Jakie pokarmy podajecie swoim rybkom jakie one są płatki, mrożonki, czy może się ruszają które są najlepsze pod względem cen i wydajności. Przy których rosną wielkie ryby .
BOJOWNIK
>RED MICO - dostarcza duza ilosc białka symulując wzrost ryb
>BETTA - wpływa na kondycje, wzmacnia kolor płetw ale i rozwój tych ze płetw
>VITALITY&COLOR - regularne stosowanie intensyfikuje kolory ryb i czyni je bardziej kontrastowymi i nasyconymi
GLONOJAD
>GREEN ALGAE WAFERS - korzystnie wplywa na układ pokarmowy (jedzenie w kształcie wafelków)
ja daje suchy pokarm z witaminami
Najlepiej urozmaicac rybkom pokarm i podawać rożne rodzaje - płatki, tabletki, mrożonki. Dzieki urozmaiconemu pokarmowi rybki lepiej rosną, przynajmniej u mnie ;)
Ja swoje rybki karmie płatkami różnego rodzaju (m. in. roślinne i wybarwiające), dafnią i mrożoną ochotką. A dla ryb dennych mam pokarm w granulkach i tableki. Od czasu do czasu podaje tez ugotowane warzywa np. marchewke.
j/w ;D im bardziej yrozmaicone pozywienie tym ryby rosna szybciej, sa zdrowsze i maja wyrazne kolory !!! platki, tabletki, mrozonki,warzywa, czasem odrobine drozdzy lub zoltko jaja kurzego tez w malej ilosci ;D
Wszystki pieknie i ladnie, ale nie nalezy zapominac, ze do wzrostu rybek przyczynia sie tez bardzo dobra jakosc wody.
To się rozumie samo przez się. Dobra jakośc wody i ogolnie wystrój akwa. ;) Ale pytanie było o pokarmy więc na nie odpowiedzialam ;)
Cytat: szatynka w 01.09.2006, 17:34
To się rozumie samo przez się.
Nie zawsze. Spora grupa jednak mysli, ze jak da jesc rybom to wystarczy.
Wprawdzie wystarczy ale lepiej dawać im przynajmniej 2 razy dziennie pokarm. I lepiej urozmaicić go. Polecam dawać żywy pokarm też. Ale uważaj na źródła - mogą być zatrute. Poza tym przy nadmiarze podawania rureczników możesz nabawuć swoje rybki zapalenia jelita. Lepiej dawać urozmaicony pokarm w małych ilościach, a często (ja daję 3 razy dziennie). Co do żywego - wyby (a przynajmniej hokejówki u mnie) jedzą też owady, jak np. muchy - złap, trochę ją potop i połóż na powierzchnię wody
Ja daje 3 razy dziennie suchy pokarm. A raz albo dwa razy w tygodniu mrozonki albo zywy. A to ile dajesz zlaezy od tego ile masz rybek i jakie.
ja daje swoim 3 razy dziennie w mniejszych ilościach na zmianę
płatki(rubin) z witaminami i wybarwiające, granulki i płatki rosline- wszystko firmy tetra
z z żywych to szklarkę (moje rybki to uwielbiają)( w poniedziałki i czwartki jest świeża w W-wie)
dla glonojadów co 3-5 dni marchewkę ugotowana (plasterek) a reszta marchewki zamrażam
W swojej hodowli wykorzystuję pokarm jaki jest podawany w sklepie gdzie zakupiłem rybki. A więc: Ichtiovit, granulowany nr 0 (Provena) i Vitabin, całość urozmaicam żywą ochotką i mrożonym sercem.
Na koniec proszę o poradę: jak jest bezpieczniej stosować żywą ochotkę, może szklarkę czy może tylko produkty mrożone?
Mrozonki teoretycznie powinny byc bezpieczne. Ostroznym należy być z ochotką gdyż po pierwsze jest bardzo kaloryczna i częste skarmianie prowadzi do otłuszczenia ryb a po drugie poprzez ich tryb życia (w podłozu) kumulują się w nich związki toksyczne i wszelkie świństwa. Zdecydowanie lepszy jest wodzień - mniej kalorii, inny tryb życia.
jeżeli chcesz iec wielkie ryby to polecam mrożnonki jeżeli średniej wielkości żywe i zwinne to na przemian dafnię, płatki Ichtio-vit (Tropical) i doś często zwykłe ruszające się zywe np. ochotka (szczególnie polecam dla bojowników)
Rybki karmię kilkoma rodzajami pokarmu:
2 rodzaje suchej karmy - często zmieniam aby się rybki nie przyzwyczaiły.
2 rodzaje tabletek dla dennych rybek - też staram się urozmaicać.
2 czasem 3 rodzaje mrożonek - zazwyczaj ochotka plus inne rodzaje.
Taki urozmaicony zestaw dostają prawie codziennie.
Średnio raz na tydzień robię im jednodniową głodówkę.
Według mnie bardzo dobrze rosną i nie chorują, są ładnie wybarwione. Wydaje mi się, że jest OK.!
No tak.... można im dawać wszystko (prawie :D) i często zmieniać bo jak się przyzwyczają to amen, i to by chyba było najleprze rozwiązanie
Wiele osób wypowiada się w przedmiotowej sprawie, ale tylko "KrystekGdynia" napisał, że raz na tydzień robi rybom głodówkę. Czy ktoś inny to praktykuje ?
Coż moje biedne welonki raz w tygodniu mają dzień postu ( sobota, przy okazji dzień podmianki wody ). Sądzę, iż min. dzięki temu są zdrowe, ruchliwe i intensywnie wybarwione. Przekarmione ryby są ospałe i zdecydowanie mniej ruchliwe - oczywiście to tylko moje spostrzeżenie ale poparte obserwacjami. Uważam, iż to bardzo dobry pomysł.
......mam pytanko ...co to jest ,, ochotka,,? ??? i jeszcze jedno pytanko ...ile razy dziennie mam karmic moje rybki ...bo kazdy ma inne zdanie na temat intensywnosci karmienia?
Jejq ... wystarczy poszukac ... http://pl.wikipedia.org/wiki/Ochotka
wow ..to moze wcale tutaj nie bede chodzic tylko bede szukac gdzie indziej :P
Nie o to mi chodziło :) Tylko poszukaj troszkę najpierw a gdy nie znajdziesz odpowiedzi to pytaj :) Włożmy troszkę wysiłku w wyszukiwanie wiedzy a nie czekanie aż nam ktoś poda odpowiedź na tacy :)
Cytat: Marek Robert w 06.09.2006, 17:44
Wiele osób wypowiada się w przedmiotowej sprawie, ale tylko "KrystekGdynia" napisał, że raz na tydzień robi rybom głodówkę. Czy ktoś inny to praktykuje ?
Ja to praktykuję. Też mi się wydaje, że jak są niedokarmione to lepiej niż jak są przekarmione. Nasze dostają 1-2 razy dziennie małą porcję. Jak zmieniamy wodę to dostają tylko rano a podmianka jest wieczorem.
Cytat: KrystekGdynia w 04.09.2006, 08:48
Rybki karmię kilkoma rodzajami pokarmu:
2 rodzaje suchej karmy - często zmieniam aby się rybki nie przyzwyczaiły.
2 rodzaje tabletek dla dennych rybek - też staram się urozmaicać.
2 czasem 3 rodzaje mrożonek - zazwyczaj ochotka plus inne rodzaje.
Taki urozmaicony zestaw dostają prawie codziennie.
Średnio raz na tydzień robię im jednodniową głodówkę.
U nas właśnie bardzo podobnie choć zauważyłam, że jak przez dłuższy czas podaję pokarmy z Tropicala to rybki jakieś nie teges i wolą pokarmy z Tetry czy Sery. Aha, wprost szaleją za żywymi rurecznikami. Chyba skoczę do Kongo w Katowicach i zrobię im dzisiaj ucztę. Piątek wprawdzie bezmięsny ale....;D
Co do tego głodzenia to dodam tylko, że jak wyjeżdżamy na weekend (średnio co tydzień, dwa), to nikt ich nie karmi, więc też mają głodówkę przymusową.
Cytat: Seboos w 08.09.2006, 13:04
Nie o to mi chodziło :) Tylko poszukaj troszkę najpierw a gdy nie znajdziesz odpowiedzi to pytaj :) Włożmy troszkę wysiłku w wyszukiwanie wiedzy a nie czekanie aż nam ktoś poda odpowiedź na tacy :)
a ty wiesz co......ja wygodnicka panna jestem ;D ;D ;D ;D
Jak przechowywać w warunkach domowych żywą ochotkę żeby jak najdłużej utrzymywała swoją świeżość ?
mi powiedzieli w zoologu ze zywy pokarm powinno się trzymac w lodówce, a czy są lepsze sposoby to nie wiem ???
Cytat: Piotrek1 w 11.09.2006, 17:41
mi powiedzieli w zoologu ze zywy pokarm powinno się trzymac w lodówce, a czy są lepsze sposoby to nie wiem ???
Jasne, że łatwiej udać się do sklepu i kupić codziennie nową porcję pokarmu, ale nie każdy ma dostęp do takiego sklepu. Wszyscy mówia, że w lodówce, ja tez to praktukuję, ale kiedy karmię ryby to ochotka jest już martwa (nie rusza się) - stała sie mrożonką. Jak więc przechowywać w lodówce, żeby robale były jak najdłużej "świeże" tzn. ruszały się.
Wlozyc zywa ochotke do sloiczka, a sloiczek postawic pod kapiacym kranem.
A ja podaje Tetramin jako suchy i artemie oraz ochotke mrożona na przemian. Rybki karmie raz dziennie i co 5 dni maja post ;) . Efekty wzrostu sa ok, neony czerwone juz jak sledzie wygladaja ;) .
Cytat: A-smi w 14.09.2006, 17:22
Wlozyc zywa ochotke do sloiczka, a sloiczek postawic pod kapiacym kranem.
Z góry przepraszam, jeśli ktoś sądzi, że jestem nudny i sztucznie kontynuję wątek, ale nie rozuniem co ma wspólnego lodówka, słoik z ochotkami i kapiący kran. Zaproponowane rozwiązanie z tym kranem to chyba rozwiązanie tymczasowe, a ja chciałbym się dowiedzieć jak postępować w dłuższym czasie. Przecież nie zostawię odkręconego słoiczka w lodówce, lub na zewnątrz. Osoby, które stosuja ten rodzaj pokarmu, to się orientują jaki jest zapach po dłuższym przechowywaniu w cieple. Więc co robić, żeby robaki po kilku dniach po zakupie dalej były ruchliwe ?
Ja przechowuję żywa ochotkę poprostu w lodówce. Ale kupuję w woreczkach nie na wagę. Jednak jest to 1 woreczek na tydzień. Ochotke traktuję wyłacznie jako przysmak. Jest zdecydowanie za wysoko kaloryczna.
dowiedz sie kiedy w twoim sklepie jest dostawa ochotki i kupuj tego dnia tyle worków ile ci potrzeba
u mnie w wawie w trzech sklepach w pobliżu dostawy są raz w tygodniu w poniedziałki wiec zawsze w poniedziałałek kupuje 2-3 woreczki
jeden daje w odrazu reszta do lodówki, do czwartku jest wszytko oki i nie ma żadnych problemów
dowiedz sie kiedy w twoim sklepie jest dostawa ochotki i kupuj tego dnia tyle worków ile ci potrzeba (wtedy wiadomo że towar jest w miare świerzy a nie przeleżał w sklepie 6 dni)
u mnie w wawie w trzech sklepach w pobliżu dostawy są raz w tygodniu w poniedziałki wiec zawsze w poniedziałałek kupuje 2-3 woreczki
jeden daje w odrazu reszta do lodówki, do czwartku jest wszytko oki i nie ma żadnych problemów
przepraszam za podwójny post coś poknociłęm ,zamiast edytuj zrobiłem cytuj
Co do giełd to niestety ci nie doradzę, ale na temat ochotki mówła wcześniej małoznka.
Cytat: malzonka w 15.09.2006, 18:16
Ochotke traktuję wyłacznie jako przysmak. Jest zdecydowanie za wysoko kaloryczna.
Czyli raczej nie powinno sie karmic rybek wyłącznie ochotką.
Mam pytanie: czy rureczniki a ochotka to to samo? Wyglądają tak samo, ale jak kuouję żywą to w sklepie mówią, że jest to rurecznik, a mrożona - to podobno ochotka. I nie wiem które jest które, i czy w ogóle są to dwa inne gatunki.
Ja moim rybciom podaję mój własny pokarm :) przepis:
Do jakiegos pudełeczka wsypać 3 łyżeczki płatków(ja miałem na zbyciu takie dla bojowników;)), 3 łyżeczki granulek dla wszystkich ryb z witaminami, 2 tabletki ze spirulina (skruszamy w palcach na pył) (takie dla glonojadów i kirysków) i 2 łyżki suszonej dafiny. Wszystko dokładnie mieszamy i gotowe ;) To żarcie jest super dla rybek wszystkożernych typu gupiki, mieczyki, a i zauważyłem że skalary też je skubią ;)
A co sądzicie o takich pokarmach jak wyłapane przez siebie i hodowanie dżdżownic, muszek owocowych czy to napewno zdrowe ???
Ps. czy ktoś z was tak robi ???