Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Akwarystyczne pogaduszki => Wątek zaczęty przez: Sebastian w 18.09.2006, 19:37

Tytuł: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 18.09.2006, 19:37
Zapraszam do przedstawiania swoich relacji mąż - żona - żona - mąż w sprawie oczysywistej... czyli mojego hobby. Jak to u Was wygląda, czy Wasza połówka podziela Wasze zamiłowanie czy nie, co robi gdy przychodzicie do domu z workiem ryb zamiast kwiatów  ;D (dot. męskiej części).
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: KrystekGdynia w 18.09.2006, 19:42
U mnie na początku był sprzeciw. Ale jak już kupiłem pierwsze akwarium i rybki to zaczęła coraz częściej przychodzić i oglądać. Po jakimś czasie przeczytała wszystkie książki na ten temat, jakie miałem w domu i oczywiście zaczęła mnie instruować ;).
Przyszedł czas na kupowanie rybek, moje zdanie nie było już najważniejsze jak się coś kobiecie spodobało to mogłem kupić  ;)
Wreszcie dojrzałem do większego akwarium i oczywiście żona musiała wybrać, jakie (na szczęście mi też się podobało), musiał być profil, bo takie chciała  :D
W sumie nie jest źle siedzimy razem przed akwarium i jest, chociaż, o czym pogadać! (Oczywiście zaraz ktoś napisze, że można inne rzeczy wieczorem robić  :P no tak ja jestem za!)
Jedynie, czego żona nie robi przy akwarium to nie sprząta, :( ale dla mnie to też przyjemność.
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: meteoryt w 18.09.2006, 20:20
Początek był taki, że spoko możesz sobie założyć akwa ale sam bedziesz wszystko koło niego robił. Wszystko by było ok ale ja postawiłem moją żonę przed faktem dokonanym i z jednego akwa zrobiły się dwa ;) .
Zrobiłem wyższą szafkę i jedno stoi na gorze a drugie pod nim. Na początku była zła jak osa nawet kilka cichych dni było (jak to w małżeństwie bywa) szczególnie wtedy jak akwa przechodziło wszystkie stadia po kolei od zakwitu wody przez glony itd., sytuacja diametralnie się zmieniła jak pojawiły sie rybki, aż sam byłem w szoku moja żona stała sie akwarystką.
Mówi do mnie: to na górze jest twoje, a to mniejsze na dole będzie moje. Myśle sobie ok, niech tak będzie jak NIK (Najwyższa Izba Kontroli) chce. Wybrała sobie rybki  oczywiście troszke jej doradziłem co do obsady itd.
Teraz nawet jak pojade na szkolenie (a jeżdżę dość często) to żona wszystko poczyści, rybki nakarmi, jednym słowem zajmuje się akwa pod moją nieobecność.
Ale zbliża się kolejny problem, planujemy zmiane mieszkania (być może uda się przeprowadzić pod koniec roku), a ja już ją powoli przyzwyczajam do tego, że będzie więcej zbiorników ;) . Narazie jest krzyk i marudzenie, że po co, że dwa wystarczą itd. ale mam nadzieje że będzie po mojej myśli :) .
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: malzonka w 18.09.2006, 20:23
My dzielimy pasję. Na początku to głównie mój mąż czytał, szperał. Role sie troszke odwróciły, bo to zdecydowanie ja jestem cierpliwsza i dociekliwa. Bakcyla złapalismy razem. Różnice są i to nawet widoczne. Ostatnio była walka o ilość roslin w 112l - ja jestem zdecydowanie bardziej roslinna. Zgadnijcie na czyim stanęło ;)
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 18.09.2006, 20:34
Cytat: malzonka w 18.09.2006, 20:23
Zgadnijcie na czyim stanęło ;)

