pomocy

Zaczęty przez slodziutkapg177, 04.09.2007, 12:43

Poprzedni wątek - Następny wątek

slodziutkapg177

Mojemu Gupikowi inne rybki pogryzły ogon i stało się z nim coś dziwnego:( jest bały i sztywny odstawiłam go do kotnika żeby inne rybki go nie zjadły ale nie wiem jak mam go wyleczyć może ktoś mi pomoże proszęproszę

slodziutkapg177

tu nie chodzi o ortografie a zresztą ja mam dyslekcje wiec to nie moja wina!!!że robie błędy  :(

TomajX

a ta rybka sie w ogóle rusza
???
Mój ulubiony sklep:  http://priv.twoje-sudety.pl/~zooland/

Seboos

Cytat: slodziutkapg177 w 04.09.2007, 17:20
tu nie chodzi o ortografie a zresztą ja mam dyslekcje wiec to nie moja wina!!!że robie błędy  :(
Nie zwalnia cię to od pisania po polsku. Jeśli masz problemy - proponuję przeglądarkę Mozilla Firefox - podkreśla błędne wyrazy.

slodziutkapg177

rusza się i je ale ten ogon jest sztywny i biały ???

Seboos

Możesz go przenieść do osobnego akwa i spróbować jakiegoś środka np akryflawina lub MFC aby zadziałać odkażająco.

King

Może to będzie okrutne co napiszę, ale co tu leczyć? Nawet nie wchodząc w kwestje ekonomiczne kuracji (kotnik + leki kilkanaście złotych - gupik 4 złote), to jak tu leczyć rybkę która nie może się poruszać, chyba tylko przedłużamy agonię.

kafarski

Cytat: slodziutkapg177 w 04.09.2007, 12:43
Mojemu Gupikowi inne rybki pogryzły ogon i stało się z nim coś dziwnego:( jest bały i sztywny odstawiłam go do kotnika żeby inne rybki go nie zjadły ale nie wiem jak mam go wyleczyć może ktoś mi pomoże proszęproszę
z całym szacunkiem dla hobbysty i rybki myślę że rybka zasługuje już na eutanazję. trzeba się z tym pogodzić -to nie morderstwo tylko miłosierdzie dla małego stworzonka. polecam schłodzenia w lodówce w jakimś małym naczynku. żeby nie rozpętywać na nowo dyskusji o eutanazji u ryb poszukajcie w starych wątkach o tym. pozdrawiam.

Arnie

Miałem kiedyś coś podobnego. Glonojad syjamski wyskoczył z akwarium. Niestety do wołowy wysechł i po wpuszczeniu do akwarium żył, ale od połowy tak jakby był sztywny (od ogona). Normalnie jadł, ale... No właśnie, u twojego Gupika może być podobnie. Jeśli wystąpiła martwica tkanki, to kwestią czasu jest zakażenie krwi i śnięcie rybki. U ludzi jest amputacja kończyny ale rybie nie da się pomóc.