Witam!
Chciałam poprosić o ewentualne rozpoznanie "czegoś" ??? co zrobiło się mojemu glonojadowi białemu :'(.A mianowicie: od paru dni za lewym okiem na głowie w stronę płetwy grzbietowej glonojad ma takie jakby wyżłobienie w kształcie łezki (ok1 cm dł.i 0,5 szerokie). Tłumacząc na chłopski:tak jakby mu ktoś przejechał paznokciem po ciele, a nikt tego nie robił!! Miejsce to jest jasne i nie ma "struktury glonojada", a do tego lewe oko jest "bez wyrazu"-zostało pozbawione (nie wiem jak to określić) kropki na oku (źrenicy???). Glonek zachowuje się całkiem normalnie, ma apetyt, jest ruchliwy i sprawia wrażenie że wszystko jest ok.Sorry za trochę lapidarny opis, ale trudno mi określić jak "to coś" wygląda. Będę wdzięczna za jakieś sugestie :)
Akwa 120l:1 bojownik, 2 molinezje,2 sumiki,2 glonojady (i mam nadzieję, że tak zostanie), 11neonek, 6 razbor klinowych ,
parametry:
NO3 ok 15
NO2 0
GH >10* ( wciąż za dużo?)
KH 0 ( czy tak może być?)
PH 6,8
Z opisu wygląda mi to na uszkodzenie mechaniczne. Nie pobił się z tym bojkiem może ? Nie ma w akwarium jakichś ostrych elementów ?
Raczej nie ma! :(Też tak trochę myślałam, ale właściwie nikt sobie w akwa w drogę nie wchodzi. Każde stworzonko żyje sobie w swoim własnym rejonie. Z dekoracji mam tylko otoczaki i dwa korzenie, jak to korzenie mają tu i ówdzie wystające miejsca ale raczej nie są ostre.Jak myślisz, czy to mu się "zagoi"? może mam mu coś z tym zrobić np przemyć albo co. Czy raczej zdechnie???!!!! :( Pozdrawiam
Niewielkie rany z reguły ładnie się goją. Ewentualnie pozostają blizny. Jeśli mimo tych zranień zachowuje się normalnie, to powinno być dobrze, ale zalecałbym obserwacje. Uszkodzenie mogło również powstać np. jeśli się czegoś przestraszył i uciekając zahaczył o filtr lub coś podobnego. To się zdarza, tak jak ludziom zresztą ;)
PS. Jeśli istnieje taka możliwość postaraj się zrobić mu jakieś zdjęcie. To by mogło wiele pomóc.
Hej! Wygląda na to ,że się trochę goi :D. Miejsce robi się "glonojadowe", ale oko nadal wygląda nieciekawie. W dalszym ciągu jest mętne i chyba nie wróci do normalności :(. Mam tylko nadzieję, że z takim okiem może zyć. Spróbuję zrobić zdjęcie. Dzięki
Może nawet żyć bez oka, także się nie martw.
Witam;
Moja zwinnka po "wybiciu oka" (ma puste miejsce gdzie widać tylko ruchy mięśni) - żyje bez problemu od roku. Taki domowy "pirat" - ulubiniec ;)
Z początku obijała się tu i ówdzie, ale dostosowała się do jednego oka (po jakiś 2 tyg),i jak ktoś nie zauważy braku oka, to nawet nie zorientuje się po jej zachowaniu, że go nie ma.