Kolega postanowił mnie obdarować 2 molinezjami black molly. Chodzi o to, że jedynie w pracy możemy je sobie "przekazać". Stąd moje pytanie - w czym je przetransportować i jak coby wytrzymały te 8 - 9 godzin :?: Jest w ogóle takowa możliwość :?: Transport będzie samochodowy więc o temperaturę otoczenia nie muszę się martwić, pozostaje tylko kwestia czasu ...
najlepiej sporawy sloik, wtedy w pracy odkrecisz wieczko i sobie beda zyly jak w mini akwa :D na pewno przezyja :!:
albo worki foliowe do transportu rybek.
Musisz poprosić o nie w zoologu
worki nie bo moze zabraknac tlenu w worku :!: lepiej sloik :!:
Jeśli będzie to duży worek to nie zabraknie a po drógie to słoiki lubią przeciekać
ze jak :?: lane szklo przeciekac :?: na jakim ty swiecie zyjesz :?: predzej worek peknie przypadkiem niz sloik :!: a to chodzi o to ze ma postac troche na biurku :!:
Ale w samochodzie może przeciekać słoik między szkłem a zakrętką :wink:
zalezy jak sie go postawi :!: no to mozna polaczyc te 2 rzeczy i wcisnac sloik w foliowke a potem go z niej wyjac :wink:
Cytat: SeboosKolega postanowił mnie obdarować 2 molinezjami black molly. Chodzi o to, że jedynie w pracy możemy je sobie "przekazać". Stąd moje pytanie - w czym je przetransportować i jak coby wytrzymały te 8 - 9 godzin :?: Jest w ogóle takowa możliwość :?: Transport będzie samochodowy więc o temperaturę otoczenia nie muszę się martwić, pozostaje tylko kwestia czasu ...
prosze czy mógłbym z tobą pogadać przez gg albo na czacie jak tylko się da byłbym bardzo ale to bardzo wdzięćzny
co chcesz wiedziec dokladniej :?: to moze ja ci pomoge :!:
Cytat: bakuMGKco chcesz wiedziec dokladniej :?: to moze ja ci pomoge :!:
wszystko o właściwościach wody na 260l
ile trzeba co2 i ile razy w tygodniu jakie ph twardość no3 po4 aby roślinki dobrze rosły :)
Cytat: Piotrek1Cytat: bakuMGKco chcesz wiedziec dokladniej :?: to moze ja ci pomoge :!:
wszystko o właściwościach wody na 260l
ile trzeba co2 i ile razy w tygodniu jakie ph twardość no3 po4 aby roślinki dobrze rosły :)
hehe a kto ci na to odpowie? są normy dopuszczalne na wszystkie mikro i makroelementy i nie można ich przekraczać ale dużo zależy od tego co będziesz miał w akwarium, ile światła , jakie rośliny , najważniejsze jaką masz wodę w kranie. musisz mieć też kilka testów na no3, pH,co2, po4 no i twardości dH i kH
pozdrawiam.
zastanow sie nad obsada a potem pogadamy o tym jakie stworzyc tam warunki wodne :!: idzie to wyregulowac tylko zalezy od rybek jakie chcesz miec :!:
Są takie tabletki tlenowe właśnie na takie okazje, trzeba wrzucić jedną i powoli przez kilka godzin tlrn się z nich ulatnia do tego najlepiej słoik 5 litrowy.
cześć proponuje worek foliowy albo 2 włożyć jeden w drugi!! takie worki są mocne ja wiozlem 6h i nic sie nie stało. A z tlenem to mozesz dac tabletke, ale... nie trzeba mozesz otwozyć worek na kilka minut to sie tlen napełni sam.
najlepiej użyć worka do transportu ryb. Wody nalać do połowy wysokości worka lub trochę mniej, resztę wypełnić powietrzem (zrobić to zwykłą pompką powietrza do akwaium). Dobrze zawiązać i tyle. Worek nalezy przechowywać w ciepłym miejscu. Dobrze byłoby go również zaciemnić, poprzez chociażby zawinięcie go w bluze , albo wsadzenie w jakieś pudełko. W ciemności ryby są spokojniejsze, przez co zużywają mniej tlenu.
Cytat: lukasWorek nalezy przechowywać w ciepłym miejscu. Dobrze byłoby go również zaciemnić, poprzez chociażby zawinięcie go w bluze , albo wsadzenie w jakieś pudełko. W ciemności ryby są spokojniejsze, przez co zużywają mniej tlenu.
jak kupowałem paletki to worek z rybą był wsadzany do mniejszego(czytaj - krótszego :wink: ) worka z czarnego plastiku. pierwszy raz się z tym spotkałem.
najlepiej zawsze pakować większe ryby w pojedyncze worki. we dwie kaleczą się prawie zawsze.
na pewno sie nie napelni a sloik to najlepsze rozwiazanie :!: ja znad morza wiozlem sobie pamiatke (glonka :P )w sloiczku i mi normalnie przezyl i juz ma 3 latka :D
A czy jest możliwość żeby przewieżć rybki do Holandii? czy przezyją 9 godzin jazdy samovhodem i jakie powuinny mieć w tym czasie warunki?
Przeżyć, przeżyją. Tylko, że istnieją stosowne przepisy dotyczące przewozu zwierząt. Należy sprawdzić czy ryby dopuszczone są do obrotu w danym kraju itp. No, chyba że zamierzasz uprawiać kontrabandę ;)
Najlepiej transportować ryby w workach, które umieszczamy następnie w styropianowym pojemniku lub po prostu w lodówce turystycznej.
jeśli kupisz rybki w sklepie to nie ma potrzeby sprawdzać skąd pochodzą i czy nie ma ich w czerwonej księdze itp. ryby trzymaj w workach wypełnionych do 1/3 wodą i w jakimś pojemniku lub pudelku tekturowym, od czasu do czasu otwieraj worek i wpuść świerze powietrze. latem nie ma problemu bo jest ciepło ale teraz utrzymuj temp ok25 st w samochodzie i nie zapomnij o nich ,jesli pójdziesz do restauracji żeby nie zamarzły. wiozłem swoje 18 godzin w tamtym roku -przeżyły wszystkie.
