Czy wolno hodować w akwarium i oczku wodnym polskie ryby krajowe złowione w ich naturalnym środowisku?
W sumie można... Pod warunkiem, że nie są to gatunki prawnie chronione.
A co z rybami ściśle chronionymi kupionymi w sklepach wędkarskich jako "żywiec". To tak jakby kupowało się od pasera.Czy wolno im sprzedawać ryby chronione złapane w środowisku naturalnym?Czytałem w którymś z postów, że ktoś kupił w sklepie słonecznice, które są ściśle chronione.
nie wolno sprzedawać takich ryb
taki "zywiec" sprzedawany w sklepie to najczesciej ryby z hodowli !! bynajmniej u mnie tak jest !! bardzo dostepne sa u mnie w zoologach jesiotry ktore sa baardzo chronione ze wzgledu na znikoma liczebnosc, ale mozna je kupic za 9 zł !! tez sie nad tym zastanawialem wiec pytalem w zoologch to sie orientuje ;D
jesiotr jest rybą konsumpcyjną więc jest hodowana, ale ciekawe które gospodarstwo rybne produkuje słonecznice ?
nie wiem kto ale zapewne hoduje, bo watpie zeby ryzykowali az tak bardzo dla kilku slonecznic ;D na pewno w wiekszosci sklepow odbywa sie to legalnie ;D
a tak między nami to PZW już kilka lat temu uchalił zakaz połowu na żywca. Nie wiem czy dotyczy to tylko wód PZW , czy obszaru całego kraju, może ktoś to sprawdzi ?
PZW może sobie uchwalać tylko na swoich wodach. Nawet wymiary ochronne mogą się różnić miejscami.
tez nie pamiętam czy to była uchała PZW (napewno trafiła do regulaminu PZW) czy jakaś odgórna
Ja zawsze łowiłem na wodach Urzędu Morskiego, tam często były inne przepisy niż w PZW. Aktualnie ryb nie łowię, więc też w sumie wiem tyle co Ty :)
Witam
Ja niestety w sklepach widywałem kiełbie, piskorze i karasie po złotówce właśnie na 'żywca'. Widać było, że ryby pochodziły z środowiska naturalnego, były zranione, zwłąszcza w okolicach pyska i bardzo się bały ludzi.
dawno nie łowiłem na żywca, no i w ogóle zresztą, ale pamiętam że szczupak wolał podróbę z plastiku niż zdechlaka na żyłce. jedyny plus ''żywca'' jest taki że można go wsadzić do rzeki i wypić w południe zimniuteńkiego 8)
Nie bardzo chce mi się wierzyć, że wszystkie ryby prawnie chronione w zoologach pochodzą z legalnych źródeł. Po oferze ze zwierzętami w jednej sieci sklepów (3/4 klatek było z etykietą "nie na sprzedaż" po wizycie celników) już nie wierzę w uczciwych sprzedawców.
Polskie, krajowe ryby ściśle chronione, takie jak: słonecznica, piskorz, babka, czy różanka / do której rozrodu potrzebna jest małża, w którą składa ikrę / najprawdopodobniej pochodzą z odłowu w ich naturalnym środowisku. Wątpię, żeby komuś chciało się hodować i rozmnażać te ryby w akwariach, czy hodowlach komercyjnych. Później sprzedawane są w sklepach akwarystycznych ,czy to w wędkarskich jako "żywiec". Napiszcie czy hodujecie takie ryby i czy udało wam się je rozmnożyć, a może ktoś zna legalną hodowlę komercyjną? Wtedy uwierzę, że można je legalnie hodować!!!
W dużej części zwierzęta w sklepach pochodzą z nielegalnego importu czy odłowu. Weźmy np. takie legwany. Co prawda są dopuszczone do obrotu w Polsce, ale większość z nich została przywieziona do Polski przez prywatnych "hodowców", którym się zwierzątka po pewnym czasie znudziły. Moja koleżanka pracowała w zoologu w Szczecinie w jednym z centrów handlowych. Normą było podrzucanie chomików, królików i wielu innych zwierząt. Przynajmniej raz w tygodniu przychodził ktoś, aby pozbyć się jakiegoś większego gada. Ryby przywożono w małych workach, niekiedy po kilkaset sztuk i to wielu gatunków, w jednym takim worku. Klient niestety widzi tylko to co na wystawie. Ja osobiście preferuję małe sklepiki prowadzone przez hodowców, niestety takich coraz mniej...
witam od jakiegos czasu interesuje sie Akwarystyka mam włąsny baniaczek z rybami itp wszystko jest ok ale od kilku tyg kumpel ( starszy tylko o 20 lat:D) który co tydzien jezdzi na ryby zadał mi pytanie czy mozna trzymac w akwarium ryby złowione w jeziorach czy rzekach( wiśle) i co muiało by byc spelnione by owe ryby sie utrzymaly , szczeze to zaszokowal mnie tym ale co tam widze tu wprawionych akwarystów wiec pytam się Was Drodzy maniacy( ;D )
czy takie ryby jak ukleja, Karaś( ale nie ozdobny ) czy inne ryby z jezior polskich dały by rade stac się akwariowymi?
wiem ze ten wędkarz posiada takie stare ramowe akwarium cos około 300 L wiec mialy by w czym plywac tylko jak dlugo?
pozdrawiam i zachęcam do wymiany zdań
Jakoś mi sie nie wydaje aby ryby krajowe odłowione z Wisły czy jeziora wytrzymały w akwarium. Nie pisze tego z doświadczenia, ale traktując sprawę logicznie. Będą przerazone i obecnoscia człowieka tak blisko jak i tak dramatyczna zmianą warunków zycia.
Karasie rosną do dosyc dużych rozmarów, ukleje juz nie tak duże - to wiem z własnego doświadczenia bo jestem córką wędkarza ;)
Z drugiej strony sporo ryb dostepnych w sklepach akwarystycznych pochodzi z odłowu.
Byc może się da, ale mi ten pomysł się bardzo nie podoba. Juz lepiej kupić takie ryby w sklepie akwarystycznym.
Chodowla ryb krajowych w akwarium jest tak samo możliwa ,jak i ryb tropikalnych. Oczywiście trzeba rybom zapewnić odpowiednie warunki , zgodne z ich wymaganiami.Dla ryb krajowych najwięcej problemów sprawi utrzymanie temperatury woda na odpowiednio niskim poziomie (16- 19) stopni.Jakiś czas temu w misięczniku NASZE AKWARIUM był poświęcony temu tematowi cykl artykułów.
Myślę że chodowanie ryb krajoychnie jest obwarowane jakimiś konkretnymi przepisami ,jeśli mają odpowiednie warunki.
Pamiętam czasy kiedy latało się do leśnego strumyka , obok kamieniołomu na pstrągi karasie itp.