Witam. Po przeprowadzce na moim zbrojniku pojawiły się takie rzeczy jak na foto. Akwarium 250l . Część wody przewiozłem w wiaderkach, a część wlałem nowej. Oczywiście w ruch poszły uzdatniacze. Pozostałe osobniki mają się dobrze. Akary również nie odczuły przeprowadzki. Tester wykazał, że wszystko jest w normie (ph,NO2,NO3,Kh itd.)
Zastanawiam się czy to jest wynikiem choroby, czy po prostu walczyły między sobą.
(http://www.galerieallegro.pl/zdjecia/z845/8457456/small/1.jpg) (http://www.galerieallegro.pl/zdjecia/Galeria/8457456/1) (http://www.galerieallegro.pl/zdjecia/z845/8457456/small/2.jpg) (http://www.galerieallegro.pl/zdjecia/Galeria/8457456/2) (http://www.galerieallegro.pl/views/8457456/1.jpg)
A może poparzył się o grzałkę ... wlazł miedzy nią a szybę.
Myślę że A-smi ma rację. Wprawdzie to młody samiec, ale obrażenia wyglądają jak oparzenie. Wygląda że przeżyje.
Nie zwróciłem na to uwagi. Faktycznie grzałka była w rogu akwarium, a on tam się wciskał. Przestawiłem grzałkę w inne miejsce tak , żeby już mu nie przeszkadzała.
Dzięki za radę.
Wrzuć do akwarium jakiś korzeń lub gałąź (może być też kokos) żeby miał się gdzie chować.