Witam!
Jestem tu nowa i nie ukrywam, że szukam pomocy.
Kupiłam dziś rybki do mojego pierwszego akwarium (czekało wyposażone ok tygodnia). Sprzedawca polecił molinezje, gupiki i mieczyki, ja od siebie dorzuciłam bojownika (bardzo mi sie podobaja). Życie w akwarium miało toczyć sie spokojnie, a tymczasem najmniejsza samica molinezji zaczęła się dobierać do płetw bojownika. Pomyślałam- głodne! Dałam żarełko i dalej to samo.
Mam pytanko. Czy takie zachowanie jest normalne? Czy molinezje nie należą do ryb pokojowo nastawionych do innych? Co robić?
neno3
Molinezje są spokojne ale to takie przysłowiowe "ciekawe jajo" wszystko musi sprawdzić dotknąć posmakować i właśnie przez tą swą nadgorliwość często gnębi inne ryby takie jak bojownik (długie płetwy) welonka (kropki na ciele)...
Dzięki. Ale czy tak będzie ciagle? W akwarium mam ich 4, a tylko ta jedna ( najmniejsza) jest taka ciekawska. I co dalej z bojownikiem? Czy go zostawić na pastwę molinezji?
Pozdrawiam. neno3
Prawde mówiąc niemam pojęcia jedne odpuszczają po chwili inne gnębią cały czas (miałam tak z welonką) Obreswuj i jeżeli będzie tak dalej wymień rybe.
Daj im pare dni, zaobserwuj też czy płetwy bojownika są postrzępione i jak mocno, moze nie należy się martwić. Jeśli tylko 1 z czworga molinezji tak robi to pewnie wkrótce jej przejdzie. Myślę że pozbycie się bojownika nie bedzie konieczne.
p.s. Zawsze warto napisać jakiej pojemności jest akwarium.
Wielkie dzięki.
Bojownik ocalony, natrętna molinezja pływa u koleżanki (tylko kolorowa była taka niemiła dla niego). Dostałam w zamian cudowną czarną samiczkę i jak narazie moje kochane rybki żyją w wielkiej zgodzie.
neno3
P.S. Akwarium nie jest zbyt okazałe ma 60l, ale badzo cieszy
Cytat: neno3Kupiłam dziś rybki do mojego pierwszego akwarium (czekało wyposażone ok tygodnia). Sprzedawca polecił molinezje, gupiki i mieczyki, ja od siebie dorzuciłam bojownika (bardzo mi sie podobaja).
Hmmm...ja bym się zastanowiła nad trzymaniem bojownika z gupikami. Miałam przypadek, że mój bojownik zjadł mi gupika w całości :shock:
Hmmm...ja bym się zastanowiła nad trzymaniem bojownika z gupikami. Miałam przypadek, że mój bojownik zjadł mi gupika w całości :shock:[/quote]
O kurcze!!! Chyba muszę zwrócić na to uwagę, choć mój bojownik jest nadwyraz spokojny ( może te skubiące molinezje go zestresowały) i jak narazie nie ma zbyt wielkiego apetytu. W każdym razie dzięki za info, będę obserwować.
A ja bym sie nie niepokoił :). Gdy miałem gupiki z bojownikiem to pływały za nim tak jakby był najważniejszy w "ich" stadzie :), mimo że raczej nie ma chierarchii wśród gupików :).
u mnie bojownik był w 200litrów z gupikami przez tydzień bylo oki. lecz potem na moich oczach zjadł mi gupika w całości :twisted: :twisted: :twisted:
Bojownik r0x :twisted:
moj mieczyk obgryzał bojownika....naszczeście po kilku dniach przestał.... <papa>
lauri24 zwracaj uwagę na datę! ostatnia wiadomość w tym wątku zostala wyslana w styczniu 2004!
ops... :-[
Lauri24 zapamiętaj nigdy nie odgrzebuj starych wontków !!!