Witam,
Od pewnego czasu zauważyłem, że w moim akwarium pojawiły się ślimaki. Jest ich chyba z 4 lub 6.
Pytanie brzmi: Czy powinienem się martwić? Czy w moim akwarium nie zrobią one niczego złego?
Z góry dziękuje za odpowiedź.
Bierz młotek i tłucz to cholerstwo ;). Z młotkiem żartuje, ale tęp nim zrobi się plaga.
Obstawiam że już za późno jak je widzisz.
Jak będzie ich trochę to szukaj helenek.
Piszecie tak jakby to nie były zwykłe poczciwe ślimaki jakie się pojawiają same z siebie.. tylko jakieś krwiożercze bestie z przepastnych czeluści Tartaru .. <good>
Można nic nie robić, ślimak nie ryba ale też chce żyć .. a poza tym te zwykłe przytuliki, rozdętki i zatoczki nie szkodzą bo ani żywej ryby nie napadną i nie zjedzą, ani żywych zdrowych roślin akwariowych też nie zjedzą bo za dużo fenoli jak na ich gust mają. Za to wpałaszują wszelkie śmieci i resztki , łącznie z odchodami działając jak akwariowa dżdżownica ;D