Witam
Mam małe pytanko jak niwelujecie stres u ryb związany z nagłym gaszeniem światła??? Czy jest jakiś wynalazek za psie pinądze który by rozwiązał ten problem??
Pozdrawiam
PS:Nie będe zakładał nowego tematu więc przy okazji. Wiadome jest że jak filtr nie będzie działa przez jakiś czas( mówie o dojrzałym filtrze) to wyginą w nim bakterie, no i wałśnie po jakim czasie wyginą bakterie zasiedlające filtr. Bo np: nie będzie światł przez noc to czy czasami ryby nie pływały by do góry brzuchem p takiej przerwie prądu???? Fakt że bakterie nie siedzą tylko w filtrze ale jednak większość tam jest. A tlen przecież nic nie będzie działo( lbiryntowate to sobie poradzą ale takie neonki albo otoski!?).
Jak gasić stopniowo światło ? Bardzo prosto - po prostu kupujesz programatory czasowe do każdej świetlówki osobno i po kłopocie. Mechaniczne dostaniesz nawet za 15 zł. Potem tylko odpowiednio zaprogramować.
Tylko że jak na razie mam 1 świetlówke więc mie bardzo.
A jak z tym wyłonczeniem prądu???
Przerwy w dostawach prądu w dzisiejszych czasach raczej nie powodują strat w akwarium ;) Te wszystkie bakterie nie giną od razu. Zresztą jak już bardzo się tak boisz możesz zawsze kupić sobie jakiś podtrzymywacz napięcia (np. UPS), wtedy krótkie przerwy w dostawach prądu w ogóle nie są odczuwalne. Większość ryb spokojnie wytrzyma jeśli dajmy na to w nocy nie będzie prądu. Nie ma powodów do obaw.
To dobrze bo już zmartwiłem się o zdrowie moich rybek.
A swoję drogą ten pomysł z UPS to nie głupi!
Pozdrawiam
Tak, tyle że taki UPS podtrzyma Ci napięcie może z 30 minut. A jak włączy się grzałka to nawet krócej. Jest więc sens ? Oczywiście istnieją inne urządzenia, ale pozostaje jeszcze kwestia ceny.
UPS to naprawdę świetna sprawa. :) Sam mam takowe coś do akwarium. Zrezygnowałem z zasilania awaryjnego do ogrzewania. Temperatura nie spadnie tak szybko. Na UPSie działa oświetlenie i filtr.
Jako ciekawostkę podam, że UPS 400VA z dołączonym akumulatorem 65Ah działa mi ponad 6 godzin przy 72W oswietlenia i filtrze. :lol:
Co do wątku na temat gaszenia światła, aby ryb nie starszyć można zastosować stopniowe przysłanianie świetlówki. Sam coś takiego kiedyś widziałem u kumpla. Miał pokrywę własnej kostrukcji, gdzie wieczorem stopniowo wsuwał przesłonę z czrnej pleksy.
Ale nam tu chodzi raczej o automatyczną regulację natężenia światła. Nie każdy ma czas i ochotę, aby codziennie powtarzać taką procedurę przesłaniania.
można by wymyślić automatyczna kurtynę z jakimś mechanizmem ślimakowym która zamykałaby sie powolutku przed zgaszeniem światła.taka roleta np. trzeba to przemyśleć żeby było wodoszczelne.mmoze jakiś patent ?
więcej z tym zachodu niż faktycznego stresu przeżywanego przez ryby; nawet jeśli sie przestraszą, że zgasło światło to i tak w ciemności zaraz sie uspokoją. Gorzej jest przy gwałtownym włączeniu światła ale po prostu możemy je zapalać gdy w pokoju jest juz nieco naturalnego świała z zewnątrz i wtedy przejście na "dzień" nie jest tak brutalne.
Ryby faktycznie tylko przez chwile są zestresowane.
A rano słoneczko z okna akurat w tym momencie świeci więc jakoś to muszą przeżyją.
Pozdrawaim