Sterylny pokarm?

Zaczęty przez Teron, 05.02.2008, 13:44

Poprzedni wątek - Następny wątek

ala

Cytat: Teron w 06.02.2008, 11:28

To może zapytam jeszcze o taką sprawę - zakładam że płatkowe pokarmy nie zawierają patogenów (słusznie?). Więc muszą te patogeny być w jakiś sposób usuwane lub ich w ogóle w materiale nie być. Jako że pokarm robi się z m. in. z mięsa rybiego, to chyba bardziej prawdopodobna jest wersja pierwsza. Więc, jeżeli dobrze myślę, w jaki sposób odkaża się produkowany pokarm?
Żeby uzyskać satysfakcjonującą odpowiedz pytanie to musisz zadać producentom tegoż pokarmu ;)

PGR

kolego, nie musza byc odkurzane ani przxebierane- tak samo jak dyndajacy husain juz nie zaprowadzi dyktatury w iraku, tak ugotowane (przykladowo) pierwotniaki (mowa o tych zlych) nie zaszkodza twoim "sea people" (polecam odcinek south park w ktorym wystepuja triopsy)... wysoka temp. jest wystarczajacym sposobem na zabicie ich, a wydaje mi sie,ze jeszcze cos dodatkowo dba o "sterylnosc" gotowych pokarmow- skladnik chemiczny jakkis czy cuś...
a tak nawiasem, to ja wody z baniaka to napije sie przynamniej raz w tygodniu ;) :P  <good>

Jarecki

Tak sobie myśle że skoro skorupiaki często są wrażliwsze od ryb choć podobno o wodę bardziej tu chodzi a nie pokarm to z tych sztucznych najlepsza wydawała by sie spirulina.
Raz że jest ona hodowana na skalę przemysłową a więc w sztucznych zbiornikach.
Dwa, potrzebuje wody bogatej w sole mineralne zwłaszcza w sód co raczej nie sprzyja radosnej twórczości groznych mikroorganizmów w takiej wodzie i na dokładkę temperatura optymalna to 35 stopni dla rozwoju mikroglona.
Trzeba tylko nie żałować i kupić tą o ciemnozielonej barwie( np.Tropicala) a nie jasnozielonej gdzie ponoć dodają lecytynę itp.
Tak na wszelki wypadek bo nie wiadomo co do takiej jasnej jeszcze dodali nie? ;)

Teron

Dzięki za sugestię. Spróbujemy spirulinę. Szkoda tylko że to przekopnice są  mięsożerne/wszystkożerne, a rośliny to dla nich raczej tylko dodatek. Chociaż spirulina ma dużo białko, kto wie.
Jeszcze takie pytanie - czy pokarmy firmy Sera są dobrej jakości - bo kupiłem jakieś małe płatki tej firmy dla narybku (niestety z dodatkiem kiełża)?

PGR

Cytat: Teron w 08.02.2008, 09:46
Dzięki za sugestię. Spróbujemy spirulinę. Szkoda tylko że to przekopnice są  mięsożerne/wszystkożerne, a rośliny to dla nich raczej tylko dodatek. Chociaż spirulina ma dużo białko, kto wie.
Jeszcze takie pytanie - czy pokarmy firmy Sera są dobrej jakości - bo kupiłem jakieś małe płatki tej firmy dla narybku (niestety z dodatkiem kiełża)?

Sera to taki mercedes :) a triopsy to g***nojady za przeproszeniem :) zjedza wszystko :) w kaluzy za czesto nie ma frykasow ;) pomysl nad kupieniem dzdzownic i zalozeniu malej hodowli na potrzeby triopsow ;)
spirulina jest super :) zastanawiam sie skad moge sobie troche zywej zalatwic to wtedy bym sobie rozmnozyl i surowki robil ;)

Teron

Glonojady powiadasz? ;) Nie chce mi się hodować dżdżownic, nie mam też dla nich miejsca. Poza tym karmienie żywym pokarmem wydaje mi się niehumanitarne :( Na razie karmię larwy JBL NobilFluid, a za kilka dni podam im te płatki Sera. A potem przejdę na coś trochę większego. Szkoda że ta spirulina Tropicala też zawiera jakieś skorupiaki i mięczaki w składzie.

Błazenek

Co ty karmisz ryby ??? Chyba oszalałeś moje mają maski pozakładane specjalnie i przez nie oddychają idealną mieszanką O2,N,CO2 itp. a na porę karmienia naciskam taki guzik i leci gaz po ,którym ryby myślą ,że się najadły a to smakowe witaminy w postaci gazowej są.Co do wody to pływają w czystym spirytusie z dodatkiem domestosa ,żeby było sterylnie.Coś jeszcze ?To po prostu nature aquarium  ::)

PGR

chcesz wtriopsy wegetarian? wspolczuje,ale niestety twoje platki Sera zawieraja maczke ze zmielonych ryb ;):Pa raczjee z ich najgorszych odpadow ;) takie zycie...

