Mam takie dwa cuda. Na stronach anglojęzycznych udało mi się znaleźć a raczej zrozumieć ;), że dorastają do 14 cm. Wtrącając to sprzedawca głąb bo powiedział, że będą miały ok 7 cm i burknął po łacinie ich nazwę. Co to za ryby sama znalazłam w necie. Co ciekawe to generalnie pisałam, że jeden z nich ma ciemną poziomą pręgę wzdłuz linii bocznej. Okazuje sie, że maja oba, ale czasami. staram się teraz dociec kiedy ja wybarwiaja a kiedy nie. Na razie nie wiem, ale się dowiem ;)
Mam pytanie czy znacie te ryby i możecie mi coś więcej o nich napisać ? Np po czym rozpoznać płeć ? Są raczej ciekawskie. Bardzo ładnie ubarwione.
Nazwa yellow meeki jest właśnie zaczerpnieta z anglojęzycznych stron. Niestety mój zasób słownictwa akwarystycznego jest nędzny...
to jest z tego co sie zdazylem zorientowac zwykla pielegnica meeka !!! znajdz w googlach na pewno sporo tego bedzie ;D
Baku to nie jest pielęgnica meeki. Serio serio. naoglądałam się zdjęć tych pielęgnic i to nie jest ta. Pewnie jakaś bliska krewniaczka, ale to nie ta rybka. Trochę inny kształt ciała, inaczej wybarwione płetwy. Zresztą foto poniżej
(http://images2.fotosik.pl/60/awdadzyd2n5f181c.jpg) (http://www.fotosik.pl)
naprawdę jest troszke inna.
Wiem kiedy się wybarwiają i to w pionowe pasy - np kiedy próbowała atakować akarę przy śniadaniu ;) Sama oberwała ;)
http://www.cichlidae.com/article.php?id=148
Proszę bardzo. To nie jest typowa pielęgnica meeka, choć z wyglądu można wywnioskować, że to bliska jej krewniaczka. Jak znajdę więcej czasu przetłumaczę Wam parę fragmentów.
nigdzie nie znalazlem takiego dobrego zdjecia, a po 2 jak wpisalem w google Thorichthys affinis to wyskoczyly mi wlasnie opisu pielegnicy meeki wiec tym sie zasugerowalem, ale teraz widze ze to mie meeka <good>
Przed chwila udało mi sie zrobic kolejne całkiem niezłe
(http://images1.fotosik.pl/62/11dz49tl9p5ayk7o.jpg) (http://www.fotosik.pl)
one sa naprawde piekne i troszkę jakby agresywne delikatnie ;)
Edit:
Nie mogę odnaleźć informacji na ich temat po polsku, więc stwierdziłam, że będę sie posiłkować "zwykłą" meeki. Staram się coś znaleźć na temat ich zachowania, bo coś zaczyna sie dziać. Tylko nie wiem czy mam sie niepokoić czy cieszyć ::)
Najpierw wyglądało to tak jakby sobie podzieliły akwarium. Jedna okupowała jeden róg i rośline a druga szalała po całym zbiorniku i co jakis czas przeganiala tę drugą podszczypując jej bok. Wtedy ta szczypana wybarwiała podłuzny czarny pasek wzdłuż linii bocznej. W zasadzie na tym poczatku to nawet nie zauwazyłam, że one maja pionowe pasy. Pionowe pasy zauważyłam dziś jak ta agresorka chciała odgonić od ochotki akarę. Pieknie sie wtedy wybarwiła, akara zareagowała podobnie i się skutecznie odgryzła. Zresztą jest o 1,5 raza większa. Było to miłe zaskoczenie bo mialam akarę za chodząca sirotę - takie to niesmiałe stworzonko ;)
Natomiast dzisiaj po zgaszeniu światła nastapiła rzecz niezwykła jak do tej pory. Dwie "meeki" pływały obok siebie, ocierały sie o swoje boki. Wyglądało jakby tanczyły. Nie wiem nawet jak to inaczej okreslić bo taniec pasuje najbardziej. Były delikatnie wybarwione, delikatnie sie podszczypywały, ale nie były to gwałtowne ruchy, raczej spokojne. Pływały tak w zasadzie w górę i w dół wyprzedzając się na wzajem i przepływając pod sobą. Trwało to może 10 minut.
