Dziurawica - nadżerka?? Czy może coś innego

Zaczęty przez KSnake, 28.09.2008, 17:54

Poprzedni wątek - Następny wątek

KSnake

Witam,

Jedna z moich razborek najprawdopodobniej zapadła na nadżerkę. Wygląda to tak, że w tylnej części ciała tuż za i pod płetwą grzbietową pojawił się ubytek w tkance, nie ma krwi - ranka ma biały kolor, jak np przy aftach u dzieci. Rybka nie przyjmuje pokarmu, ma problemy w pływaniu. Brak opuchlizny oczu i skrzeli, oddech miarowy ale sporo przyspieszony.
Czy jest na to jakaś rada? Czy ranę tę mogę zdezynfekować jodyną - gdzieś wyczytałem że to na początek nim poda się lekarstwo, wystarczy aby zapobiec zagrzybieniu i zapleśnieniu tej rany. Jakie lekarstwo kupić i czy nadaje się ono do zbiornika z krewetkami, czy też rybkę odłowić do innego zbiornika.

Parametry wody
pH  6,8-7 (test paskowy i kolory tak średnio czytelne, stąd moje wahanie)
gH  >7
kH  6
NO2  0
NO3  <=10

Pozostałe ryby bez zmian na ciele, zachowanie w normie. Apetyt normalny. Żadnych zmian w wyglądzie roślin, nie ma też pleśni. Jedynie pojawiły się nowe glony - długie nitki, twarde i sztywne, jak gruba nić chirurgiczna - to chyba krasnorosty. Nie wiem skąd się wzięły i czy mogą mieć negatywny wpływ na ryby?

Po fakcie - rybka padła zanim zdążyłem wczoraj kupić lekarstwo (swoją drogą, że zoologi nie są czynne w niedziele)  :(
GG: Tylko na życzenie (po ostatnich wydarzeniach)
Moje akwarium: http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=18823.0 ;)

Jeśli się mylę to besztajcie i poprawiajcie - człowiek uczy się całe życie i czasem walnie głową w mur.