mam mieczyki bardzo ładne które przetrwały ospę rybią ale z jednym jest coś nie tak,przekształcił sie z samicy w samca, dostał bardzo intensywnego czerwonego koloru, objaw chorobowych nie widać, ale stwarza wrazenie jak by cały czas był zesztywniały, przebywa cały czas przy dnie ruchy są bardzo powolne, w trakcie karmienia nie widać aby coś jadł,trawa to już około dwóch tygodni, zastanawiam się co mu jest? Proszę o jakąś poradę
Coś podobnego stało mi się też kiedyś z mieczykiem. Zmienił płeć i stał się agresywy i siedział na dnie, po 2 tygodniach mu przeszło. Obserwuj, zobaczymy jak sytuacja się rozwinie.
ale on nic nie je i pewnie padnie z wycieńczenia
Hmm, być może przechodzi jakiś rybi stres.
Ja bym go przełożył na parę dni do jakiegoś małego, nieoświetlonego akwa i wlał parę kropel FMC przy podwyższonej temperaturze. Radziłbym też po upływie kilku godzin wsypać odrobinę pokarmu i obserwować reakcję.
Ja miałem takie objawy ostatnio przy jednej z bocji - tzn. nie zmieniła płci :wink: , ale była apatyczna i nie przyjmowała w ogóle pokarmu. Terapia zaskutkowała i rybka znowu pływa po baniaku z resztą grupy.
Jak zginąć to przynajmniej w walce :)
PZD.
już stosowałem w akwa fmc nie widać zmian
obserwuję cały czas tego nijakiego mieczka w porównaniu do innych jest strasznie chudy, pokazał się dziwny objaw nie wiem czy tak musi być próbuje podpływać kawałek i później bęć bruchem o dno i ponownie kilka razy tak samo- inne mieczyki są normalne.
jeśli nie przyjmuje pokarmu to niestety jego dni są policzone :(
ale co mu jest nic się w jego zachowaniu nie zmienia w porównaniu do innych mieczyków wygląda jak szkielet