Witam,
no to stało się, zaraziłem się od nowa pasją z lat młodości i od razu problemy, o których "w dawnych czasch" nawet nie miałem pojęcia, że istnieją: po niecałym tygodniu od założenia mojego akwa, jeszcze nim zdążyłem zrobić pierwszą podmianę wody, masowo zaczeły mi padać rybki, rzuciłem się gościnnie na wasze forum, ze dwa dni czytałem i dziś wiem co spaprałem i akwarium było biologicznie nieustabilizowane, zacząłem walkę: na początek testy, wynik: za wysokie PH, woda średnio twarda i zgroza: azotyny w ilościach, które wg testu zagrażają życiu w akwa. W ulotce testu napisali: "natychmiast zrestartowac akwarium", znowu poczytałem i wyszło mi, że powinno się dać je ustabilizować. Odmuliłem, zrobiłem podmiankę 20% wody, wyjąłem muszle i napowietrzam i tu nie wiem czy z tym napowietrzaniem nie przesadzam, bo oprócz kubełkowego Fluwala 104 z deszczownią, dorzuciłem jeszcze do środka Aquaela FAN 2 i tego powietrza w wodzie jest tyle, że wygląda jak mineralna gazowana, powiedzcie mogę zrobić coś jeszcze na tą chwilę, coś zmienić, coś poprawić z czegoś zrezygnować? Dodam, że akwarium nie jest przerybione, ma 114litrów, obsada, która pozostała to: 1 x molinezja żaglopłetwa, 3 x mieczki, 3 x gupiki, 4 platki, 4 ancistrusy (małe), 4 gurami (małe), 6 kosiarek (też dzieciaki). Poradżcie.
wojto, wiem, że za szbko, po paru dniach czytania waszego, tfu... naszego forum, jestem już sporo mądrzejszy, ale co z tym napowietrzaniem? nie przesadzam z nim czasem?
zastosuj SERA NITRIVEC lub odpowiednik innej firmy. pomoze szybciej rozwinac sie pozytecznym bakteriom ktore azotyny beda zmieniac w mniej szkodliwe azotany.
za szybko wpusciles ryby.
Sera toxivec w ciągu jednej nocy potrafi ustabilizować azotyny ale ja bym chemii nie stosowała.... Lepiej już nitrivec z bakteriami i czekać jak to się rozwinie.
Napowietrzaj, żeby ryby nie chorowały.
Karmić? bo czytałem gdzieś, że przy Nitrivecu powinno się zastosować głodówkę, czy to prawda? i ewentualnie jak długą?
Ja nic takiego nie słyszałam. Na początku stosowaliśmy nitrivec ale żadnej głodówki nie stosowaliśmy. Może chodzi o to, zeby nie wlewać tych bakterii podczas karmienia tylko np kilka godzin po?
No dobra, to na dziś dzień wystarczy walki, zbiłem azotyny do poziomu na moje oko gdzieś tak pomiędzy 0,8 a 1 mg/l, (nie jestem daltonistą ale na tym teście coś tak kiepsko widać) ryby jakoś tak się ożywiły i zaczęły dobrze jeść, chociaż to jeszcze poziom mocno szkodliwy. No nic, będę walczył dalej i zobaczymy co z tego wyjdzie, PH utrzymuje mi się wciąż na dość wysokim poziomie bo około 8 i nie wim, cz walczyć z tym, czy poczekać, jak zacznę walczyć z torfem we filtrze, to może znowu przenawożę?
Przy okazji walki z dużym akwarium, odkurzyłem też starą 40 l, nie będę już taki głupi i potrzymam je puste przez miesiąc, zawsze mażyłem o Karasiach, tylko nie wiem czy to wystarczy na dorodną parkę i parę Ancistrusów, niech ktoś doświadczony naskrobie słówko na ten temat.
Cytattylko nie wiem czy to wystarczy na dorodną parkę (karasi) i parę Ancistrusów
Nie wystarczy. Poza tym Zbrojniki i Karasie to inny biotop i inne wymgania (chocby temperatura).