Okazało się, że mój synek jest uczulony na pokarm dla rybek, a dokładnie na rybie dodatki w nim zawarte.
Byłam dzis w sklepie, razem ze sprzedawcą przejrzelismy miieszanki z pokarmem i niestety wszystkie miały rybie dodatki :( nawet te, które w nazwie miały - pokarm roslinny. Zdecydowałam sie wiec na mrożone serca wołowe, rybkom smakuje, ale czy mogę je tym karmić przez cały czas? Mam dwie małe welonki i dwa również malutkie kiryski. Moze macie jakieś pomysły? Nie wiem też za bardzo ile im podawać tych serc, tzn. są niby w kostkach, dałam im dzisiaj pół kostki i zjadły, ale jak często podawać im te pół kostki?
No wiadomo za dużo nie można... ale możeby się wybrać nad jakiś stawek i "machnąć" garścią w zarośniętym dnie (około 2m odbrzegu, można stanąć na jakiejś kładce) i wyciągniesz całą garść dafni :D. Wyszuszyć i karmić... ale cóż... jes zima i na jeziorach lód. Chybaże znajdzie się akiś hardokorowiec który wsadzi łape w tą lodowatą wode :D.
Nie dodałam, ze mam akwarium od kilku dni i jestem zupełnie "zielona" w tym temacie. Mieszkam nad morzem, jeziorka tu nie ma, a nawet jakby było to i tak nie mam pojęcia jak te "dafnie" wygladaja, a o ich wyławianiu nie wspomnę :(
Zwykłe "wodorosty" takie czerowno zielone liście, średniej wielkości. a jak wyłowić to mówiłem łapa w wode i jest :D
Jeśli chcesz dafnie to masz pokarm liofizowany sery - dafnia. Tropicala chyba też jest. Całkowicie naturalny, bez żadnych dodatków
Karasie chętnie jedzą mrożony szpinak, wszelkiego rodzaju lane kluski, chętnie jedzą wszelkiego rodzaju larwy owadów (mrożone i żywe), pażoną sałatę - nie sa wybredne, zjedzą wszystko co im podasz.
skarmiaj ochotka,wodzielem :!: a serca wolowe nie moga byc podawane non stop bo ryby sie odtluszczaja i beda chore na zoladek :wink:
Ochotka również nie może być podawana non stop, tylko jako pokarm uzupełniający.
no ja nie napisalem ze non stop ale na przemian z tymi innymi :!: a jezeli dziecko jest uczulone to niech sie nie zbliza do jedzenia i tyle :!: po klopocie :!:
Karasie są roślinożerne ... :roll: ja swoje karmie płatkami, granulatami, pałeczkami, dafnią, lane kluski, wszystkiego rodzaju zieleninki i na świeta kilka larw wodzieni czy ochotki. Dostają również narybek i ikrę.
Karmienie wołowymi na dłuższą metę nie jest zdrowe, przez to straciłem Jasia. Pamiętam jak on był bardzo łapczywy na takie delikatesy, i niestety rozchorował się. Nie popieram takiego karmienia. A co do synka, wystarczy pokarm wsypać do słoika i MOCNO zakręcić i schować do szafy, karmić je w czasie jego nieobecności w pokoju. To żaden problem :!:
Cytat: szef1992Właśnie, wszelskie pokarmy mięsne i żywe nie mogą być czesto podowane. W wiekszej ilości szkodzą rybom :D.
Zastanów się, czym bedziesz w ogóle piranie karmił ? Mięso im szkodzi ?
Przecież każda ryba ma swoje wymaganie żywieniowe i ich układ trawienny jest do tego przystosowany :)
Dzieki za rady, reasumując samym mięsem karmić nie powinnam, ale roślinkami też np. szpinakiem czy wodorostami. Szpinak moge zdobyc, z wodorostami gorzej, chyba ze poszukam w innych sklepach. Też myslałam tak ja wy, trzymać Małego z dala od pokarmu i po kłopocie. Niestety dopóki nie wymieniłam całkiem wody z resztkami pokarmu, kichał i chodził zasmarkany cały czas, nawet wtedy kiedy nie karmił. Rączką, ktąrą na początku karmił rybki otarł sobie oko i natyczmiast mu spuchło :( Teraz jest nowa woda, nowy pokarm i po kłopocie, nie chce go narażać. Postaram sie jednak o roślinki, bo nie chce żeby rybki chorowały, ale jak to wszystko dawkować?
Wody całej nie wymieniaj, tylko regularne podmiany ok. 10-15% co tydzień. Nie karm dużo, bo to się potem gromadzi w akwa i robi się syf. Uczulenie na pokarm to nic nowego, sam za młodu wtarłem sobie w oko suszoną dafnię, więc wiem co to znaczy.
Cytat: Raffy
Cytat: szef1992Właśnie, wszelskie pokarmy mięsne i żywe nie mogą być czesto podowane. W wiekszej ilości szkodzą rybom :D.
Zastanów się, czym bedziesz w ogóle piranie karmił ? Mięso im szkodzi ?
Miałem na myśli właśnie welony i inne ryby roślinożerne :D
Cytat: szef1992Miałem na myśli właśnie welony i inne ryby roślinożerne :D
Karaś nie jest rybą roslinożerną :wink: To typowa ryba wszystkożerna.
Cytat: lukasCytat: szef1992Miałem na myśli właśnie welony i inne ryby roślinożerne :D
Karaś nie jest rybą roslinożerną :wink: To typowa ryba wszystkożerna.
Wszystkożerna, ale niestety większa ilość cięzkotrawiącego mięsa im szkodzi ... :(
Dziś spróbowałam z brokułami, ale im smakowały :) Ciagle jednak nie wiem jak mam je karmić tzn. moze byc tak? : rano sałata, w południe pół kostki serc, a wieczorem brokułki?
moze im sie to znudzic :!: serca zamieniaj co jais czas na ochotke lub wodziela, a z ta salata i brokulami codziennie to bym sie mocno zastanowil...znajdz cos lepszego :!: raz dziennie albo salata albo brokuly jak najbardziej ale nie tak jak napisalas :!:
Tak, dawaj im więcej serca i ochotki, a otłuścisz tylko wątrobę, co w efekcie prowadzi do śmierci ryby. Ochotka czy serce jedynie od czasu do czasu. Podstawowym pokarmem dla karasi jest pokarm roślinny. To jest taka ryba, że zje wszystko, nawet to co jej szkodzi. Zresztą jak człowiek...
One rzeczywiscie jedzą wszystko ... do tej pory spróbowałam z sałatą, brokułkiem, groszkiem, mięskiem (surowym i gotowanym), jajkiem ... Jak narazie wszystko im smakuje Smile Staram sie trzymać zasady - dawać tyle, by mogły zjesc wszystko w kilka minut Karmię je dwa lub trzy razy dziennie.
Cytat: jusytkaOne rzeczywiscie jedzą wszystko ... do tej pory spróbowałam z sałatą, brokułkiem, groszkiem, mięskiem (surowym i gotowanym), jajkiem ... Jak narazie wszystko im smakuje Smile Staram sie trzymać zasady - dawać tyle, by mogły zjesc wszystko w kilka minut Karmię je dwa lub trzy razy dziennie.
i tak trzymaj. im bardziej urozmaicona dieta tym lepiej