Alergia a akwaria

Zaczęty przez zimbabwe, 03.05.2007, 11:01

Poprzedni wątek - Następny wątek

wiedzmin22

emi już nie badźmy tacy drobiazgowi raz na tydzien mozna dac dżdżownice z ogródka nic im nie bedzie - ochotka tez kumuluje w sobie różne substancje i ryby żyją - jednym słowem ryba nie manekin ma przecież przemianę materii.
126 litrów (tarliskowe dla zbrojników niebieskich i neonów)

zbrojniki:
- samiec 10 cm
- 2x samica 8 cm i 7 cm
- neon czerwony 20 sztuk

200 litrów (w trakcie dodawania roslinności):

- 40 małych zbrojników 3 cm długości
- 60 neonów (narybek)

zimbabwe

W sumie to tak trochę jak z człowiekiem - tyle się mówi o różnych pestycydach itp. a tylu ludzi chodzi zdrowych.
Najpierw jesteśmy ludźmi - reszta to dodatki.

wiedzmin22

skoro w ziemi masz dużo dżdżownic to znaczy to że jest dobrej jakości bo przecież bezkręgowce są bardzo wrażliwe na zanieczyszczenia i w zanieczyszczonej ziemi sie nie rozmnażają ja maqm chodowlę w piwnicy dżdżownic w wiaderku i jako podłoża używam kompostu z mojej działki i ziemi czarnej. karmię nimi ryby raz w tygodniu przez 5 lat i nie zauważyłem by coś się działo.
126 litrów (tarliskowe dla zbrojników niebieskich i neonów)

zbrojniki:
- samiec 10 cm
- 2x samica 8 cm i 7 cm
- neon czerwony 20 sztuk

200 litrów (w trakcie dodawania roslinności):

- 40 małych zbrojników 3 cm długości
- 60 neonów (narybek)

zimbabwe

#18
Tak. Inna sprawa to to, że ta gleba, na której teraz stoją bloki mojego osiedla, było kiedyś dnem Wisły (dacie wiarę?? - po prostu w latach 60. zmieniono bieg tej rzeki), dlatego jest taka przepuszczalna. Ale najwięcej dżdżownic jest oczywiście tuż po deszczu, bo np. w upał i suszę nie uświadczę ich.
Ale wróćmy do tematu posta - czyli alergii a akwariów. Lekarze piszą i mówią, żeby akwa nie w pokoju, bo wilgoć i pleśnie i ble ble ble. Ale z tym akurat sobie radzę - po prostu nie dopuszczam do wzrostu grzybów nigdzie w akwarium, a sam zbiornik ma przecież pokrywę.
Najpierw jesteśmy ludźmi - reszta to dodatki.

wiedzmin22

jeśli chcesz to zrób sobie chodowlę dżdżownicy idziesz do wędkarskiego kupujesz największe dżdżownice jakie mają. do 10 litrowego wiaderka dajesz 20 cm kompostu i potem przykrywasz to ziemią. co 5 dni jeśłi trzeba to delikatnie zraszasz ziemię żeby była wilgotna i zawsze ma byc trochę wilgotna. po dwóch tygodniach będziesz miał małe dżdżownice - opłaca się biorąc pod uwagę to że nie wydajesz więcej kasy nie wychodzisz z domu żeby je łapac i masz małe osobniki o średnicy 1 mm których nawet nie trzeba czasem siekac. oczywiscie wiadro przykrywasz płutnem.
126 litrów (tarliskowe dla zbrojników niebieskich i neonów)

zbrojniki:
- samiec 10 cm
- 2x samica 8 cm i 7 cm
- neon czerwony 20 sztuk

200 litrów (w trakcie dodawania roslinności):

- 40 małych zbrojników 3 cm długości
- 60 neonów (narybek)

Emi

Nie jestem drobiazgowa i niestety z dżdżownicami to rosyjska ruletka. Jeśli dżdżownica zeżre jakieś świństwo to mając je w przewodzie pokarmowym (bakterie, wirusy, pasożyty, chemia) wkroisz je do akwarium i zeżrą je Twoje ryby. Dlatego nie powinno się ich zbierać z ogródka.
Pozdrawiam,
Emi

Górnośląskie Stowarzyszenie Akwarystów - www.gsa.org.pl

Małe jest piękne... ale w większym ryby czują się lepiej.

zimbabwe

#21
Także lepiej - jak pisał wiedzmin- mieć własną hodowlę. Tak to się ma pewność. A roślinożernym rybom podawać warzywa - świeże. I tutaj nowe pytanie - czy wśród roślin mogą być oczyszczone mlecze? I kapusta? Wracając jeszcze do tych lekarzy - jeszcze ani razu nie zdarzyło mi się dostać np. ataku astmy podczas wymiany wody albo czegoś podobnego.
Najpierw jesteśmy ludźmi - reszta to dodatki.

pan glut

może wyparzać dżdżownice

lukas

a może by tak od tematu nie odbiegać, bo się ostrzeżenia posypią ! ;D

Agas

Cytat: zimbabwe w 07.05.2007, 15:27
Lekarze piszą i mówią, żeby akwa nie w pokoju, bo wilgoć i pleśnie i ble ble ble. Ale z tym akurat sobie radzę - po prostu nie dopuszczam do wzrostu grzybów nigdzie w akwarium, a sam zbiornik ma przecież pokrywę.
Ja też nie dopuszczałam i myślałam że dam rade.Ale pierwsze akwa zrobiło bardzo szybko wypad,po kilku nocach spędzonych na pilnowaniu czy moje dziecko jeszcze oddycha.Po wywaleniu akwarium było lepiej.Mała przez 4 lata poważnie chorowała na płuca.Nie ma alergii.Teraz od 2 lat jest zdrowa,mamy znowu akwarium i jest wszystko ok.A powiem wam że bardzo chciałam żeby miała zwierzątka i zamiast rybek kupiliśmy świnki morskie.Przy akwarium myślałam że się udusi albo płuca wypluje,a ze świniakami nawet spała i jadła z jednej miski i nic jej nie było.Zawsze wydawało mi się że to prosiaki beda ją bardziej podrażniać-sierść,trociny,siano i dużo substancji drażniących w moczu,a tu prosze,rybki okazały się gorsze.

zimbabwe

#25
No bo to zależy jeszcze od indywidualnych skłonności. Ja na przykład z alergią żyję całe życie,z astmą od 9 roku życia - i nie zauważyłam żeby mi się jakoś pogorszyło odkąd jest akwarium, a są też okresy, kiedy jest naprawdę świetnie z moim zdrowiem. Mój organizm potrafi zareagować np. na dym tytoniowy albo nawet na grzyba na suficie w mojej szkole, ale na akwarium już nie.
Najpierw jesteśmy ludźmi - reszta to dodatki.