No i nie wiem czy traktowac to jako ewentualne zaloty czy raczej mierzenie sił i próba ustalenia przywództwa i pokazania kto jest większy. Oczywiście płetwy grzbietowe były pieknie postawione.
Jak to wygląda u pielęgnicy meeki ? Jak moge interpretowac to zachowanie ?
Cytat: mdramski w 06.05.2006, 14:29
http://www.cichlidae.com/article.php?id=148
Proszę bardzo. To nie jest typowa pielęgnica meeka, choć z wyglądu można wywnioskować, że to bliska jej krewniaczka. Jak znajdę więcej czasu przetłumaczę Wam parę fragmentów.
tylko ze rybka na fotce malzonki jest zupelni inna !!! moze to jakas krzyzowka czegos ??? teraz to mi sie tak troche wydaje ze to bardziej pod pielegniczke boliwijska podchodzi niz pod tego yellow meeki !!! ta na tej stronie co podales jest identyczna jak meeka tylko ma inne ubarwienie i z tego co tam wyczytalem to zyja nawet w tym samym srodowisku wiec sa bardzo blisko spokrewnione !!! ale to na pewno nie jest to co malzonki !!!
Nie to nie jest ta, ale na tej stronie chyba w galerii jest moja ryba. A dokładnie tutaj http://www.cichlidae.com/gallery.php?genus=Thorichthys
Do pielęgniczki boliwijskiej rzeczywiście podobna tylko że...inna ;D
to zdjecie tez niezbyt podobne :D to nam maly problem sprawilas ta swoja rybcia ;D ja bede sie upieral przy pielegniczce boliwijskiej ;D
Od wczoraj rybcie się troszkę zmieniły. Jak będę w domu to postaram się zrobić fotkę. Pięknie się wybarwiły. Brzuszki mają żółto-czerwone i łuski w okolicach ogona też żółte. Nie no, nie da się opisać. Postaram się zrobić zdjęcie.
Oj tam, od razu problem ;D Coś mi się wydaje, że Wy to raczej takie problemy lubicie ;D
Rybcia ma w tej chwili ok 8 cm. I to nie jest T. affinis ::) Dla mnie to wygląda na połączenie affinis i meeki. Affinis ma żółty brzuszek a meeki czerwony. Te maja i taki i taki ::). Jeszcze im trochę brakuje do pełnych rozmiarów, więc wszystko może sie zmienić. Fotki nie zrobię bo baterie padły i sie ładują...
Trochę jakby ta http://www.cichlidae.com/gallery.php?genus=Thorichthys (cellolepis). Budowa jakby tej, ale końce płetwy grzbietowej sa czerwone oraz nie ma tak zółtego podbrzusza, jest czerwonawe i "podgardle bardzo czerwone, końce płetw grzbietowej i odbytowej wydłużone tak ja u meeki ale płetwa grzbietowa nie jest czerwona i brzusio tez nie jest taki.
Już sama nie wiem co mam...
Wczoraj obie rybcie znalazły nowy dom. Ich agrrsja w stosunku do siebie oraz większego okazu w stosunku do reszty obsady przekroczyła niestety akceptowalne granice. Wziął je facet ze sklepu akwarystycznego do swojego domowego akwarium no i najciekawsze jest to, że te rybcie to hybrydy. Nie ma takiego gatunku. Jakiś oszołom połączył pielęgnicę meeki i pielęgnicę niebieską lub błękitną (nie pamietam dokładnie co mówił ten gość ::)) w google nie znalazłam ???. W każdym razie po tej drugiej odziedziczyły mieniące się na błękitno łuski. Czy mówił prawdę o hybrydach to nie wiem, w każdym razie powiedział, że zawsze są agresywne takie mieszanki.
Cóż ważne, że rybcie maja nowy domek i jestem przekonana, że maja się dobrze. W zamian mam 4 żółtaczki indyjskie. Śliczne, spokojne, duuużo mniejsze rybcie i akary z maroni moga sie spokojnie trzeć ;)
Kolejna nauczka na przyszłość.
na pewno z pieegnica blekitna ;D tak mnie zafascynowalas tymi rybami ze przeszukalem wiele katalogow, ksiazek stron internetowych i byla ona wlasnie podobna do ziemiojada brazylijskiego, a najbardziej do pielegnicy błekitnej czy błekitnołuskiej...cos takiego ;D