Kilka dni temu zaczołem stosować pokarm własnej roboty. Ryby w ogólnym chętnie go jedzą a tam mam:Zbrojnik niebieski ,Welonek ,3 molinezje ,2 mieczyki hellera i 5 platek ;Czyli głównie piękniczkowate.
Więc tak: Sparzone liście sałaty siekamy na drobno. Do tego dodaje drobno posiekane serca wołowe+jakiś suchy pokarm. Tą mieszankę mroże i starcza mi na 5 dni. To jest lepsze niż sam liść sałaty ,ale niezalecał bym dawać tego narybkowi ,poniewarz niewiem jakie mogą być tego skutki.
a jaki to suchy pokarm? suchy chleb?
Ja raczej daje taki suchy pokarm dla rybek ,ale z chlebem było by ciekawe.....Jednak gdzieś kiedyś słyszałem ,że niepowinno się dawać chleba dla rybek akwariowych ,ale poszukam przeszkód w dawaniu chleba
nie niedawajchleba im.ja tak tylko bo ludziska sypiom kleb dla stawowych ryb ale to powoduje alergie zoladka i wogole u akwaryb.
ja zrobiłem żarcie własnej roboty i terz nie narzekam zamroziłem w kostki i mam na mnóstwo czasu oto przepis dla rybek roslinozernych (mój własny)
Przepis:
-ciasto na lane kluski
-spirulina (jak najbardziej rozdrobniona)
-malawi (jak najdrobniej rozgniecione)
-parzona sałata (drobno posiekana)
-gotowana marchew i pietruszka (zgniecione na papke)
-szczypta imbiru (wybarwia rybki)
-parzona kapusta pekińska (bardzo mało i drobno posiekana)
-parzony ogórek (bardzo mało i drobno posiekany ok 2 plasterki)
Wszystko dokładnie wymieszać i lać do wrzątku identycznie jak na lane kluski. odcedzić od wody poczekać aż wystygnie, do foremek (np. opakowanie po jakichś robakach np. ochotce) i zamrozić.
Zapomniałem jeszcze dodać :oops: ,by wyparzyć jedno jajko i dodać żółtko!