Czerwona księga to jedno, ale mi raczej chodzi o przepisy weterynaryjne, a te w każdym kraju są inne. Poza tym jak utrzymasz temperaturę 25 st. w samochodzie bez klimatyzacji ?
Mam klime :)
W zasadzie samochodem osobowym mozna śmiało wozić ryby - trzeba mieć naprawdę ogromnego pecha, żeby ktoś Cie skontrolował i sie do rybek przyczepił. Nie wnikam czy jest to legalne czy nie, takie są realia.
Tak, masz rację, ale znam takiego pechowca. Co prawda nie ryby przewoził, a żółwia stepowego i niewesoło to wspomina...
Wedlug mnie to o zwierzeta nie wiem czy trzeba sie jakos specjalnie zajmowac (o ile to sie tyczy malych q: ) Mój wujek przewozil papuzki, ktore mialy z 10cm i sie uczepili PRZYCZEPY, ze nie miala jakis swiatelek q:
RE DOWN!
Ahh ptasia grypa, zapomnialem. Ale to bylo z 2 lata temu q:
To zależy od dnia i godziny oraz humoru straży granicznej. Choć teraz w dobie ptasiej grypy, kontrole mogą jednak być.
Cytat: mdramskiTo zależy od dnia i godziny oraz humoru straży granicznej. Choć teraz w dobie ptasiej grypy, kontrole mogą jednak być.
co to ma wspolnego z tematem transport rybek :?:
Witam.
Do transportu niewielkich ryb dobre sa 5L plastikowe butelki po wodzie mineralnej z dużą zakrętką.Mają nawet rączkę do noszenia, no i nie tłuką się. Niedawno przenosiłem 2szt. podrośniętych ok.7cm glonojadów, i choć ich podróż trwała 24h, ryby zniosły to dobrze.
delTORO
Cytat: mdramskiCzerwona księga to jedno, ale mi raczej chodzi o przepisy weterynaryjne, a te w każdym kraju są inne. Poza tym jak utrzymasz temperaturę 25 st. w samochodzie bez klimatyzacji ?
a co ma do tego klimatyzacja? w zimie ważne jest raczej ogrzewanie , a latem temperatura w środku nie przekroczy o dużo tej na zewnątrz. właśnie latem wiozłem swoje ryby bez problemów.
Jesli ktos bardzo sie obawia o transport ryb to warto w sklepie zoo zapytać się o styropianowy kontener do ich transportu. Nie pamietam ile to dokładnie kosztuje. Z drugiej stony mozna sobie taką skrzynie styropianową zrobic ze styropianu 2-3cm grubości. W takie pudło wkładamy worki z rybami. Worek woda do połowy a reszta powierze i całość zawiązana gumką recepturką.
Znajomy wozi tak ryby z czech na stopa do gdańska więc kawał drogi. Nie słyszałęm żeby miał jakieś probleny na granicy.
Co do ptasiej grypy atakuje tylko zwierzęta stało cieplne - ptaki i ssaki. I jeszcze jedno powiem jako ornitolog amator dzalajacy w kregu fachowcoow. Tak naprawde nie wiadomo czy ta ptasia grypa to teraz idzie czy byla od lat - wcześniej nikt tego nie badał. Po drugioe na wiosne co roku padaja dziesiątki tysięcy kaczek, łabędzi i innego ptactwa - to normalne - padają słabsze osobniki z głodu - nikt nie udowodnił że ptaki w niemczech zabiła grypa - równie dobrze mogły byc nosicielami i zdechnąć na coś innego (np z głodu) powiem jeszcze jedno ciesze sie ze drób tanieje, zamroże sobie bo jak ptasia grypa przeminie znoow bedzie drozej. Pamietajmy mialy nas zabic wsciekłe krowy, przyszczate świnie a teraz zakatarzone kaczki. Owszem problemu nie wolno lekceważyć i odradzam macanie padłych dzikich kaczek kotów itp. Nie mniej dezynfekcha samochodów wjeżdżających do polski z niemiec lub zamkniecie granicy to pomysł ostatniego kretyna - wydanie kasy w błoto by poudawać że coś sie robi - żeby sie nie wydało że jesteśmy bezradni a tak jest w rzeczywistości. Bać sie nie ma co bo ptasia grypa jest jak HIV jak sie postaramy to nie złapiemy...
Pozdr.
Cytat: TramalPamietajmy mialy nas zabic ... zakatarzone :!: kaczki. :!: Owszem problemu nie wolno lekceważyć i odradzam :!: macanie padłych dzikich kaczek :!: kotów itp. Nie mniej dezynfekcha samochodów wjeżdżających do polski z niemiec lub zamkniecie granicy to pomysł ostatniego kretyna - wydanie kasy w błoto by poudawać że coś sie robi - żeby sie nie wydało że jesteśmy bezradni a tak jest w rzeczywistości. Bać sie nie ma co bo ptasia grypa jest jak HIV jak sie postaramy to nie złapiemy...
Pozdr.
uu politycznie sie robi :D tak trzymaj tramal , ja tez nie lubię kaczora :roll:
swoja droga chyba żartujesz o tej dezynfekcji samochodów? no ale te 100 000 euro na walkę z grypa musi gdzie pójść oprócz pensji kaczuchy :D