Witam.
Dzisiaj ruszyła bimbrownia, o dziwo bez żadnych przeszkód - babluje bardzo ładnie. Ale oczywiście musiał się pojawić problem. Mam dyfuzor drabinkowy Nutrafin. Problem polega na tym, że babelki zamiast ładnie wspinac się po drabince na wstepie stoją, łączą sie w wielki bąbel, a za nim to nastąpi sporo bąbli ucieka bokiem nie przyłączając się. Krótko mówiac bąbelki nie ślizgają sie po drabince tylko do niej przylegają. Dyfuzor zainstalowany jest poprawnie, poziomicą sprawdzałem pion i jest ok. Nie wiem co jest przyczyną hamowania bąbli. Może ktoś miał taki problem, albo wie jak go rozwiązać. Pozdrawiam
moze ma to cos wspolneo z napieciem powierzchniowym nowego plastiku i zniknie, jak plastik pokryje sie bakteriami, jak i wszystko inne w akwa po czasie. Ale to tylko gdybanie.
wydaje mi sie że problem leży po stronie wydajności twojej bimbrowni, poprostu produkuje więcej niż jest w stanie ześlizgnąć sie po tej drabince, myśle że w tym wypadku lepsze wyniki byś uzyskał stosując kawałek drewna lipowego wciśniętego w strzykawke
:D
Powinines ja ustawic dokladnie pionowo. Jesli jest pionowo to wyjmij ja i przeczysc. Moze jakis paproch dostal i blokuje przeplyw babli. Mam tez taka drabinke i nie raz wyjmowalem bo cos podeszlo i blokowalo babelki.
Dzięki za pomoc. Ciekawa sprawa bo każdy z Was po części miał rację. Nowy plastik z jakimś zanieczyszczeniem i zbyt mocna praca bimbrowni. Po przeczyszczeniu i wolniejszej produkcji bąbli jest znacznie lepiej.
To moja pierwsza bimbrownia. Po jakim czasie funkcjonowania powinno być widać efekty w postaci bąblowania roślin (baniak 200L). Dyfuzor umieściłem w miarę spokojnym miejscu na ścianie przeciwnej do zamontowanego filtra wewnętrznego.
spróbuj jeszcze na końcu drabinki umieścić dzwon, tak żeby to co sie nie rozpuści na drabince (ten bąbelek) został złapany przez ten właśnie dzwon, może w ten sposób troszke zmniejszysz straty ;)
Skutecznym orężem w walce z problemem (nie tylko tym) okazała się cierpliwość. Praca dyfuzora ustabilizowała się sama przez noc i teraz aż miło popatrzeć jak bąbelki wspinają sie do góry. Jednak dodatkowo jak sugerowano zamontuję dzwon, ponieważ małe bąbelki na górze (znacznie mniejsze niż na początku drogi) odlatują niewykorzystane.
Cytat: skalar76 w 08.04.2007, 14:19
spróbuj jeszcze na końcu drabinki umieścić dzwon, tak żeby to co sie nie rozpuści na drabince (ten bąbelek) został złapany przez ten właśnie dzwon, może w ten sposób troszke zmniejszysz straty ;)
Dobry sposób ale może okazać się niewystarczający w przypadku gdy więcej CO2 będzie do niego trafiało niż rozpuszczało, no chyba że będzie to solidny dzwon ;D.
Wcześniej stosowałem inne rozwiązanie, po małej przeróbce dyfuzora podłączyłem filtr senior bio (w miejscu zaciągania powietrza) z drabinką, skuteczność o wiele lepsza, z drabinki jednak zrezygnowałem, powód: zbyt często blokował się przepływ (liście roślin), teraz ma dyfuzor JBL Vario, spisuje się o wiele lepiej i fabrycznie ma możliwość podłączenia wężyka. Zalecam jednak ostrożność przy dokładnym rozpuszczaniu CO2 i niskiej TWW - systematyczna kontrola pH.