OD pewnego czasu zauważyłem że moje neony chorują na jakąś chorobę, najpierw mają białe kropki jakby ospa, potem taka galaretka robi im sie na boku, a na koniec cała robi sie wyblakła troche ją wykręca i zdycha, a wszystkie inne ryby są zdrowe, zamieszczam foty!CZy to poprostu choroba czy kiepskie źródło neonów, bo to nie z kązdym sie tak dzieje!
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/taabqppj1oj9bg6h.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3w9apegvx2hkrde9.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/klqc30vgiz9pcnt1.html
Coś mi się zdaje, że to może być choroba neonowa... Szanse marne... W zasadzie nieuleczalna...
http://www.moje-rybki.webpark.pl/Artykuly/choroba_neonowa.html
Ale na 100% głowy nie dam. Musiałbym je zobaczyć na żywo.
kiepskie foty,niewiele na nich widać, a jak już coś widać to ryba wygląda na zdrową
Tak, fotki są nienajlepsze. Ja raczej posiłkowałem się opisem objawów.
No fakt fotki nie są najlepsze ale ciezko było zrobić lepsze niż te bo te ryby non stop sie ruszają!Czyli wniosek taki że kiepskie źródło nenów tak?I lepiej kupić w innym zoologiku?
cześć. tak z ciekawości zapytam czy masz jakieś testy? jak z wodą u tych neonków?
NO problem z tym że nie mam ale już niedługo bede miał!Nie mam funduszy, a jeszcze nie pracuje:/ Ale siorka mi ze szpitala załatwi to chociaż PH zmierze i AZOTANY!
ooo a czym mierzą w szpitalu pH i no3?
PH to wiem że paskami takimi, a NO3 to nie wiem ale siorka mówiła że załątwi bo ona pracuje w Labolatorium:)
bemka pewnie masz to samo co ja, jestes z Wawy? jesli kupowales w Latosie na Tragowej to wszystko jasne. Juz z wieloma osobami sie zgadałam i wszyscy co tam kupili neonki w ciagu ostatniego miesiaca maja własnie te objawy. Do tej pory nie wiem co to za choroba, atakuje powoli wszystkie neonki, na początku wyglada to na ospe, ale pozniej guzki robia sie nieco wieksze i wystepuja po max2 na jednym neonku, do tego widoczne sa takie wybrzuszenia na bokach - nie wiem czy to odstające łuski czy jakis śluz. Probowalam juz leczyc rybki zielenią malachitową, mycopurem,bactopurem direct, metronidazolem,furaginem - wszystko na nic. Rybki oczywiscie odseparowalam, w sumie nadal żyja ale objawy coraz bardziej sie zaostrzaja :'(
Podaje link, gdzie probowalam dowiedziec sie co to za choroba i natrafilam na osobe ktora rowniez kupowala w tym sklepie i ma ten sam problem
http://www.apisto.pl/fa/viewtopic.php?t=2719
PS: i napewno nie jest to wina parametrow bo ja mialam je bardzo dobre: TWO=10,TWW=6,pH=6,8, NO3=5,NO2=0
Pozdrawiam