Witam opowiem Wam sytuację jaka mi się dzisiaj przytrafila. Przyjechalem do mojej 2 polowy okolo 15.00, tez ma akwa a w nim 2 gurami i skalarka po uroczym spacerku wrocilismy do domu okolo 18, patrzymy a tam brakuje 1 rybki (gurami) po poszukiwaniach znalazlem ja za akwarium juz zupelnie sucha (wyskoczyla), czyli musiala tam troszku polezec kiedy nioslem ja zeby urzadzic pogrzeb scisnalem delikatnie jej brzuch pare razy, jakiez bylo moje zaskoczenie kiedy rybka nabrala powietrza, szybko biegusiem wrzucilem ja spowrotem do akwarium. Troszke trwalo nim doszla do siebie ale teraz plywa cala i zdrowa jak to tlumaczyc nie wiem. Narazie radosc. pozdrawiam :)
Możliwe że to dzięki błednikowi (inaczej labirynt) ::)
Również rybka chyba nie leżała zbyt długo bo na pewno by się udusiła :(
Ale farta to ty masz ;D
Pozdrawiam O0
Mi kiedyś wyskoczył piękny samiec danio malabarskiego. niemogłem go znaleźć po jakichś 3 minutach zobaczyłem go obok mojej nogi, dosłownie 1cm dalej bym stompnął i bym go rozgniutł. Podniosłem go i patrze że jest klejący (półsuchy) oblepiony brudem kurzem i wogule myślałem że trup. Ale wrzuciłem go do akwarium, minęło z 30 sekund i znów zaczął pływać ::)
Podobno ktos robil oficjalny experyment z Gurami, i bez powietrza atmosferycznego wytrzymuje 7h a trzymane tylko w mokrych lisciach (bez wody) cos ok 27h, dokladnie nie pamietam. :D
gurami można utopić, odcinając dostęp do powierzchni siatką, natomiast tak jak Oskar zauważył w wilgotnych warunkach na powietrzu wytrzymuje bardzo długo jak na rybkę.
Jest o tym w dziale "Ciekawostki" na stronie głównej :)
Gurami to niezły zawodnik ;D Gupiki tyle nie wytrzymują, przynajmniej moje. Raz przy czyszczeniu zbiornika zobaczyłam samca gupika na moim kolanie. Wpuściłam go do akwa, ale kolory mu zbladły, a potem inne ryby go wykończyły. Nie przeżył :'(