Czy można wielkopłetwa wspaniałego trzymać razem z żyworódkami w akwa ogólnym.Czy to naprawde taki wielki zawadiaka że będzie mi rybki lał(nie wiem nic konkretnego o nim bo go nie chodowałem) :oops: :roll:
No, to niezły agresor. Mógłby gupiki pozamęczać. Mieczyki jakieś duże (ale tylko duże) mógłbyś ewentualnie z nim trzymać, bo mieczyki nie dadzą sobie w kasze dmuchać.
Tak niegrzeczna rybka, moze zamiast żyworódek to daj tam pielęgnice pawiookie :D ??
hehehe ja chce je do akwa z molinezjami,mieczykami i gupikami(akwa by mialo ok 90 litrów)Bardzo mi się podoba.Więc jak radzicie :?
Po pierwsze to gupikami a nei głupikami!!!!!!
Pomyłka.
Jakie muszlowce człowieku!!!
Wielkopłetw wspaniały :D
:D pomyliły mi sie tematy :oops:
Nie jak pisałem do gupików bym nie wpuszczał wielkopłetwa. Jes agresywny. Naprawde. No jeszcze molinezje by uszły, ale takie naprawde duże ok 10 cm
Głupików to moge się pozbyć ja to ich mam już z 7 pokolenie w akwa :D
No nic jeszcze zobacze bo tak to w akwa by były jeszcze kiryski,zbrojniki niebieskie i może bocje(te mniejsze :D )
Cytat: remol;]Jakie muszlowce człowieku!!!Wielkopłetw wspaniały :D
????
Komandos wykasował swoją wypowiedz wcześniejszą :D
No to jak wsadzac czy nie?Może zaryzykuje(do odważnych świat należy :wink: )
Wg mnie jakby rybka od małego z żyworódkami była trzymana to by sie nic nie stało.
Jak wsadzisz to po ok pół godziny będzie zamęczał inne rybki.
No to są jednak agresywne ryby, ale może sie trafić łagodniejszy i jest ryzyko że trafi sie taki kozak że będzie wszystko terroryzował.
Jak już mają być żyworódki to tylko dorosłe (duże) mieczyki
Ok chyba spróbuje.A czy danio będzie terroryzował(chyba nie dogoni go ale się pytam :D )
jakie danio:
Malabarskie mogą być bo są duże
Pręgowane i lamparcie (w szczegulności odmiana welonowa) nigdy w życiu
No to jakie rybki do wielkopłetwów zajmujące środkową i górną część akwa :?: :roll: A może lepiej kupić i sobie głowy nie zawracać np prętniki karłowate :?
Cytat: remol;]A może lepiej kupić i sobie głowy nie zawracać np prętniki karłowate :?
Dobra odpowiedź :wink:
Z żyworódkami nie polecam. Prawdopodobnie źle to by się dla nich skończyło.
Moje atakowały też nieco większe ryby niż gupiki czy molinezje.
Nie wiedziałam na co się decyduje kupując wielkopłetwy i po pewnym czasie słabsi współlokatorzy byli bardzo poturbowani.
Macropodus potrafi stać się groźną bestyjką.
:| Ale mnie sie wydaje , że jak już masz Ameryke Środkową i Meksyk to po co mieszać z koreą czy chinami(Wielkopłetw) czy z Indiami(Prętnik)??
Może żałobniczkę (Rio paraguay nie jest tak daleko od Meksyku) ona też jest ładna, mało agresywna i rośnie tak jak Macropodus opercularis, ok 8cm.
Widzisz ale ja już hodowałem ameryke a tera powoli zmieniam na rybki z azji :D (nie mam tyle kasy żeby wpaść i kupić odrazu tego co mi potrzeba :D )
Wielkopłetwy zjedzą gupiki. To ryby drapieżne o dość silnych pyskach. Mozna je trzymać np. z gurami dwuplamistymi ale w dużych akwariach. Jesli masz mniej niz 100l to raczej nie ekserymentował bym z akwarium towarzyskim z wielkopłetwami. Ryb takich jak danio nie trzyma się z rybami labiryntowymi (wyjątek to danio kropkowany). labiryntowe nie lubią towarzystwa ryb szybko pływających.
Jesli chcesz w 90l trzymac jakieś labiryntowe to proponuje prętniki, bojowniki lub ostrogony. Na dno piskorki lub małe gatunki bocji. W toń mozna wrzucić jakies ryby z rodzaju Rasbora, których asortyment na rynku jest coraz większy.
I tak też chyba zrobie.A chodowałeś już lukas gurami czekoladowe(masz na obrazku)Napisz mi coś o tej rybce(mało jest o niej w sieci :wink:
hmmm wielkopłetw, czyli makropod jak mniemam, potocznie...
powiem tak: miałem kiedyś 100l ogólne [co tam nie pływało :lol: ] i ryby te były u mnie raczej spokojne, nie licząc tarła, miałem żyworódki i był pokój
odchowałem potomstwo w ogólnym i nie zarejestrowałem zgonów z winy tych ryb
To ja już nie wiem. W hodowli labiryntów nie jestem takim leszczem.Może jednak spróbować bo akwa bardzo zarośnięte i w razie zamieszek nie ma problemu.Nowe akwa stawiam przed świętami(90/30/35 :D )
Mam wielkopłetwa. NA początku kupiłem dwa małe samce i był młyn. Odradzam. Ale kiedy pozbyłem się jednego to jest spokój juz od roku. Makropod pływa sobie w akwa towarzyskim i nikomu nie wadzi. Czasami nawet usuwa się przed innymi. Podejżewam że z nimi jest tak jak z bojownikami każdy ma inny charakter. Napewno lepiej wpuścić go jak jest mały a nie dorosłego osobnika