Każdy z was pewnie kiedyś zaobserwował coś ciekawego, niecodziennego, niesamowitego itp. :D. Proponuje podzielić się tym z czytelnikami forum :). Ja osobiście obserwując spokojny Aqua świat zobaczyłem jak mała black moly (około 1,5cm+-)podpłyneła do zbojnika i skubneła go (chyba myślała że to żarcie) a ten na to energicznie podniósł się i uderzył ogonem małą rybke tak mocna że przeleciała z 10cm i wpadała na filtr, rybka żyje do dziś ale już za bardzo nie chce się zbliżać do zbrojnika :)
moje neony kiedyś tak bardzo chciały wyskoczyć z akwarium i próbowały ale bez skutku bo mam pokrywe ale pewnego razy licze je i brakuje mi jednej myśle gdzie ona jest chyba jej nikt nie zjadł bo miałem same neony i pomyślałem że może wyskoczyła ale jak,jak mam pokrywe spglądam pod pokrywe a tu ona przyklejona do niej ale mialła czszęście że było wyłonczone oświetlanie bo by sie spaliła.
Ostro :shock: , a długo tam wisiała :?: , u mnie też zniknął neonek ale go nie znalazłem :? .
u mnie raz w pierszą noc bez pokrywy jak miałem danio malabarskie to w nocy łapalem(bylo słychać jak po podlodze skaczą hehe)Bardzo widowiskowe są walki glonojadów.Mialemm raz 2 samice i walczyły ze sobą przysysając sie do grzbietu.tak ostro walczyły że aż korzeń w akwa sie ruszał :shock:
ja mialam przykra "przygode", a mianowicie: siedzialam sobie przed kompem, filtr zawsze chodzi cala dobe...a tu co? slysze jakies buczenie i nic nie filtruje, nie napowietrza.... No to wzielam filtr do lazienki, bo moze sie czyms zatkal. Otwieram, myje dol, gabke itp.... nic. Otwieram gore i wylatuja zwloki glonojada. nie mam pojecia jak on sie tam znalazl, bo gora przeciez wylatuje natleniona woda pod duzym cisnieniem...wiec tak by mu sie nie udalo tam wejsc... Myslalam ze go moze zassalo od dolu, ale nie, bo byl za duzy... i by go zmielilo...a byl caly.
No i co to bylo?
Nie mam pojecia. Glonojadka bylo mi bardzo zal, ale coz, trzeba bylo kupic nowego...
ostanio w nozcy kiryśnik mi wyskoczył z akwa ,ale niebyło by nic niezwykłego , ale wylądował mi na glowie(twarzy) blisko akwa mam łóżko ,pokrywe dopiero robie:]
zaś moj kolega miał niezniszczalnego złotego karasia, trzyma w zabudowanej altance akwarium, na zime ocieplane , lecz raz wyłączył ogrzewanie , jak wrocił zastał karasia w kostce lodu , włączył ogrzewanie
i jak sie lód stopił okazało sie ze rybka zyje:P (2 razy takie sytuacje )
i raz zastał rybke jak lezała na podłodze , mowił ze sucha była juz ale ją wrzucił do akwa , po jakims czasie w bezruchu zaczeła pływać:]
jak suche to już nieżywa.Rybie skrzela są bardzo wrażliwe i to one pierwsze się osuszają i przylepiają do pokryw skrzelowych i rybka ginie(kolega widać ma czasami bujną wyobrażnie :) )
albo ta kosta lodu?? niemożliwe. ciekawe jak oddychał.
niesadze raz z moja siostra to widziala
Cytat: remol;]jak suche to już nieżywa.Rybie skrzela są bardzo wrażliwe i to one pierwsze się osuszają i przylepiają do pokryw skrzelowych i rybka ginie(kolega widać ma czasami bujną wyobrażnie :) )
:lol: :lol: :lol: niektóre ryby, np. sumy indyjskie mogą przetrwać przez kilka mies. bez wody. Sam mi kirysnik w nocy wyskoczył, rano był juz suchy ale jak wrzuciłem go do akwa - ożywił. Welony także, a z tym lodem to normalne -a to jak na wolnosci z karasiami ? zima przychodzi przeciez ;)
bez wody ale to raczej płucodyszne :) nie wiesz co prubowałem to ze zlowionymi karasiami i jakoś nie ożyły :) .Nie wierze :D
a co w tym dziwnego że ożyły? nie ożyły wam nigdy karpie przyniesione ze sklepu w reklamówce albo zamarznięte? coś się komuś jeszcze zdarzyło?
Jakiś czas temu wyskoczył mi Labeo. Myślałam że nic juz z niego nie będzie, był jeszcze wilgotny, ale widać było że leżał troszkę na tym dywanie i nie oddychał zupełnie :( Zanurzyłam go w wodzie i spontanicznie zaczęłam masować mu skrzela. Wydawało mi się że to bez sensu, bo on już nie żyje i nic to nie da, ale coś podświadomie mówiło mi, że moge coś jeszcze zrobić. Po dłuższym czasie ku mojemu wielkiemu zdziwieniu zaczął poruszać pyszczkiem, najpierw bardzo powoli, później coraz częściej, potem zaczęły się ruchy skrzeli i zaczał pływać !
Niestety 2 dni później dopadła go pleśniawka i zdechł :(
A z danio malabarskim też miałam przypadek że wyskoczył mi w środku nocy i łapałam go po omacku w ciemności (usłyszałam że się rzuca po podłodze, a leciec na drugi koniec pokoju żeby zaświecic światlo nie było za bardzo czasu :P ).
te malabarskie to bardzo wytrzymałe rybki.wyskoczą na podloge i nic :)
Cytat: szef1992Ostro :shock: , a długo tam wisiała :?: , u mnie też zniknął neonek ale go nie znalazłem :? .
nie wiem ale jakieś 1,5 godziny :)
Twarda była :). A żyje jeszcze i jak się ma :) ?