A co tu zgadywać  ;), 112 bardziej roślinna.
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: KrystekGdynia w 18.09.2006, 20:43
Nic dodać nic ująć!
W świecie facetów akwarystów Kobiety zdecydowanie pełnią bardzo ważną rolę i mają wielki wpływ na to, co mamy w akwariach, choć nie wszyscy są zdolni się do tego przyznać. Najważniejsze, że w wielu przypadkach bakcyla załapują obie strony i to jest dobre.  :D
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: swierzynka w 18.09.2006, 21:02
Hejka a wiecie jak u mnie bylo ...pojechalismy do znajomego na szybka kawke i on wspomial o sprzedarzy swojego akwa z tym wszystkim co ma za  pare groszy ....a my na to z mezem .......bierzemy...i tak sie zaczelo ......nigdy niechcialam rybek aczkolwiek maz wspominal juz kiedys o akwa .....a teraz wiecie jak jest .....ja juz nic innego nierobie w internecie tylko czytam o rybkach i siedze  nosem w akwa podgladujac , upiekszajac roslinnosciami , ...smieje sie ostatnio ze  ...nie miala baba klopotu -kupila sobie akwarium ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D


haha zapomialam dodac ....zeby  dopasowac sie do tematu ;D ;D
Cytat: Sebastian w 18.09.2006, 19:37
Jak to u Was wygląda, czy Wasza połówka podziela Wasze zamiłowanie czy nie, co robi gdy przychodzicie do domu z workiem ryb zamiast kwiatów  ;D (dot. męskiej części).

u mnie nigdy niebylo nadmiaru kwiatkow i z rybkami tez cisza  ;) jak kupujemy to razem ....staram sie je wybierac sama ;) mala dominacja ;D

Cytat: KrystekGdynia w 18.09.2006, 19:42
W sumie nie jest źle siedzimy razem przed akwarium i jest, chociaż, o czym pogadać! (Oczywiście zaraz ktoś napisze, że można inne rzeczy wieczorem robić  :P no tak ja jestem za!)
Jedynie, czego żona nie robi przy akwarium to nie sprząta, :( ale dla mnie to też przyjemność.


hahaha u nas tez jest tak samo z tym siedzeniem przy akwa ale...ja oczywiscie sprzatam... ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 18.09.2006, 21:22
U mnie sytuacja wyglądała trochę inaczej, akwarystyką zajmowałem się długo przed tym jak poznałem moją żonę, więc wielkiego wpływu na moje hobby nie miała. W czasie narzeczeństwa zmieniałem zbiornik na większy (obecny 385 l), z tego co pamiętam to sprzeciwu nie było, ale pewnie dlatego że jeszcze razem nie mieszkaliśmy. Później sytuacja trochę zmieniła się, przyszła małżonka nie była przyzwyczajona do co tygodniowch porządków, które zawsze parę godzinek zabierały i przez które w pokoju robił się bałagan ;), ale na wszystko potrzeba czasu. Obecnie mamy 3 akwaria, w domu 385 l i 25 l i w pracy 90 l, jej ulubione - oczywiście największe, z paletkami, czesto pomaga mi w pielęgnacji, czasami bardziej martwi się o nie niż o mnie  ;)(jak zauważy jakieś obtarcie to zaraz mnie woła i pyta czy widziałem), już chciała kupić 4 akwarium i założyć tarliskowe dla paletek (mamy 3 dobrane pary, i ciągle któraś z nich składa ikrę, niestety narazie nie udaje się im utrzymać narybku), ale obecne warunki mieszkaniowe na to nie pozwalają . W planach mamy już trochę większe akwarium, 1600 l - 1800 l ale na to trzeba bedzie jeszcze trochę poczekać. Z wydatkami jest podobnie, tzn. podobne poglądy, to co trzeba kupić to trzeba, co nie to nie, chociaż czasami kupię coś co nie było przewidziane, ale kobieca wyrozumiałość to coś pięknego  :D. Narzekać napewno nie mogę, w wielu rzeczach mam wolną rękę i czasami nazbyt to wykorzystuję, ale bez przegięć.
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: swierzynka w 18.09.2006, 21:31
 ;D ;D ;D ;D wow ze tak powiem co do tych planow  1600L i 1800L  MNIE TAKI OLBRZYM PRZERAZA  ;D ;D ale widze ze wszyscy  jestesmy tutaj w bardzo podobnym wieku i kazdy ma juz ta druga polowke ...zastanawiam sie kto ma najdluzszy staz i malzenski i akwarystyczny ? ;D ;D ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 18.09.2006, 21:56
Cytat: swierzynka w 18.09.2006, 21:31
;D ;D ;D ;D wow ze tak powiem co do tych planow  1600L i 1800L  MNIE TAKI OLBRZYM PRZERAZA 

Większe akwarium, więcej możliwości i trochę mniej pracy, narazie podziwiam tylko fundamenty  :D.

