Mam akwarium ponad 70l i myśle o Tanganice, wiele czytałem i doszedłem do wniosku, że z taką pojemnością dużego wyboru co do obsady nie mam, a chciałbym 2 gatunki, i teraz zdam sie na Waszą opinie drodzy forumowicze. Po przemyśleniach wybrałem:
Naskalnika kędzierzawego (Julidochromis ornatus)
lub
Naskalnika wężogłowego (Julidochromis transcriptus)
(jeszcze nie zdecydowałem, który gatunek, w każdym razie chciałbym mieć parkę)
i muszlowce
Neolamprologus multifasciatus - jakis mały haremik
Są to najmniejsze gatunki z rodzju.
Akwarium postaram się tak urządzić aby rybki zbyt często nie wchodziły sobie w drogę. Jeżeli ktoś ma podobną obsadę lub swoją opinie to zapraszam do tematu.
Moim skromnym zdaniem obsada ok. Kwestia gustu, ale mi się bardziej wężogłowe podobają. Ze względu na naskalniki pewnie będą skałki. Proponuje zamiast multików similisy - rozmiary podobne a mniej kopią.
Jeśli chodzi o naskalniki nikt w sklepie Ci pary nie sprzeda o ile juz w sklepie nie dobrała się para. Jeśli nie to pary nie kupisz. Trzeba 4-5 osobników aby para sie dobrała. Resztę trzeba usunąć ze zbiornika. Jak Ty tego nie zrobisz to ryby same sie zredukują.
Dzięki za rade, co do kupna rybek to byłem wczoraj się zorientować i niestety w żadnym sklepie nie ma muszlowców ani naskalniaków, sprzedawcy mówią ze nie ma zbytu na te rybki, w jednym sklepie mam możliwość sprowadzenia, ale z tym sie jeszcze wstrzymam, bo mam niedaleko hurtownie akwarystyczną i może tam uda mi się kupić.
Niestety tak jest. Zbyt dużo mniejszy. Juz malawi jest zdecydowanie bardziej dostepne.
A może ktoś z okolic Częstochowy hoduje te rybki i ma do sprzedania pare okazów, jak tak to prosze o wiadomość.
Sorry ze post pod postem, ale mała zmiana tematu, czy ktoś trzyma lub trzymał naskalnika węzogłowego i kędzierzawego w jednym akwarium, wydaje mi się ze może dojść do jakiś konfliktów między tymi gatunkami, ale tylko mi się wydaje, więc może ktoś mnie uświadomi.
Dojdzie do kłopotów. O ile zbiornik nie jest na tyle duży aby mogły mieszkać dwie pary naskalników. Bez znaczenia jest wówczas czy są to dwie pary jedengo gatunku czy każda z nich to inny gatunek. W moich 112L jest miejsce dla jednej pary. W zasadzie czekam aż osobniki sie dobiora i może uda mi sie na czas odłowić pozostałe dwie sztuki. Miałam nadzieję, że każda para zajmie jedną ze skałek, ale niestety. Zaczynaja się przeganianki i to po całym zbiorniku. Uciskana ryba chowa sie za filtrem.