żyje i ma sie dobrze może ją pozdrowić??
Jasne, Pozdrów ją odemnie i od moich rybek :lol:
A kto powie jeszcze coś ciekawego odnośnie tematu tematu :D
dziekuje i też cie pozdrowia i twoje rybki tez i mam jeszcze jeden dziwny przypadek odłowiłem moją gupiczke dzisiej bo jest w ciąży i gupik zaczął pływać do dołu ogonem i masować sie koło filtra czy jest to normalne
Nie wiem, nie mam gupików :), ale może cieszy się że ma spokuj od swojej kobity :D
może sie cieszy ale dzsiej już sie nie masuje ale za to kardynałka złożyła ikre w kokosie i tylko tam siedzi nie wiem czy to na pewno jest od niej ikra jest biało-szara czy to od niej ??
Szczerze mówiąc nie wiem :? . Ale poczytaj w necie może coś znajdziesz, albo czekaj aż ktoś odpisze :)
Mialem kiedys zólwia ktory uciekł z akwarium, było to w pażdzierniku, przeszukałem cały dom ale go nie znaleazlem. Az tu w maju nastepnego roku siedziałem z kumplem w altance przed domem i patrze a tu nagle po trawie przesuwa sie żółw :o . Pomyslalem ze to niemozliwe, podeszlem wziołem go do reki, a tu patrze ze ma on na panczerzu zółtawa plame , zupełnie jak moj żółw. Nie mam pojecia jak on przezył zime ale podejrzewam ze przeczekał ja w oczku wodnym sasiada. A wy co o tym myslicie??
zolwie sie na zime zakoppuja w ziemi wiec morze twoj wlasnie tak zrobil :wink:
Cytat: lolo12...mam jeszcze jeden dziwny przypadek odłowiłem moją gupiczke dzisiej bo jest w ciąży i gupik zaczął pływać do dołu ogonem i masować sie koło filtra czy jest to normalne
no ja tak zauwazylam z mieczykiem ze po tym jak sie tarł z mieczykowa to potem sie zalecal do niej i plywal tylem tak jakby chcial tym mieczem swoim ja ukuć czy nie wiem co.... dziwilo mnie to tez :)
Cytat: zuza
no ja tak zauwazylam z mieczykiem ze po tym jak sie tarł z mieczykowa to potem sie zalecal do niej i plywal tylem tak jakby chcial tym mieczem swoim ja ukuć czy nie wiem co.... dziwilo mnie to tez :)
No jam mysle ze chodzilo o cos innego niz ukłucie. hehe :wink:
Kolega miał w akwarium karlika. Akwarium było przykryte niezbyt szczelną pokrywą ze sklejki. Ponad powierzchnię wody wyrastały pędy wąkrotki okółkowej. Pewnego dnia karlik zniknął. Dzieci kolegi znalazły go, bodaj że po trzech dniach, w wypełnionej wodą podstawce pod doniczką stojącą na podłodze, na szczęście w tym samym pokoju co akwarium.
W moim akwarium zbrojniki zachowuja se dziwnie. Mianowicie mam jednego doroslego osobnika (samca) i dwa malutkie (okolo 2 cm). Male zbrojniki ciagle wchodza pod tego wiekszego i siedza schowane pod jego pletwami. O dziwo duzy zbrojnik wogole nie protestuje. Wyglada na to ze polubil maluchy.
pozdrawiam
Zaadoptował je może :). Jest samotnie wychowującym ojcem :).
A masz może możliwość zrobienia i wrzucenie foty, :) chętnie bym zobaczył takie coś :D
Szef fotke moge zrobic, ale niestey nie mam jak jej przeniesc na kompa z mojego telefonu. Moze wkrotce dorobie sie cyfrowki. Wtedy zamieszcze zdjecia mojego akwarium na forum.
Kiedyś nie mogłem doliczyć się moich gupików. Jak czyściłem filtr to za filtrem znalazłe ogon gupiczki ale zastanawiałem się gdzie jest reszta.
Niedawno dodawałem 3 danio do akwa, wszysktko już pochowałem zamknąłem pokrywkę a tu ku mjemu wielkiemu zdziwieniu mała molinezja skacze po dywanie. Niewiedziałem skąd ona tam się wzieła uratowałem ją, ale byłem tak przestraszony że hej. :roll:
Wczoraj mój glonek, zwariował :D... zaczął pływać po całym akwa odganiając wszystkie ryby i robiąc przy tym wielki zamęt w akwa. Odbiło mu chyba :P. Pływał tak z 10 minut. I chyba sie ostro zmęczył i zgłodniał bo wrzuciłem mu tabletke roślinną którą bardzo szybko zjadł a potem jeszcze wrzuciłem do akwa gruby plaster (2cm) marchwi którego połowe zjadł przez pareenaście minut :D. A normalnie męczy taką z 4 dni :D.
dzisiaj wkladajac napowietrzacz do akwarium... POmagal mi przy tym moj ojciec... A mianowicie trzmal pokrywe:/ Oczywiscie gdy juz wszystko ustawilismy patrzymy a miedzy szyba akwariowa, a szafa lezy ryba... Zaczela skakac az trafila za akwarium... NIe ma tam dostepu za wielkiego dlatego musielismy ja przesuwac dlugim patykiem... Okropne wiem, ale moze dzieki temu zyje... Na cale szczescie wyszla z tego cala a teraz swobodnie plywa sobie w akwarium i zachowuje sie jak zawsze:)