Co do stażu to dobrze że nie mam takiego stażu małżeńskiego jak awkarystycznego  ;D u mnie to wygląda następująco:  2 latka i 22 lata z 3 letnią przerwą.
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: malzonka w 19.09.2006, 05:13
My to nowicjusze. Rok małżeństwa i pół roku rybcie ;) A plany też obszerne po zmianie mieszkania: 1300 i 700
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: RoN w 19.09.2006, 07:45
Umnie jak wstawilem 200L to bylo "po co ci to" "rybki sa beznadzjejne bo nie da sie z nimi pobawic" Najpierw staszyla mi rybki bo podchodzila szybko do akwarium (specjalnie) a rekinki malo co o szyby sie nie zabjajaly. Bo akwarium wczesnjej stalo w salonie u rodzicow gdzie przez caly dzien nikogo nie bylo.  Ale teraz juz jest normalnie zaczela sie pytac a co to za rybka ? albo co one robia? Siedze cos pracuje a ona wlada "twoje rybki kamykami w siebie zucaja" pjelegnice sajica kopaly dolek :D ogolnie narazie walcze zeby postawic drugie 30L kolo luzka na jej szafce nocnej :D ale jakos niechce sie zgodzic :D mowi zebym dostawil sobie kolo 200L albo na parapecje :D 
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: bolek1pl w 19.09.2006, 08:32
Witam!U mnie to było tak :D!Za małolata miałem akwa 30 l i pare sztuk gupików,zawsze mnie kręciła akwarystyka.Jak poznałem swoją przyszłą żonke to miała w kuli bojownika.Zaproponowałem jej akwa zamiast tej kuli.I tak mam od 8 miechów akwa 54 l.Na początku sam dbałem o czystość ale z biegiem czasu moja druga połowa też załapała klimat!Po wykończeniu domku zamierzamy załozyć akwa 220l.Zobaczymy co z tego wyjdzie!Co potrzebne to trzeba kupić a co nie to nie,chociaż i tak sobie nie raz coś tam kupię  ;)bo wciągneło mnie to jak cholera!!!Teraz na pewno będę miał kogo zarazić akwarystyką bo za 9 dni zostanę tatą :)

Pozdro dla Lukasa za wskazówki i odpowiedzi na Moje pytania!!!

Pozdro for all!!!
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: RoN w 19.09.2006, 08:51
bolek to wszystkieog najlepszego :D
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: Emi w 19.09.2006, 10:43
Widzę, że mój mąż nie chce się wypowiadać to może ja się podzielę wrażeniami. Pierwsze akwarium miałam za bajtla. Potem długo długo nic a potem poznałam moją drugą połowę. Na stancji miał akwarium chyba 25 l. Miał tam takie czarne teleskopy i chyba coś tam jeszcze pływało... nie pamiętam. Kupili z kolegą na spółkę (chyba żeby coś żywego prócz chodzących resztek jedzenia na dywanie czekało na nich po powrocie z kolejnej imprezy czy wykładów). Niestety po tym pięknym okresie czasu zostało tylko wspomnienie. Kolega zabrał akwarium a studia sie skończyły.
Jak wprowadziliśmy się 2 lata temu do naszej kawalereczki już zaczął coś przebąkiwać o jakimś akwarium ale ja nie chciałam się zgodzić ze względu na nasze częste wyjazdy weekendowe. W końcu niestety musiałam ulec bo zamęczałby mnie do końca życia. Miało być max 60 l z kilkoma małymi rybkami. Wiadomo jak się skończyło: 112 l i totalne przerybienie. Na początku masakra z parametrami wody, ciągłe rozmowy jak to zrobić, jak tamto zrobić, czytanie wszystkiego co się da i gdzie się da...
Telewizor (wtedy jeszcze mieliśmy taki mały czarno biały) powędrował do szafy a w miejsce telewizora stanął zarąbisty studwunastolitrowy kolorowy telewizor z płaskim ekranem ;D Szkoda tylko, że aktorzy od pół roku ciągle Ci sami i ciągle ten sam film chociaż kolega powiedział, że jakbyśmy piranie tam wpuścili to byłby świetny horror [ale brutal, no nie?]. Po pewnym czasie między mną i moim małżonkiem zaczęły narastać spory: rośliny czy ryby bo brakowało miejsca w baniaku i tak przez przypadek (na allegro licytowałam 2 baniaki i wygrałam obie licytacje) pojawiły się w naszej kawalerce jeszcze 2 zbiorniki: 60 l i 25 l. W 60 pływają znienawidzone przeze mnie zbrojniki niebieskie (bo wykopują moje śliczne roślinki) z gupikami a w 25 moje rosną roślinki i pasą się krewetki :D

