problem z bimbrownią

Zaczęty przez Karol_73, 19.11.2007, 17:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

Karol_73

Ze względu na niezauważenie mojego postu w temacie bimbrownia ośmielam się przerzucić go do osobnego postu - może ktoś zna odpowiedz i przyczynę...

Witam,

Zachęcony waszymi opiniami zbudowałem bimrownię która ma za zadanie wspomóc rośliny w wegetacji zanim się wprowadzi reszta ferajny (krewcie) - po 4 dniach nawożenia - już widać efekty - ale ten uboczny mnie martwi. Nie wiem czy to ma związek ale jako dzwonu użyłem drewnianej kostki dyfuzyjnej umocowanej w plastikowym kieliszku - po 4 dniach na kostce pojawił się galaretowaty osad Huh nie mam pojęcia co to jest ? Czy ktoś z Was spotkam się z czymś takim. Bimbrowna chodzi całą dobę - akwariuim 35 l. filtr kaskadowy, dużo roślin. Skąd ten galaretowaty nalot??

Pozdrawiam,

Karol

Tadeus

To na pewno nie ma nic wspolnego z CO2.

Albo ci slimak zlozyl jaja albo jakas plesn z drewna albo albo albo..

Fota jak bedzie dobra to moze pomoze w indentyfikacji ;]

seboxx18

w akwa 35l cały czas chodzi bibrownia ja chyba sie przeczytałem jak bedziesz miał za duzy spadek pH to ci wszytko odejdzie na "drugi swiat"

anrd

A jakiego koloru jest ten osad? Biały, przeźroczysty? Może pomóc zanurzenie kostki na kilka minut we wrzątku z solą. Na korzeniu w moim akwarium pojawiał się biały galaretowaty nalot. Mechaniczne usunięcie nalotu i wygotowanie korzenia załatwiło problem.