Kupiłem korzeń, chce go władować do zbiornika ale wypływa. Poprzedni 2 razy większy poprostu wsadziłem i wszystko gra. Ten jest mniejszy i nie da się go upchnąć w żwir ani nic. Co mam zrobic???
Po kilku dniach moczenia sam opadnie na dno, jeśli nie chcesz czekać to możesz go obiciążyć np ołowiem a po paru tyogniach ołów wyjąć.
Ołowiem? Chyba rybki nie będą zadowolone jak wsadze im żelastwo do wody, podobno trzeba to gotować???
Nie za bardzo widzę tu rolę ołowiu, z korzeniami to różnie jest, możesz go moczyć przez m-c a i przez parę.Jeśli wypływa możesz go przykręcić do pleksi albo czegoś innego np z pcv.Należy tylko pamiętać aby wkręty były dobrze schowane i nie dotykały dna.
Najlepiej jest korzen wygotowac w soli, a potem jeszcze z tydzien moczyc pod obciazeniem w wodzie wymienianej nawet dwa razy dziennie na swieza.
Mozna tez do dna przytwirdzic dobre przyssawki a do niej(nich) przywiazac korzen,a przyssawki przysypac zwirem.
Mozna tez w korzeniu od spodu nawiercic otwory i wlozyc w nie jakies sruby lub cos w tym stylu tylko nierdzewne.
Ludzie - tylko nie ołów - to silnie trujący pierwiastek!
Także nie radzę żadnych, nawet nierdzewnych śrub, należy unikać styczności wszelkich metali z wodą.
Obciążyć można kamieniami, przywiązać kamień żyłką, itp.
Najlepiej jednak wygotować najpierw korzeń w roztworze soli lub chociaż nim korzeń oblać. Nawet taki kupny.
Dłuższe wymoczenie lekkim roztw. soli też nie zaszkodzi.
ja swoje dwa kożenie przycisnąłem kamieniem i już nie wypływają a przy okazji zrobiłem jamkę którą bardzo lubi mój glonojad
Cytat: AdminTakże nie radzę żadnych, nawet nierdzewnych śrub
Bez przesady. Ja tak nie robilem, ale inni akwarysci opisywali te metode na pl.rec.akwarium i jakos nikt tego nie negowal.
Coprawda ołów ze zdrowiem napewno nie jest kojarzony, ale w takiej postaci w jakiej sie go stosuje w akwariach nie jest chyba niebezpieczny. Wiele razy widziałem obciążane korzenie czy roślinki (np mikrozium) ołowiem. U mnie w akwa też już leży długo a rybki nie padają.
Chodzi mi o postać ołowianego odważnika, bo opary topionego ołowiu są napewno szkodliwe a także jego wchłanianie przez organizmu, ale w akwa chyba do organizmu rybki on sie nie dostanie.
Może sie mylę ale bede go dalej stosował jeśli będize to potrzebne.
No cóż możecie ryzykować, może w niewielkich ilościach ołów od razu nie powoduje objawów.
Ale ja trzymam takie rzeczy z daleka od akwa.