Otwieramy nowe biuro. Prezes stwierdził, że fajnie by tam wyglądało akwarium. Pomysł natychmiast kupiłam i ... zaczeły sie schody :(
Zbiornik ma mieć ok 54L. To jeszcze przeżyję bo można sporo w takim litrarzu zrobić. Kolejne teksty Prezesa wyprowadziły mnie z równowagi i żałuję, że sie zgodziłam. Na pytanie co on tam chce to powiedział kolorowe rybki - stwierdziłam, że w takim razie będzie standard i neony. Ale potem padł tekst, że bez roślin bo nie będzie się miał kto tym zajmować no i ryby trzeba wpuścic od razu ::) Udało mi się uzyskać tydzień...
Przychodzi mi w takim razie do głowy tylko tanganika, ale i tak nie uniknie sie problemów. Ja tam będę początkowo może dwa razy w tygodniu. Osoby, które tam będą nie maja bladego pojęcia o temacie. będe musiała ich wszystkiego nauczyć. Woda będzie z kranu do podmian, może uda się jakoś ja odstawiać, ale zakładam opcję najgorszą, czyli kranówka i uzdatniacz - kolejne za na tangę (chodzi mi o TWO, TWW i pH kranówki). Moim zdaniem jakieś rosliny musza być, choć anubiasy.
Jestem podłamana i naprawdę był to idiotyczny pomysł a mój szef juz sie uparł, więc wycofac sie nie da.
Macie jakies pomysły aby to był prawie bezobsługowy zbiornik ?
No to faktycznie masz problem. Jeśli nie ma za bardzo kto dbać o to, no to faktycznie chyba najbardziej tanga. Amazonka tudzież neony raczej odpadają. (Miękka woda itd). Skoro masz tylko tydzień, radzę już zalać zbiornik i dać filtr no i jakiś biostarter. Możesz również gąbkę z filtra wsadzić na ten tydzień do swojego akwa. Zawsze to jakieś rozwiązanie. Może po prostu tanga w miarę małym kosztem, czyli muszlowce. W tandze zawsze jakiegoś anubiasa da się upchnąć. Z drugiej strony chyba najmniej problemu będzie z gupikami (w końcu są kolorowe) itp. Problem - mnożenie się na potęgę, zaleta - będziesz miała za free źródło żywego pokarmu ;). Gdyby to były gupiki (Amazonia) to możesz zbrojnika niebieskiego (może parka) - zawsze jakoś tam sobie dają radę, no i jakieś kiryski - ogólnie standard. Z rybami trudno o akwarium prawie bezobsługowe - liczyć tylko na to, że ktoś się zarazi akwarystyką, i jakoś tam będzie dbał o to akwa. Spróbuj wytłumaczyć szefowi, że tydzień to trochę mało. <papa>
Właśnie wróciłam z Atolla i mnie uświadomili, że w biurach sztuczne rosliny to niestety standard. Ale juz wiem mniej więcej jak zrobię
http://www.atollzoo.com.pl/galeria1.html
zbiornik przedostatni od dołu po prawej stronie i albo gupiki albo platki - raczej żyworódki.
Jestem za platynkami. Gupiki są strasznymi syfiarzami. Żeby przyspieszy dojrzewanie możesz poświęcić część swojej wody z baniaka podczas wymiany.
Tak pewnie zrobię i na 100% uzyje jakiegoś startera. Jak pisałam o gupikach to myslałam o Endlerach. Są mniejsze. Sama jeszcze nie wiem co wybrać...
Pomysł idiotyczny zwłaszcza, że 0 kontroli w zasadzie nad tym. Bo co to jest wizyta raz w tygodniu...
Cytat: malzonka w 20.01.2007, 10:35
gupiki albo platki - raczej żyworódki.
Możesz kupić same samce, np. u gupikach bedzie to super wyglądać :D wtedy nie bedzie problemu z narybkiem chyba że wykorzystasz na pokarm.
Też o tym myslałam. Muszę brać pod uwagę kilka aspektów: woda z kranu, pokarm tylko płatki itp, odporność na niesprzyjające warunki, brak zupy rybnej w przyszłości
Kupione 54L 60x30x30
Kupiona kaskada Aquael do zbiornika do 100L - specjalnie większa, to będzie mój pierwszy kontakt z kaskadą
Zamiast pokrywy belka oświetleniowa Atmana - 2 x 15W
8 kg drobnego żwirku
3 kg niewielkich kamieni, które nie zmieniaja parametrów wody
Koszt 403,93 PLN, ponad połowa to belka oswietleniowa.
I może mnie teraz w nos pocalowac szef bo rosliny będa tylko niskie ;D
Mam w głowie blyxę pomiędzy kamieniami i badyle ;) I jeszcze gałęzatkę na dnie miejscami rozłozona jako trawnik. Oczywiscie najgorzej z badylami, ale jakos sobie poradzę, bo gotowych nigdzie nie ma...
Postaram się pojechac z tym majdanem w piatek i zalać zbiornik bez roslin. Niech ma choć trochę czasu. Tylko czy ma na dojrzewanie zbiornika ma wplyw światło ? Nie bardzo będę miała jak je wyłaczyć - a nie, będe miała, mam w domu nie uzywane przeze mnie ustrojstwo do automatycznego właczania i wyłączania :)
No to życzę powodzenia. Może jakiś mały foto-reportaż z kolejnych etapów <good>
Będzie na 100% :)
Zdecydowanie łatwiej jest zakładać zbiornik dla siebie. Tutaj czuję presję otoczenia. W zasadzie powinnam sie wyluzować, bo nie ma akwarysty w mojej pracy ;)
Cytat: malzonka w 22.01.2007, 20:36
mam w domu nie uzywane przeze mnie ustrojstwo do automatycznego właczania i wyłączania :)
nie szczyp się - naciągnij firmę na dwa programatory czasowe - dlaczego masz ich sponsorować? O0
Dlatego, że już wyczerpałam budżet ;D 100 zł jeszcze wyciągnę, ale nie więcej. No może 150.
A jeszcze oprócz roslin i zwierząt trochę zostało do kupienia...
Cos juz moge pokazać, choć wygląda na zdjęciu nędznie, w dodatku mętnie itd
Przy wymaganiach przełozonego i skromnych funduszach to i tak jestem w stanie to jakoś zaakceptować. W poniedziałek i tak pogmeram, cos z kamieniami pokombinuję. Z roslin jest microzorium i eleocharis. No i wpuściłam 5 amano, jedyne co zrobiłam to uzdatniłam wodę, dolałam bakterii. Także zbiornik totalnie niedojrzały...Najgorsze jest to, że we wtorek musze wpuścic ryby...
(http://images4.fotosik.pl/305/511d73cef7a46c41.jpg) (http://www.fotosik.pl)