Jakis czas temu zachorowal mi skalar ktory plywal w rogu akwarium i nic nie jadl,nie wiem na co jest do teraz chory,wiec go wyciagnalem do 3L wiaderka poniewarz sie balem zeby inne ryby nie zachorowaly,i wciaz jest w tym wiaderku w ktorym podmieniam wode co kilka dni uwaga ponad 4 tyg bez jedzenia albo jakis cud albo mam mutanta skalara,gdy mu sypie jedzenie to on je ignoruje jakbym nic nie sypal,i nie wiem na co jest chory i co z nim zrobic usmiercic czy poczekac az zdechnie czy moze wiecie jak go wyleczyc :?:
dzieki za podpowiedz :wink:
nie piszesz nic o objawach
Napisalem juz ze objawy to:
Brak apetytu,plywal w jednym rogu akwarium ale mi sie wydaje ze sie zatrul ochotka bo codziennie dawalem w malych ilosciach