Pomocy!!! Pogryziona kosiarka!!!!!

Zaczęty przez DORCIA, 11.06.2007, 07:05

Poprzedni wątek - Następny wątek

wiedzmin22

propponuje najpierw zadziałac akryflawiną. pływac nie chce bo każdy ruch ją boli. jak to się złągodzi akryflawiną to zacznie pływac. spokojnie ryby nie umierają nawet przy 2 - tygodniowym braku pokarmu dlatego nie masz się co martwic na zapas tylko poszorowac do sklepu po tą akryflawinę.
126 litrów (tarliskowe dla zbrojników niebieskich i neonów)

zbrojniki:
- samiec 10 cm
- 2x samica 8 cm i 7 cm
- neon czerwony 20 sztuk

200 litrów (w trakcie dodawania roslinności):

- 40 małych zbrojników 3 cm długości
- 60 neonów (narybek)

DORCIA

Cytat: ja!!! w 11.06.2007, 19:38
biedactwo  :'(
jutro biegnij po akryflawine, ile czasu ona juz jest w tym oddzielnym zbiorniku?
Od niedzieli wieczór jest w oddzielnym akwa ale nie ma żadnych zmian na lepsze  :'(

ja!!!

będzie dobrze, rybka odpocznie od dręczenia przez inne, podkuruje się akryflawina i bedzie poprawa, trzeba byc dobrej mysli. do szkoly gdzie chodze trafil kiedys strasznie pogryziony skalar, podobno ktos go trzymal z pielegnicami zebrami..... na poczatku bylo 1 wielkie zmarwienie co z niego bedzie, ale jakos juz ponad rok plywa w szkolnym akwa i ma sie dobrze, a zobacz gdzie tu warynki szkolne a domowe... niebo a ziemia.... rybki na pozor sa dosc wytrzymale

DORCIA

Cytat: ja!!! w 11.06.2007, 19:50
będzie dobrze, rybka odpocznie od dręczenia przez inne, podkuruje się akryflawina i bedzie poprawa, trzeba byc dobrej mysli. do szkoly gdzie chodze trafil kiedys strasznie pogryziony skalar, podobno ktos go trzymal z pielegnicami zebrami..... na poczatku bylo 1 wielkie zmarwienie co z niego bedzie, ale jakos juz ponad rok plywa w szkolnym akwa i ma sie dobrze, a zobacz gdzie tu warynki szkolne a domowe... niebo a ziemia.... rybki na pozor sa dosc wytrzymale
Mam ją już ok 4 lat i zawsze dobrze sobie radziła nawet bocji tygrysiej się nie dała , zreszta do niedawna to ona ganiała pielęgnice może zaczęła chorować i dlatego pielęgnice ją zaatakowały?

zimbabwe

Może pielęgnice zaznaczyły gdzieś swój rewir, i ona im na niego weszła? Te ryby mają często silne poczucie terytorialne.
Najpierw jesteśmy ludźmi - reszta to dodatki.

DORCIA

Zastosowałam akryflawinę,plesniawki powoli znikaja i teraz dopiero widać jakie ma rany.Cały ogon to jedna wielka krwawa rana!!Wyczytałam ze kapiel w roztworze ma trwać 14 dni .Czy to wystarczy aby wyzdrowiała jesli wogole przeżyje?

ja!!!

to czy wystarczy, to zalezy od tego jak bedzie wygladala po tych 14 dniach... ja bym proponowala jeszcze pozniej kapiel w slabszym roztworze. kiedy wyzdrowieje w pelni to nikt nie jest w stanie dokladnie powiedziec, ale przed wpuszczeniem do akwa nalezaloby ja doleczyc w 100%
a jak sie zachowuja ryby w ogolnym akwa?? czy pielegnice znowu nie zaczely okazywac wobec czegos agresji?? ja mialam skalara, ktory inne atakowal do tego stopnia,ze go oddalam.......

DORCIA

Cytat: ja!!! w 12.06.2007, 18:28
to czy wystarczy, to zalezy od tego jak bedzie wygladala po tych 14 dniach... ja bym proponowala jeszcze pozniej kapiel w slabszym roztworze. kiedy wyzdrowieje w pelni to nikt nie jest w stanie dokladnie powiedziec, ale przed wpuszczeniem do akwa nalezaloby ja doleczyc w 100%
a jak sie zachowuja ryby w ogolnym akwa?? czy pielegnice znowu nie zaczely okazywac wobec czegos agresji?? ja mialam skalara, ktory inne atakowal do tego stopnia,ze go oddalam.......
W 120l zostały praktycznie tylko pielęgnice i 1 gurami( bocjie,kirysy i zbrojniki to nie konkurencja dla nich)i mają sie bardzo dobrze,jest spokój istna sielanka

ja!!!

moze jak mowisz,ze ta kosiarka juz ma swoje lata, to i spora chyba jest (nie orientuje sie jak duze rosna)
bocje, zbrojniki... a 120l to taki kolos nie jest na takie rybcie, gdzie jeszcze te pielegnice.... dobrze by bylo jakbys dokladnie napisala ile czego masz i jak duze mniej wiecej..... bo pewnie moze byc im ciasno.......  ;)
zycze udanej kuracji rybki  <papa>

DORCIA

Kosiarka ma ok 12 cm i nie czuje się najlepiej.Od 4 dni nic nie je a pleśniawki po leczeniu zrobiły się jakieś takie szare,nie wiem czy to dobry znak ale walczy z choroba tylko czy wygra???? :'(

ja!!!

szare, widac lek działa, to nie zniknie od razu, rybka i tak jest oslabiona, nie martw sie, 4 dni to az tak zle nie jest moj skalar nie jadl tydzien jak go łaciaty skalar-killer dopadl....
plywa więcej?? czy nadal siedzi w 1 miejscu?? naprawde, takie obrazenia nie mijaja w kilka dni, trzeba byc cierpliwym.
zycze udanej walki o rybke  <papa>

DORCIA

Niestety moja kosiareczka przeszła na drugą stronę  :'( Widocznie rany były zbyt poważne ech  :'(

ja!!!