Od dłuższego czasu mam problem z moimi rybciami.
Otóż pojawiają się białe pojedyńcze wystające kropki na pysku w okolicach koło oka, ponad tydzień temu zdechł na skalar z takimi samymi objawami - jemu stracznie spuchło oko bo jeden taki biały punkt zrobił mu się właśnie na oku, nie dochodzi do wysypki na całym na całym ciele, pojedyńcze punkty na pysku, atakuje pojedyńcze ryby, poprzedni padł ponad tydzień przed pojawieniem się pierwszych objawów u następnego, ryby mimo choroby chętnie jedzą i są aktywne, po padnięciu pierwszego sprawdziliśmy wszystkie parametry wody, chyba w normie: GH - 20 / PH - 7,5 / NO3 - 10 / NH3-NH4 - 1,5 / NO2 - 0,2)
Najpierw zabiły mi z 3 neonki, ale myslałem, że to kwestia słabej odporności tych rybek, ale teraz wirus zabrał się za duże zdrwoe skalary.
Zawsze pojawiają się na jednej rybce dopóki z czasem nie padnie, apo tym przerzucają się na nastepną rybcię.
Co to może być, jakies pasożyty? Raczej to nie jest ospa bo by zaatakowala wszystkie rybcie i na całym ciele, moim zdaniem.
No i czym to leczyć, tak aby nie uszkodzic przy okazji zdrowych ryb, m. in. glonków.
Pozdrawiam i prosze o pomoc.
no nie jest to tez woda za czysta zwłaszcza te 1,5 amoniaku ,czy to mg/l ?
napisz jeszcze jakie to akwa i jaki filtr? miałem takie coś na oku rybki jednej po ataku ospy wiec myślałem ze to były nawroty ale rybki dały se radę. kulorzęski są zawsze w akwarium uaktywniają sie najbardziej przy złych parametrach wody gdy rybki są mniej odporne. zastosowałbym kuracje sól morska lub niejodowana + temp. 30-33 st przez tydzień. spróbuj tez zmniejszyć twardość wody i pH bo nie jest dobra ani skalarom ani neonkom.
pozdrawiam
Akwarium 220 l, temp 28 C, filtr EHEIM 2213, bez żadnej chemii?
trochę za mały ten filtr, u mnie chodzi w 30 l.. jest dobry bo nie przepuszcza brudów bokiem jak większość tanich filtrów z koszyczkami ale ma za małą pojemność.
co masz na myśli - bez chemii?
Za mały? przecież to jest filtr do akwarium do 240 l,
a ile tej soli bys wrzucił do takiego akwarium?
Mówiąc o chemii, myslałem o jakiś lekach...
Sól jest najleprza, niezawodna na wszystkie choroby grzybnicze i większość pasozytniczych. Na 220 litrowe akwarium, wsyp ze szklanke soli, albo dwie.
sądząc po twoich pomiarach jednak jest za mały. osobiście nie wyobrażam go w akwa 250l. wydajność filtrów jest naciągana przez producentów, zmniejsza się ona ze wzrostem słupa wody jaką ma pokonać pompka, z zanieczyszczeniem wkładu wstępnego, z zabrudzeniem wirnika itp.
nie wsypuj nigdy soli do akwarium bo nie rozpuści się dokładnie - możesz mieć przykrą niespodziankę, rozpuść ją dobrze w wodzie do podmiany i zmieszaj np. przy wylocie filtra . dawka wystarczająca jest 1-2 łyżeczki na 5 l wody w akwarium.
Może i masz rację z tym filtrem, no dobra spróbuje z tą solą, podniosę na tydzień temperaturę do 32C i zobaczymy, a glonkom sol nie zaszkodzi?
Dzięki za wskazówki
Pozdrawiam
sól nie jest takim zagrożeniem dla glonci . stężenie jest naprawdę minimalne. gorzej może być z rybkami z zakresu temperatur 22-24 st. np. moje innesy nie wytrzymały kuracji, natomiast molinezje bardzo się ożywiły. dodałem też uzdatniacza do akwarium bo w wyższej temp. groźne może być stężenie amoniaku (tak na wszelki wypadek) i podłączyłem napowietrzanie bo spada też ilość tlenu rozpuszczalnego w wodzie.
