Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Akwarystyczne pogaduszki => Wątek zaczęty przez: Danaw w 01.01.2007, 20:39

Tytuł: podjedzony bojownik :(
Wiadomość wysłana przez: Danaw w 01.01.2007, 20:39
Witam!
Około 2 tygodnie temu dokupiłam małego glonojadka do akwa.
Wszystko byłoby dobrze gdyby mój ulubieniec (bojownik) nie zaczął podejrzanie wyglądać. Zawsze był zadowolony -pływał sobie w różne zakątki akwa- pyszczek tylko wychylał z zakamarków i obserwowal żywo otoczenie. Po jakiimś czasie (może ok. tygodnia) jeden jego bok zaczął blednąć. Potem jakby sztywno pływał-przestał być żywy :'( i przestał jeść od 2-ch dni. Wcześniej przyuważyłam ze usiadł na jego bok glonojad  >:D. Myślałam że to przypadek. Ale niestety dziś rano bojownik miał zeżartą górną płetwę :(.
Oczywiście zaraz odłowiłam go do osobnego malutkiego akwa 5[litr]. Na odkażenie rany dodałam do wody 2 krople FMC -nie wiem czy dobrze ???
Co jeszcze mogę zrobić?
Czy Bojownik przeżyje? Czy raczej z nim już koniec ???
Tytuł: Odp: podjedzony bojownik :(
Wiadomość wysłana przez: lukas w 04.01.2007, 16:31
co to za glonojad ?
Tytuł: Odp: podjedzony bojownik :(
Wiadomość wysłana przez: Danaw w 08.01.2007, 11:52
Witam!
Ten mój paskudnik młody to zbrojnik niebieski .

Już postawiłam diagnozę.
Bojownik lubił chować się w zakamarki akwa (nie widoczne dla mnie) i sobie tam przesiadywał.
Zbrojnik być może omyłkowo przysiadł na Bojownika u którego to zdarzenie spowodowało stres i być może rankę od przyssawki. Przypuszczam że nie raz tak się stało.
Zbrojniki wiadomo mają silną przyssawkę, lubią też żerować w nocy.

Bojownik rozchorował się na martwicę płetw. Dziwne - inne rybki tryskają zdrowiem.
FMC nie pomogło. Dla Bojownika zaczęło być skuteczne SERA BACTOPUR w tabletkach.

Pozdrawiam wszystkich  ;)
Tytuł: Odp: podjedzony bojownik :(
Wiadomość wysłana przez: lukas w 08.01.2007, 13:20
glonojad nie ma nic wspólnego z okaleczeniem bojownika, to najprawdopodobniej jakaś choroba bakteryjna lub grzybicza - byc moze wspomniana przez ciebie martwica płetw
Tytuł: Odp: podjedzony bojownik :(
Wiadomość wysłana przez: Jarecki w 08.01.2007, 22:37
Dodam może że jesli młody zbrojnik nie jest fizyczną przyczyną choroby bojownika("obrzezanie"przyssawką) to bardziej prawdopodobne że przyniósł jakąś infekcję ze sobą na którą akurat zapadl bojownik.
Tytuł: Odp: podjedzony bojownik :(
Wiadomość wysłana przez: Danaw w 10.01.2007, 10:35
To rzeczywiście mogłoby tak być.
Fakt - po kupnie zbrojnika - nie zrobiłam mu kwarantanny :-[
Byc moze miał pasożyty.
Wpuściłam do akwa ogólnego FMC.