Witam.
Co sądzicie o oświetleniu niewielkiego akwarium (30 l) tzw. żarówką energooszczędną... czyli świetlówką z gwintem?
Ja mam taką żarówkę. Wszystko zależy od tego co chcesz mieć w akwarium. Dla roslin nie polecam, światło jest żółtawe. Na pewno jest lepsza niż zwykła żarówka bo nie podnosi aż tak temperatury, pochłania mniej energii elektrycznej no i świeci zdecydowanie jaśniej.
Moim zdaniem tak małe akwarióm nawet nie wymaga oświetlenia. U mnie narybek pływa w takim bez pokrywy, ale jeśli chcesz mieś pokrywe to musisz zrobić samemu bo taka żarówa musi mieś miejsce to nie to co prawie płaska świetlówka. Pomysł dobry tylko światło będzie się nierównomiernie rozchodziło.
Zdazylem juz doczytac w archiwum, ze musi miec odpowiednia barwe ..
Zachcialo mi sie roslinek i pokombinuje odrobine. Pokrywe juz zrobilem z resztek plyty polistyrenowej z zastosowaniem wzmocnienia z profilu aluminiowego. Krawedzie pokleilem klejem na goraco, dwa zawiaski i uchwyt klapki dopelnil dziela. Do tego za kilka zlitych plastikowa oprawka mocowana nakretka do obudowy i jest ok. Mysle, ze przy tej wielkosci zbiorniku rozklad swiatla nie bedzie mial wiekszego znaczenia. Zainstalowalem pierwsza kupiona w sklepie kompaktowke i bylo wszystko ok, do czasu jak sie spalila (pewnie jakies uszkodzenie elektroniki od wilgoci). Kolejna ma juz chyba inne spektrum i roslinki zaczynaja marniec.. jakis grzyb chyba zaczyna je pokrywac (te najblizsze powierzchni) - taki czarnawy nalot, a calosc zolknie na potege. W poniedzialek ruszam na poszukiwania kompaktu z temperatura barwy 6400K - mam nadzieje, ze nie bedzie to problem bez rozwiazania. Pozdrawiam