Dzisiaj zdechła mi gupiczka. Myślałam,że jest w ciąży,(jak to złe określenie proszę mnie poprawić) bo miała ogromny brzuch. Patrze, a gupiczka nie może złapać równowagi, pływała z brzuchem na górze. Wieczorem zdechła. Co to było??
Może duży brzuch nie był objawem ciąży, ale jakiejś choroby?? Czy twoja rybka miała plamkę ciążową, taką czarną plamkę w okolicy odbytu??
Może jakieś problemy z przewodem pokarmowym albo z pęcherzem pławnym ?
Juti, a napisz czym i ile razy karmiles te rybke... Czesto zdarza sie tak, ze suchy pokarm i granulki pecznieja w brzuchu i rybka nie moze zlapac rownowagi.
Pozdrawiam
Miała czarną plamkę. Karmiłam je rano 1 tabletką Vitabin golnową lub wielo składnikową, a wieczorem małą ilością płatków.
płatki nie pęcznieją, a granulat przed podaniem rybom zawsze należy namaczać żeby zapobiec pęcznieniu w brzuchu ryby. Samice gupików są w zasadzie bez przerwy w ciąży więc pewnie i twoja była, co nie znaczy że oprócz tego nie mogła jej jakaś choroba dopaść. Mogła złapać posocznicę. To bakteryjna choroba powodująca wzdęcie brzucha ryby. Choróbsko niebezpieczne i czesto śmiertelne jednak niezaraźliwe. Można próbowac leczyć Sera Bactopur Direct.
puchlina wodna !!! to jest przyczyna jej smierci (wedlug mnie) potencjalnie niewyleczalna choroba ale czasem sie to udaje !!!
ja podobną sytuacje miałem z molinezjami . też mi spuchły i padły.
( nie w tym samym okresie )