam od siebie jak i od człowieków ;) max humanitaryzmu wobec innych istot żywych. Nigdy nie skazałabym rybki na cierpienie.
Proponuje ignorować
powiem tak, na portalu poświęconym bojownikom został wypracowany FAQ na podstawie wieloletniej obserwacji i doświadczeń myślę, ze setek osób, 25l to minimum, a nie widziałem zdrowego bojownika,który siedziałby tylko w miejscu, kiedyś czytając artykuł o bojownikach żyjących w naturze i tam było napisane, ze jeden samiec ma pod kontrolą rewir o powierzchni 3 m2 , z reszta już w książkach z lat 60 podaje się minimalny rozmiar baniaka 25l i to nawet nie ze względu na pojemność a na powierzchnie dna...
tak więc jeśli chcesz być humanitarny to spraw sobie większy baniak
Cytat: trax w 22.04.2012, 22:36
Cytat: baniakmaniak w 22.04.2012, 21:25
Widzisz Trax masz chyba problem nie wiem jakiego typu taki, że nie masz gdzie postawić większego zbiornika czy nie wiem może boisz sie że Ci grzyb ściany pokryje od większego litrażu po prostu ryb w czymś tak małym bo w żaden sposób akwarium tak coś małego nie może przypominać i tłumaczenie Ci tego nie pomaga więc nie wiem na co ty liczysz, że wszyscy będą Ci klaskać z tego powodu że może Twój bojek się tam zmieści i jakoś będzie tam pływał bo przecież w zoologu miał gorzej bo go trzymali w kubku po lodach. W takim litrażu to nawet krewetek bym nie hodował a co dopiero ryb więc sobie poczytaj najpierw podstawy akwarystyki a potem kombinuj. I tyle w temacie i mam nadzieje, że napisałem wg Ciebie na temat.
A to ciekawe co piszesz. To moze zadam pytanie inaczej. Proszę mi przedstawić naukowe dowody- prace, opracowania ludzi nauki spod szyldu fauny i flory, ktorzy potwierdzą, ze rybka 6 cm żyjąca samotnie potrzebuje aż 25 litrowego zbiornika.
Czy w moim poście gdzieś pisze o 25l bo ja jakoś nie widzę........ Barbarzyńcą też jakoś Cię nie nazwałem, fakt pewenie bym to zrobił jak byś tam trzymał jednego bojka po czym by Ci zdechł a ty wsadził byś następnego. I tyle więcej nie będę się produkował bo nie mam jak to nazwałeś poparcia naukowego.