Mam 5 jarzency (1 dokupiony dzisiaj) I ten dokupiony dzisiaj razem ze starym plywaja razem w kolko i robia sie w doslownie sekunde dosyc czarne, co to moze znaczyc?
dziwne, nie spotkałem się z takim objawem a mam te ryby już prawie od roku, może opisz bardziej szczegółowo całe "zajście", obecnie mam stado 25 sztuk jarzeńcy i pomimo swej liczebności sa tak samo płochliwe jak kiedy było ich 7 sztuk, te ryby są bardzo wrażliwe na ruch poza akwarium i wszelkie zmieny otoczenia - boją sie bardziej niż inne kąsaczowate ...
mysle, ze sa 2 wyjscia
albo ze soba w jakis sposob walcza ( samce np. o kobitki )
albo sie do siebie zalecaja :P
Kiedy u mnie tarly sie jarzence to nie pamietam, czy robily sie czarne, ale poruszaly sie tak jak ty tam to napisales. Przyjrzyj sie, czy kiedy sie tak zachowuja nie ma zadnych jajeczek odplywajacych od nich :P
To zachowanie juz sie nie powtarza, ale robily to wczoraj dobre pol godziny, zadnych jajeczek nie bylo. A opisac nie wiem jak oglbym dokladniej, w jednym miejscu krecily sie wokol siebie, czasem sie doknely, na chwile odplywaly potem znowu to samo, i za kazdym razem gdy sie tak krecily to robil sie czarne (nie cale, ale czesciowo)
hmm, wydaje mi sie ze to byly damsko-meskie sprawy, a czemu bez jajeczek, to nie wiem :P
Zapomnialem sie pochwalic ze moje jarzence w ogole nie sa strachliwe, mozna przechodzic obok akwarium a one nic, nawet stukania sie nie boja :lol:
to ewidentna walka, a nie zaloty
hmmmmm to dziwne, tyle czasu hoduję te ryby i nigdy nie widziałem aby ze sobą walczyły i "czerniały", jakieś drobne utarczki,szybkie pościgi,ale cos takiego ani razu ...
zauważ, że ta sytuacja miała miejsce po wprowadzeniu nowego osobnika - dokładnie to samo robią neony
PS: Jarzeńce to jedne z moich ulubionych kąsaczy - będę musiał kiedyś do nich wrócić.
Eheh, dziwna sprawa, moze moje jarzence sa inne :lol: