Witam
Mam pytanie odnośnie sprawdzania minerałów octem.
Wyczytałem, że należy polać octem i jeśli nie bąbli się to jest ok.
Sprawdzałem piaskowca i nie widzę żeby coś się działo
i tu moje pytanie: czy można tylko polać, czy też może zanurzyć, czy to wyraźnie widać...?
Mam fajne piaskowce, ale boję się że mogą mi zatwardzać wodę, a w necie są zdania podzielone...
więc chciałbym jednoznacznie określić, czy można je wkładać bez ryzyka zatwardzania wody
Z góry dzięki za wszelkie rady i sugestie
Piotr
Piaskowce to skały metamorficzne, zbudowane z piasku i spoiwa. Piasek przeważnie jest glinokrzemianowy lub czysto krzemianowy ii nie będzie miał wpływu na twardość wody. Spoiwo może być węglanowe (np. kalcyt lub dolomit) i takie może reagować z kwasem, choć nie koniecznie z octowym i na zimno. Pewniejsza jest próba z HCl
Dzięki za radę
Kapnąłem parę kropel kwasu solnego (nie wiem jakie steżenie, bo naklejka odpadła)
czy może należy go zalać kwasem?
Nie widziałem, by coś się działo - poprostu wsiąkł w piaskowiec.
Czy to definitywnie oznacza, że kamień nie będzie podwyższał twardośći wody?
Pozdrowionka dla wszystkich
Piotr
Powinno wystarczyć. Można jeszcze popatrzeć przez lupę zegarmistrzowską jak kropelka kwasu wsiąka w piaskowiec, ewentualnie zalać kwasem sproszkowany kamień. Jeżeli nie masz praktyki chemicznej, to próby z kwasem na gorąco nie polecam. Poza tym, nie chodzi przecież o stwierdzenie obecności węglanów w piaskowcu, tylko o sprawdzenie zachowania się kamienia wobec wody.