Posadziłem na korzeniu 3 dni temu małego heńka, dość sporą ilość. Niestety nie przewidziałem, że kosiarka go polubi :(
Zeżarła go praktycznie całego, zostały tylko korzonki. Jutro będę kosiarkę eksmitował.
Pytanie czy jest jakaś szansa że heniek odrodzi się z popiołów czy raczej bez szans?
Pytam bo nie wiem, czy oczyszczać korzeń z korzonków, czy je zostawić?
Zostaw, powinien wypuścić nowe liście całkiem szybko.