Hmm...hejka...chce dac kawalek fileta rybiego dla rybek, ale nie wiem czy ma byc ono ugotowane czy tak na surowo? szybko prosze o odp.:)
w surowym rybim mięsie moga byś chorobotwórcze drobnoustroje
na forum dyskowców ''zawodowcy'' dają filety prosto z zamrażarki -tylko rozmrożone. przy -36st C ginie większość zarazków,gdyby tak nie było wszyscy potrulibyśmy się rybami ;)
tylko nie wiem czy to nie będzie za duże mięsko dla narybku. może mielone serce wołowe albo indycze plus witaminki , spirulina?
Hm...dałam surowe...i dorosle zjadly troche..bardziej poszarpały bo kawałki były za duże..;/ Małe nawet sie nei zblizyly one na mchu zerują:P
Ja to jak (nie chodzi o ryby ale może ci sie przyda) kupiłem serce wolowe, to oczyściłem je porządnie z białych ścięgien i innych niepotrzebnych żeczy, aż zostało czyściutkie mięso, i przemiąłem je przez maszynkę na najbrobniejszym oczku, potem dodałem 200ml wysokoproteinowego Tropicala i wybarwiającego kryla(w płatkach) i jeszcze raz zmieliłem. Zapach był nieciekawy ale rybki szamają aż miło. A serce takie duże że już drugi rok w zmrażarce leży i jeszcze końca nie widać.
Cytat: kafarski w 05.05.2006, 14:49
(...)przy -36st C ginie większość zarazków,gdyby tak nie było wszyscy potrulibyśmy się rybami ;)(...)
:D ;D heh, ale mi chodziło o drobnoustroje powodujące choroby ryb - wiadmo że nikt z nas ospy rybiej nie złapie hehehe
A poza tym Kasztanka nie mówiła że to mrożone filety. Dla mnie surowe to surowe, a mrożone to mrożone. Nigdy nie podałbym surowej ryby swoim pupilom.
ja dawałam sowim rybom surowe mięsko z kurczaka i jadły z chęcią, ale oczywiście małe kawałeczki, ledwo co.