Ja mam kilka skalarkow, 8 sztuk neonków, kilka bocji, wspaniałych, tygrysich, kilka glonków, jednego gibbicepsa ( i tego byłoby najbardziej szkoda, bo już spory), kilkanaście krewetek filtr i amano i parkę gurami niebieskich.
Wymieniam ok. 30-40 l wody co 2-3 tygodnie, więc raczej powinno być dobrze, może od jedzenia żywego się poajwiają jakieś pasożyty, choć ostatnio jadę tylko na suchym i mrożonce.
sporo tych rybek na 200l. bocje i gibiceps- ten to brudzi :wink: swojego nie karmiłem a niezłe 'girlandy' wisiały na roślinkach. ja bym robił te podmiany co tydzień minimum + większy filtr.
pasożyty wędrują raczej z żywego ,tego ze stawów ale nie ma nigdy gwarancji- ja np. nie daję nigdy ochotki żywej i staram sie kupować mrożonki z hodowanych robali.
Rzeczywiście gibicek nieźle brudzi, ale jest naprawdę fantastyczny.
Zastosowałem się do Twoich wskazowek, podnioslem temp do 30 C, jeszcze może dzisiaj dorzucę ze 2 C wyżej, zwiekszyłem napowietrzanie, wlałem przy podmianie prawie półtorej szklanki soli niejodowanej, zobaczymy jak będzie.
Jeśli chodzi o filtr to jak dotąd przez prawie 2 lata sie sprawdzał,
no może bym i kupiła większy ale obecnie nie ma to w moim budżecie kasy, niestety...
Napiszę o efektach kuracji
Dzięki za uwagi
Pozdrawiam
powodzenia :wink: , to ty jesteś ona? :shock:
naturalnie że on, ha, ha,
mam jeszcze pytanko działanie filtru w trakcie kuracji nie przeszkadza?
filtr ma chodzić non stop jak zawsze i lepiej nie przekarmiać ryb w tym czasie żeby nie brudziły za mocno bo zwiększają wtedy azoty w wodzie.
Jest juz po dwóch dniach lepiej, białe kropki prawie zgineły, ale jeszcze troszkę widać jakby pozostałości po nich, jeszcze do końca tygodnia potrzymam akwarium w tej soli i przy podwyższonej temperaturze.
ja dopiero po tygodniu pozbyłem się kropek, ale nie u wszystkich ryb siedziały tak długo. nie możesz obniżyć żeby kulorzęsek nie zaatakował powtórnie. powodzenia.
U mnie jutro minie właśnie tydzień, i na moim skalarku część kropek zniknęło, ale jeszcze widać małe kropeczki, jakby ślady po tych kropkach,
postaram się jeszcze kilka dni potrzymać podwyzszona temperaturę, pytanie czy dorzucić jeszcze soli czy nie?
jeśli robiłeś podmianę w międzyczasie to możesz dorzucić ,ale jeśli nie to lepiej nie przesadzić.
Jeszcze nie robiłem podmiany, chce ja zrobić po zakończeniu kuracji.
Tyle tylko że przy tak wysokiej temperaturze nie wytrzymują krewetki, 2 mi padły. No ale albo ratowanie rybek albo krewetki. Wciąż na skalarku widać jedną kropkę malutką, ale nie chce zniknąć mimo, że to już minął tydzień.
Dzięki za pomoc!!!
Moje rybcie juz zdrowe, temperaturę obnizyłem, a zauważyłem też że po wlaniu soli filtr zaczął lepiej chodzic czyżby sól wyżarła trochę syfu.
Pozdrawiam
Paweł
I nagle gdy juz wydawało się że wszystko jest ok, to nie wiem co się stało ale skalar ma normalnie diurę w głowie nad pyskiem, wygjąda to strasznie, jakby mu inny skalar wydziobał tą dziurę, oddycha szybko generalnie niezbyt dobrze wygląda, chyba już po nim. Może te france rozwijały mu się pod skórą i teraz wszystko się rozpadło?
Co to jest?
Pomocy?