Moje bojowniki mają już 5 dni i 0,5 cm długości :) Do tej pory nie dawałam im nic do żarcia, ale teraz są już chyba wystarczająco duże, żeby zjeść coś bardziej konkretnego niż jakieś pantofelki itp :wink: Co mogę im dać?
Myśle że już można dać glizde ale chyba raczej tak (^ - ^)
Smithi: jaką znowu glizdę?
Taki pięciodniowy narybek może zjeść co najwyżej larwy solowca (można kupić jaja solowca w puszce do wylęgu).
Ale nie jestem pewien czy narybek labiryntowy jest od razu dość duży do solowca...
Czy ktoś rozmnażał labirynty?
możma podawać minimalne ilościu roztartego w wodzie zółtka jaja kurzego gotowanego na twardo.
Dobra sorry sorry to żem zmaścił ale tak myślałem ale z góry sorrki .. 8)
"glizdę" :mrgreen: :lol:
Jajko też niezbyt, bo to jest akwa ogólne. A z tym solowcem to co się robi? Kupię jaja w puszce i co mam dalej z tym robić, żeby się wylęgło? A może takie mrożone mogę kupić? Aha, dzisiaj po włączeniu światła widziałam na szybie takie malutkie białe robaczki (w dzień chyba w żwirku siedzą) i bojowniczęta to żarły.
To pewnie taki rodzaj pierwotniaków, kiedyś też takie miałem. To może rybcie się najedzą :)
Solowce wylęga się w słonej, silnie napowietrzanej wodzie.
Dokładnego przepisu musisz poszukać w necie, niestety szczegółów nie pamiętam.
Bojowniki maja juz 10 dni, a najwieksze ponad centymetr dlugosci :) Dzisiaj jade do zoologicznego i chce cos im do zarcia kupic. Widzialam tam w sklepie larwy komara, moze byc? A mrozonki jakies moge tym maluchom dac?
No i kupilam cyklop mrozony, czesc rozmrozilam i wrzucilam do akwa. Bojownik bardzo sie ucieszyl i pochlanial to w tepie ekspresowym, natomiast maluchy nie byly zbytnio zainteresowane :( Niektore nawet probowaly to jesc, ale zaraz wypluwaly. Przekonaja sie jescsze do tego czy moze mam cos innego sprobowac im dac?
Nie dawałeś mu jeść, trzeba było mu dawać bardzo pokruszony suchy pokarm, teraz daj mu ochotki
Narybek bojownika nie spojrzy na suchy pokarm, nawet pokruszony :lol: Rybcie juz sie troche przekonaly do cyklopa. W kazdym razie cos tam sobie znajduja do jedzenia, bo rosna jak na drozdzach.