Pewnie teraz mój mąż coś doda od siebie  ;)
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: Seboos w 19.09.2006, 10:47
No u nas myśl o zakupie akwarium ciągle gdzieć tam się kołatała po głowie. No i pewnego dnia podjęliśmy decyzję no i nabytek stanął w domciu ;) Na szczęście obydwoje mieliśmy do tego zapał. Obydwoje czytaliśmy najpierw sporo (chociaż ja chyba więcej, poźniej mojej połówce relacjonowałem co, jak i po co ;)). Poźniej od razu podzieliliśmy się obowiązkami: Ja rybki ona roślinki. Oczywiście, były zgrzyty - każdy miał swoje zdanie na pewne kwestie. Największy zgrzyt z czasem powstał na płaszczyźnie rybki - roślinki. Ja chciałem mieć rybki + roślinki, Emi odwrotnie - roślinki + rybki (od kiedy zobaczyła akwa holenderskie ;D). No i nie było wyjścia - padła decyzja o zakupie drugiego akwarium. Ale przypadek zadecydował, że zamiast jednego kupilśmy dwa. Najpierw miało być zalane tylko to mniejsze, ale nie mogliśmy się dogadać co do wystroju i obsady no i tym sposobem 60 l też zostało zalane. Na szczeście w większości rzeczy się zgadzamy a wszystkie prace przy akwa wykonujemy razem :) Ogólnie - jesteśmy pasjonatami obydwoje w tej samej mierze (jak widać obydwoje zarejestrowaniu na forum ;)) Ba nawet Emi bardziej - czasami mam wrażenie że bardziej martwi się rybkami niż mną ... A plany ?? Marzy nam (no mnie na pewno) się duuuze akwarium (tak ok 500l) ale to już pewnie po przeprowadzce. Aha no i małżeństwem jesteśmy rok i 2 miesiące, a akwarium mamy 9 mies :)

EDIT:
CytatPewnie teraz mój mąż coś doda od siebie
No właśnie się wypowiedziałem (jak widać zrobiliśmy to jednocześnie)... ale zaraz Emi też pewnie coś dorzuci ... Ale przynajmniej widać jak to każdy z nas widzi ...
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: Emi w 19.09.2006, 11:18
No ładnie... ale się porobiło.... ;D
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: meteoryt w 19.09.2006, 11:35
Ja z moją połówką jesteśmy po ślubie dokładnie 2 lata i jeden dzień ;) (wczoraj była nasza druga rocznica), a akwarystyka zajmowałem się od 12 roku życia czyli od '88 r do '95 czyli 7 lat, potem mała przerwa na studia i wojaże zagraniczne w celu zarobkowym i teraz reaktywacja nastapiła w kwietniu ;) .

P.S. Żona zaczyna się robić miękka <jupi> co do moich planów zwiększenia ilości akwariów w naszym nowym domku ;) . 
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: Bubo bubo w 19.09.2006, 19:06
Cytat: Emi w 19.09.2006, 10:43
W 60 pływają znienawidzone przeze mnie zbrojniki niebieskie (bo wykopują moje śliczne roślinki)

