mam 240l i fluvala 304
zeby byl ruch wody w calym akwa i dobrze wymywało syfy z dna zrobilem naokolo akwa , przy powierzchni instalacje z rurek pcv - deszczownice
podzielilem obieg wody z wylotu fluvala na lewo i prawo ( jedna deszczownica byla nad poziomem wody i bąblowła w dzien a druga pod zeby w nocycicho bylo)
i wszystko gralo tylko ciagle przestawianie recznego zaworu ogrodniczego doprowadzilo do kilku powodzi :)
zrezygnowalem z zaworow i podzialu
teraz bezposrednio z wylotu filtra leci dookoła akwa
powodzi nie mam, zrobilem falowanie wody zamiast bąbelkow zeby miec spokoj
tylko dziwna rzecz, ze teraz czesto zapychaja mi sie dziurki w deszczownicy i wylatauja z niej paprochy jakies
moze dlatego ze teraz jest mniejsze cosnienie wody ? ( o polowe wieksze chyba bylo gdy dzialala polowa deszczownicy)
jak sobie z tym poradzic?
elektrozawory sa drogie w utrzymaniu ( duzy pobór pradu)
poradzcie cos
terz mam taki problem. Ciąglwe deszczownia mi sie zapycha jakimiś odpadkami. Wtedy gorzej miesza wode prawie wcale ruchu wody nie ma.
Aha i nie sądze żeby tem temat pasował do działu "Ryby akwariowe" Następnym razem patrz gdzie zakladasz tematy!
Prosze moderatorów o przeniesienie tego tematu do działu techniki akwarystycznej
ten syfek musi sie skądś brać wiec albo filtr puszcza drobinki i sie zbierają w deszczowni albo w wężach rośnie taki brązowy szlam. ja zakładam jeszcze kawałek waty przed samym wirnikiem żeby zbierała to co 'wyrośnie' w filtrze. trzeba tez czyścić węże doprowadzające wodę- powinno pomóc.