Od paru dni zauważyłam, że moje neony zachowują się inaczej, niż zwykle. Mało pływają, szczególnie dwa chowają się w zaroślach. Zauważyłam też, że przynajmniej dwa mają powiększone brzuszki
http://images20.fotosik.pl/193/248940a1a24dea65.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images20.fotosik.pl/193/cb1181980a36e0b8.jpg (http://www.fotosik.pl)
Wydaje mi się, że innych objawów nie mają, ale i tak to, co widzę, jest bardzo niepokojące.
Akwarium 25l, temperatura 27 stopni, ph 8, NO3 5, filtr wewnętrzny z napowietrzaniem, korzeń, dużo roślin, pozostała obsada to samiec bojownika i 4 otoski. U reszty ryb nic nie zauważyłam.
Neony mam już ponad rok.
Jak mogę im pomóc?
Obniżyć ph i temperaturę na początek bo masz za wysokie dla neonków.
Mogą mieć niestrawność albo po prostu ikrę. Zrób im głodówkę jednodniową i obserwuj.
tak za wysoka temperatura powinna byc około 25 stopni dlatego obniż raczej tutaj ikra nie wchodzi w rachubę z rybką coś się dzieje i głodówka dwudniowa powinna coś wykazac no i to ph - neonki przy ph 8 długo nie wytrzymają kupic ekstrakt z torfu i zakwasic wodę pozdrawiam!
Dzięki za rady. Zastosuję się i poinformuję o rezultatach.
ich ubarwienie wskazuje na przegrzanie. jeśli spuchnięte ryby mają nastroszone łuski - są chore.
daj zdjęcie z profilu spuchniętej ryby.
Wg mnie nie mają nastroszonych łusek.
Zdjęcia dałam najlepsze, jakie udało mi się zrobić.
PH w tej chwili jest 7 (dzięki granulatowi torfowemu), temperatura 25*C.
Na razie nie zauważyłam zmian, wydaje mi się wprawdzie, że rybki mniej się chowają, ale nie jestem pewna.
Jak już pisałam, parametry wody doprowadziłam do porządku, zrobiłam rybkom głodówkę, ale jak na razie nie widzę poprawy.
Nie wiem co mogę jeszcze zrobić?
spokojnie przecież ryba dochodzi do siebie powoli.
Ja się nie niecierpliwię, tylko po prostu chciałabym wiedzieć po pierwsze, czy jest jeszcze coś, czym można by im pomóc, a po drugie, kiedy mogę sie spodziewać, że dojdą do siebie? Juz minęły dwa tygodnie, widzę niewielką poprawę, ale to postępuje strasznie powoli i nie wiem, czy to co zrobiłam jest wystarczające.
Wiesz moje miały podobne objawy jak je przekarmiałem może spróbuj mniej jedzonka im dawać, nie wiemc zy to pomoże
Daję mniej jedzonka, miały tez podczas świąt czterodniowa głodówkę, bo nie było mnie w domu, ale jak na razie zmiany na lepsze są minimalne. Więc myśle sobie, że to może jednak nie o to chodzi. Więc co? Puchlina? Choroba neonowa? Czy powinnam dać im jakiś lek?
Ja bym powiedział, że zapalenie układu pokarmowego. Czy one jedzą??
Moj pretnik nie chcial jesz jak mial zapalenie ukladu pokarmowego!
Cały czas brzuszki sa powiekszone :( wydaje mi sie wprawdzie, ze troszke mniej, ale nie jestem pewna, może sobie tylko wmawiam ::)
Na pewno sa troszkę bardziej ruchliwe. Jeść jedza, chociaz nie rzucaja się na jedzenie, więc karmię je mało.
Jesli to zapalenie układu pokarmowego, to jak mam je leczyć?
Czytalam, ze najlepszym lekarstwem jest 3 dniowa albo i wiecej glodowka ja nie zdazylam tego zastosowac u mojego pretnika, bo zdechl po tym jak ja to przeczytalam. Poszukaj moze tez na innych forach, bo wlasnie na innym to znalazlam.
Pytałam tez i na innych forach, ale nikt nic konkretnego mi nie poradził. Głodówkę juz miały i nie pomogła, ale moge im zrobic znowu, nie mam nic do stracenia.
czekam na dalsze porady.
A to są samce czy samice?
Nie wiem
Samice posiadają bardziej zaokrąglony brzuch.
Wiem o tym, ale ponieważ kupując je nie nastawiałam się na ich rozmnażanie, to sie tym nie interesowałam zbytnio. A teraz to trudno poznać.
A to jakaś różnica co to za płeć??