To masz zbrojniki-rozbójniki :) Ale swoja drogą to dziwne, ja mam 5 u siebie i wszystkie dorosłe sztuki czyli tak ok 13 cm mają a jeszcze nigdy nie wykopał mi żaden roślinki. Wystarczy że pawiookie sie tym zajmują, te dopiero mają "kopary" :)
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: Bubo bubo w 19.09.2006, 19:13
Cytat: swierzynka w 18.09.2006, 21:31
;D ;D ;D ;D wow ze tak powiem co do tych planow  1600L i 1800L  MNIE TAKI OLBRZYM PRZERAZA  ;D
Nie martw sie, kobieto :) ja w ciągu niewiele ponad roku tj. od maja do sierpnia doszedłem od 112 przez 240 do 450 l :) , a wieksze mnie nie przeraża tylko: 1) nie stać mnie 2)mieszkam na pierwszym piętrze, wiec boje sie co by sie stało jakby toto trzasło <???>
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: Bubo bubo w 19.09.2006, 19:19
A z nami było tak: Pierwsze akwarium miałem jak chodziłem do drugiej klasy podstawówki, czyli ok 30 lat temu.Niestety miałem je krótko - jak zwykle w tym wieku pasje szybko mijają, a jeszcze mój złośliwy młodszy braciszek dołożył się wrzucając kawałek mydła do zbiornika  >:D .I tak to szło póki nie poznałem zony od której powtórnie złapałem bakcyla.Miała akwa 25 l a w nim bojownika i...dwa kiryśniki czarnoplame, dosyć nawet spore.Bojownik niestety już zakończył zywot a kirysniki mieszkają do dziś w moich 450 litrach i dobrze sie mają.
Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: swierzynka w 19.09.2006, 21:33
..hejcia wszystkim , widze ze ten temacik wciagnal co niektorych ..i dobrze troche trzeba sie wypisac .... ;D Sebastianku dziekuje za posklejanie mojego wczorajszego  posta  ;) spostrzegawcza jestem co :D hihi ......i az sie boje  przyznac do mojego stazu ....a sama nawinelam to  pytanko :-\
Cytat: swierzynka w 18.09.2006, 21:31
;D ;D ale widze ze wszyscy  jestesmy tutaj w bardzo podobnym wieku i kazdy ma juz ta druga polowke ...zastanawiam sie kto ma najdluzszy staz i malzenski i akwarystyczny ? ;D ;D ;D ;D ;D


ale raz kozie smierc .......stazu mam juz 11 latek a tego drugiego niecale 2 miesiace  ;D ;D ;D ;D niezle co ....
:) :) teraz tylko ktory staz jest ktory ;D ;D ;D ;D ;D hahaha


Cytat: bolek1pl w 19.09.2006, 08:32
Teraz na pewno będę miał kogo zarazić akwarystyką bo za 9 dni zostanę tatą :)
bolek jesli po raz 1 zostaniesz tata to specjalne gratulacje ....a te 9 dni moze nie byc az takie pewne  :D :D :D :D


Pozdrowionka wszyskim .......albo inaczej ......... ;D ;D ;D cmoki w kroki ;D ;D a buziole w cycole ;D ;D ;D aj o takiej porze mi sie zarty trzymaja ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;)

Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: klozet w 20.09.2006, 07:30
jak byłem mały miałem dwa akwaria 80 i 30 L, żona jedno 70L, jestesmy od roku małżeństwem :)
i jak tylko przeprowadziliśmy się do większego mieszkania, stwierdziliśmy oboje ze musimy mieć akwarium
od kwietnia mamy 72L i 25L :) straszanie nas to wciągneło , mnóstwo czasu spędzamy przed akwarium, opiekujemy sie na zmianę i sprawi nam to wielką radość, własnie jestem w trakcje zmiany dużego baniaka na 200L, ze strony drugiej połowki nie ma sprzeciwu, a wręcz dyskutujemy na temat obsady zbiornika i jestem pewnien że zapał nie minie (72 L oddajemy mojemu bratu)

Tytuł: Odp: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Wiadomość wysłana przez: wojkus w 20.11.2006, 20:08
Witam umnie 7 lat akwai 7lat  ;D 1+1=2 kiedyś miałem takie malutkie 15lat temu. Jak poznałem swoją "mamusie " to wszyscy trzej szwagrowie mieli akwa itak sie "zaraziłem"i teraz mam najleprze i najwieksze :-[ . Żoneczka karmi i pomaga ,ale 99% to obsługa jest z mojej strony.ostatni zakupiłem nowy filterek Tetry 700 -tkę i trochę "syczała" [dobrze ,że tego nie czyta bo znowu by było ssssssss.... :D] .Ogulnie jest cacy Pozdrawiam Wojtek. <papa>