Witam. Mam zbiornik 200 l, w nim 8 neonów czerwonych, 10 razbor, gupiki, kiryski. Jakiś czas temu kupiłam bocje - te oczywiście dostały ospy, jedna padła, druga wyzdrowiała - czeka na oddanie. Stosowałam leczenie constapurem i podwyższoną (28 st) temperaturę. 3 dni temu zauważyłam że jeden neon ma rozdęty z jednej stron brzuch, tak że wyrzywiło całą rybkę, ale pływala , jadła,miała ładne kolory. Dziś padła. czy to choroba zakaźna, czy wiązać to z leczeniem ospy ? Pozdrawiam. Aha - posekcji okazało się że w brzuchu - wodnista mazia, bez grudek.
może mu po prostu zaszkodziła chemia? szkoda tez tej bocji
czyli podmienić trochę wody i czekać na rozwój sytuacji ?
nie wiem jak jest z kuracją kostapurem więc lepiej stosuj się do ulotki. na pewno zostaw temperaturę a może nawet zwiększ do 32-33 st?
w zasadzie kurację constapurem zakończyłam, zgodnie z ulotką zastoowałam 4 dawki, w 1,3,7,10 dniu. tylko na bocjach były objawy choroby, jedna padła, druga sierota wystraszona chowa się wiecznie. Inne rybki wyglądały na zdrowe.