Witam
Mam problem z wodą gdyż jej parametry są kiepskie.
Twardość ogólna - 28-29 stopni
twardość węglanowa - 21-22 stopnie.
Jest to woda z jury krakowsko- częstochowskiej.
W tej wodzie poza anubiasami i cryptocoryną nic nie chce rosnąć.Znajomy akwarysta polecił mi żebym do akwarium włożył lignit który to obniży twardość wody i ją zakwasi.Co sądzicie o tym rozwiązaniu, czy też może macie jakieś inne pomysły.Moje akwarium ma pojemność 112 litrów.
Może filtracja RO ?
a tanio to wychodzi :>??
a stosuje ktoś z Was lignit?Jak on wpływa na PH wody?
lignitu nie stosuję bo boję sie o pływające resztki - moje rybcie to gwarantuja,no chyba ze w filtrze kosztem wkładów. ale ro jest tańsze niżbyś kupował wodę w sklepie- nawet do picia po zamontowaniu mineralizatora sie nadaje i jest taniej i zdrowiej niż z rury. twardość miałbyś wtedy jaką chcesz bo faktycznie mało co rośnie i ryby ciężko dobrać jakieś.
Cytat: KPTSKa tanio to wychodzi :>??
Na sam poczatek jest to koszt dosc spory. Koszt filtra w tej chwili jednak i tak jest mniejszy niz jeszcze kilka m-cy temu, ale to wydatek 250-300PLN. Jednak na dluzsza mete przy Twojej wodzie wyjdzie najtaniej.
Cytat: A-smiCytat: KPTSKa tanio to wychodzi :>??
Na sam poczatek jest to koszt dosc spory. Koszt filtra w tej chwili jednak i tak jest mniejszy niz jeszcze kilka m-cy temu, ale to wydatek 250-300PLN. Jednak na dluzsza mete przy Twojej wodzie wyjdzie najtaniej.
a może kolega by spróbował kationitem zbić twardości ? :)