Mój tata i stryj mieli kiedyś siedem akwariów :o . Niestety kupili rybkę najprawdopodobniej zarażoną jakąś chorobą :( . Mimo kwarantanny choroba przeniosła się na inne rybki, a potem na inne akwaria (Była to bardzo zarażliwa choroba, przenosiła się nawet przez to że się unużyło ręce skażonej wodzie i znowu umoczyło w zdrowej i mimo małej ilości wirusów się namnażała epidemia). W ciągu dwóch miesięcy WSZYSTKO padło :'( :'( :'(. Jaka to mogła być choroba? Jak się zapobiega zarażeniu?
napisz jeszcze jakie były objawy i czy woda z kranu raptem nie zepsuła się w wodociągach.
Miały opuchnięte ciało ,a o wodzie nie wiem bo to było dawno :'(
Cytat: micki w 04.03.2007, 08:36
(Była to bardzo zarażliwa choroba, przenosiła się nawet przez to że sięunużyło ręce skażonej wodzie i znowu umoczyło w zdrowej).
większość chorób pierwotniakowych i bakteryjnych można przenieść w ten sposób. Poza tym jak ktoś ma jakąś epidemię w jednym zbiorniku to chyba jest oczywiste, że myje ręce i odkaża sprzęt przed wsadzeniem go do innego zbiornika. W przeciwnym razie nie ma się co dziwić że zakaża kolejne akwaria.
Wirusy się bardzo szybko rozmnażały ,więc nawet znikoma ich ilość prowadziła do zakażenia i w skutkach śmierci ryb. :( :( :(
Tez mi sie to przydazylo kiedys mialem dwa zbiornik. Pewnego dnia kupilem kilka nowych rybek wpuscilem je. Na drugi dzien zobaczylem ze zdechly mi 2 skalary a w ciagu tygodni padly mi wszystkie ryby w dwoch zbiornikach (jakies 50 rybek). Ryby były całe popuchnięte. Poskłdałem sprzet i rzucilem akwarystyke na 3 tygodnie, a teraz znowu wrocilem z wiekszym zbiornikiem i nowa obsada ( pyszczaki chipoka ). :):)
Glonojad ,wiesz może jak nazywa sie to choróbsko?
nie wlasnie nie wiem jak to sie nazywa, ale mysle ze to mogl byc jakis pierwotniak lub jaka kolwiek inna bakteria
Ja tez nie wiem jak ta choroba sie nazywa, ale ganiam sie z nia od grudnia! Zastosowalam srodek odkarzajacy wode i troche zachamowalo rozwoj, a moze juz wogole jej nie ma,( ostatnio padl mi gupik, ale byl stary wiec moze zgon naturalny)!Zaczelo sie od ancistrusa Gold i najpierw popadaly mi glonojady, potem przenioslo sie na inne ryby! A przynioslam ja sobie sama z zoologa, pomimo kwarantanny! Nie jest latwo sie tego pozbyc!!!
Kiedyś była to choroba nieuleczalna. Jak można zapobiegać zarażeniu? Są jakieś specyfiki na zapobieganie i leczenie?
Zabardzo nie wiem ale moze dolac do wody jakies pozytywne szczepy bakterii jak np. SERA NITRIVEC - jest to specjalna mieszanka kultur bakteryjnych. Zawarte w niej bakterie już po krótkim czasie powodują ustalenie w akwarium słodkowodnym równowagi mikrobiologicznej i prawidłowy obieg azotu.
A zresztą sami zobaczcie: http://allegro.pl/item167891907_sera_nitrivec_szczepy_bakterii_250ml.html
To dziala, przynajmniej u mnie w akwarium nic sie nie dzieje od dłuższego czasu.
nitrivec nie ma nic wspolnego z chorobami to tylko bakterie nitryfikacjne, ktore sie i tak i tak rozwijaja w akwa. nitrivec to tylko przyspiesza. Do chorob sa inne preparaty. mozesz sprobowac tetra general tonic albo tropical ketapnang - to naturalny srodek lekko dezinfekujacy - ale od medykamentow nie jestem tu szpecem
a jakie byly jeszcze objawy oprócz spuchniecia?
chyba żadne ,nie wiem to było ze 20 lat temu ,ale padały jedna po drugiej :'(
Cytat: micki w 06.03.2007, 09:29
chyba żadne ,nie wiem to było ze 20 lat temu ,ale padały jedna po drugiej :'(
czyli de facto wiemy tylko że puchły. skoro puchły to pewnie jakaś bakteria była i to raczej wszystko co można wywnioskować z tego chaotycznego opisu przebiegu choroby.
teraz przeczytalem w ksiazce ze jest to choroba wywolana przez infekcje bakteryjna. Choroba ta nazywa sie Puchlina Wodna - Puchlina wywolana jest przez infekcje bakteryjną jest łatwa do rozpoznania, ponieważ w dużym stponiu zmienia wygład ryby. Chora ryba puchnie do tego stopnia, że nastroszone łuski przypominają wyglądem szyszkę z wyłupiastymi oczami.Choroba atakuje nagle, ale często spowodowana jest złymi warunkami panującymi w akwarium. Leczenie polega na użyciu specjalnego preparatu na puchline. Nie leczona kończy sie śmiercią. :(
Puchlina wodna - tak dla sprostowania jest choroba nieuleczalna, zakazone rybki nalezy jak najszybciej usmiercic! W przypadkach lekkiego przebiegu choroby, badz w bardzo wczesnych stadiach pomaga bactopur direct firmySera! Ale tez nie zawsze! W przypadku, gdy jest kilka rybek chorych sugerowane jest dezynfekowanie calego akwarium, spalenie roslin, wygotowanie kilkakrotne zwirku i restart akwarium, oczywiscie z nowa obsada! Ryby niewykazujace objawow choroby moga byc nosicielami, po jakims czasie tez zdychaja! Po restarcie akwarium nalezy, dla pewnosci, jeszcze dolac zieleni malachitowej!
przykra sprawa :(
Właśnie ,wydaje mi się ,że to puchlina wodna.
nic innego tu nie pasuje
Paskudna choroba! :(
puchlina jest raczej mało zaraźliwą chorobą i jest w zasadzie zawsze spowodowana szeroko pojętym brakiem higieny w akwarium, a zwłaszcza zaniedbania przy podmianach wody. faktycznie jest kłopotliwa w leczeniu ale informacje o całych obsadach wymierających na puchlinę to jakieś brednie (IMO) przepisywane z pozycji książkowych sprzed 50 lat.
Hehe Człowieku to napsiz coś jaśniej,jak bedziesz miał chorobe to napisz wtedy objawy i juz, a tak roztrząsasz fakt o którym nic nie wiesz:/ heh
Wiem co było >:( ! Objawów było niedużo! Ryby puchły i zdychały! Ustaliliśmy ,że to puchlina ,więc chciałbym wiedzieć jak się przed tym bronić! :P