Teron

Nie, nie chcę zrobić z nich wegetarian, chcę tylko uniknąć podawania im pokarmu zawierającego skorupiaki. To jakby człowiek jadł płatki śniadaniowe z dodatkiem małpy :-\ Ryba w pokarmach dla ryb pochodzi z innego środowiska, lub w jakiś inny sposób producent troszczy się o brak rybich patogenów. Ale np kiełż - skorupiak - który o ile mi wiadomo nie przenosi  chorób ryb, może przecież przenosić choroby skorupiaków. Może artemia też, kto wie? Ale o to producent pokarmu nie musi się martwić, bo wytwarza przecież pokarm dla ryb, a nie skorupiaków.
Błazenek - wiesz nie znam się zbytnio na rybach, na pewno nie tak jak Ty, ale wyda mi się że ryby mogą źle znosić oddychanie idealną mieszanką gazów. Może rozważyłbyś rozpuszczenie tych gazów w wodzie destylowanej, odkażonej lampą UV i dopiero podawanie takiego czegoś rybom przez maski? Poza tym całkowicie popieram Twój pomysł odnośnie składu tego w czym pływają ryby. :)

btw: znalazłem w sklepie Sera Granugreen - nie zawiera produktów z mięczaków, ale trochę za dużo roślin - mąkę, kiełki, spirulinę itp Wydaje się, że będzie to dobry pokarm uzupełniający. Szukam więc dalej suchego pokarmu bez dodatku skorupiaków.

alerybka

W pełni  szanuję Twoje obawy. Kup liofilizowany pokarm firmy Tetratec lub Tropicala oraz spróbuj skorzystać z moich doświadczeń i płucz mrożonki i ''żywca'' w FMC (lekki roztwór) ,a raz na 2 tygodnie w preparacie Preis Coly.Akwarium to specyficzny wycinek przyrody...

Seboos

Teron czy ty aby nie przesadzasz z tą sterylnością tego pokarmu ???
Ja rozumiem obawy przed mrożonkami czy przed żywym pokarmem.
Ale żeby juz przebierać w pokarmach suchych znanych i uznanych firm to już chyba przesada.
Gdyby to nie było przygotowywane w sposób odpowiedni to prędzej czy później nasi podopieczni powędrowali by w otchłań wiecznych i spokojnych wód.
Proponuję wejść na strony producenta i tam jest zazwyczaj opisane jak ten pokarm powstaje ... nie jest to takie łapu capu ...
Ja karmię suchymi pokarmami już troszkę czasu i mam również krewetki, śłimaki i nie zauważyłem, aby komuś zaszkodziło ...

ala

#26
Cytat: Seboos w 11.02.2008, 18:36
Teron czy ty aby nie przesadzasz z tą sterylnością tego pokarmu ???

tym bardziej że triposy żyją w kalużach jedzą co popadnie i są praktycznie niezniszczalne... (w końcu przetrway tysiące lat w niezmienionej formie) . bardziej bym się martwia o chemiczne zanieczyszczenia wody np. , a nie o biologiczne zanieczyszczena...

Teron

O chemiczne zanieczyszczenie się nie martwię. Larwy wylęgły się w butelkowanej wodzie źródlanej, mały zbiornik na kilka dorosłych triopsów też taką mogę napełnić. Lub kranową z jakimś antychlorem. Triopsy żyją w kałużach, racja. Ryby żyją w jeziorach. Nie znaczy to że w akwarium dla ryb należy tworzyć warunki jak w jeziorze - zwłaszcza chodzi o patogeny. W jeziorze pasożyty trzymane są w ryzach przez swoich naturalnych wrogów i niskie zagęszczenie żywicieli. W akwarium niestety nie.
Triopsy żyją najwyżej kilka miesięcy, a najczęściej tygodni - jeżeli zostaną czymś zakażone to prawdopodobnie nawet tego nie zauważę, bo nie wiem czego szukać, a kiedy padną trudno będzie ocenić czy stało się to przedwcześnie, czy też po prostu się zużyły.
Seboos - masz rację, przesadzam. Już tak mam że prawie ze wszystkim co robię przesadzam. Czasem mi to przeszkadza, ale czasami przynosi też korzyści. Dlatego tym razem też wolę przesadzać. Po kilku pokoleniach triopsów, korzystając ze zdolności ich jaj do przetwania bardzo niekorzystnych warunków mogę prawdopodobnie zupełnie wyeliminować jakiekolwiek patogeny. Jeśli jednak będą się one przedostawały z pokarmem to nici z mojego planu. Mrożonek ani żywego nawet nie rozważam, nie ma sensu się w to bawić przy triopsach.
Alerybko, dzięki za radę. Na będę raczej stosował płatkowane/granulowane pokarmy, ale na liofilizowane też zerknę.

Seboos

Cytat: Teron w 12.02.2008, 10:55
Triopsy żyją w kałużach, racja. Ryby żyją w jeziorach. Nie znaczy to że w akwarium dla ryb należy tworzyć warunki jak w jeziorze - zwłaszcza chodzi o patogeny. W jeziorze pasożyty trzymane są w ryzach przez swoich naturalnych wrogów i niskie zagęszczenie żywicieli. W akwarium niestety nie.
A ja zawsze myślałem, że właśnie o to chodzi w akwarystyce, aby twój zbiornik był wycinkiem natury i małym ekostystemem z wszystkimi plusami i minusami ...

Jeśli chcesz mieć super sterylne akwarium, nie zapomnij o super mega sterylnym pomieszczeniu, odkażanym 3 razy dziennie przez lampy UV-C itp itd. Miejscu w którym będzie czystość jak na sali operacyjnej, a ty koniecznie chodź w masce ochronnej a najlepiekj całym kombinezonie laboratoryjnym z butlą, i koniecznie zero kontaktu swojej osoby w akwarium (rękawice, szczypce i inne manipulatory)
Wybacz moją ironię ale w innym wypadku nie dasz rady utrzymać sterylnego akwarium ... Jedyny sposób to akwarium w stylu Kononowicza - tak zeby nie było w nim niczego (patrz: próżnia)
Pytanie czy akwarium ma cieszyć tym, że jest i że można w nim łapy (bez rękawiczek i innych udziwnień) pomoczyć czy to ma być zbiornik laboratoryjny ...

CytatPo kilku pokoleniach triopsów, korzystając ze zdolności ich jaj do przetwania bardzo niekorzystnych warunków mogę prawdopodobnie zupełnie wyeliminować jakiekolwiek patogeny.
Prawdopodobieństwo całkowitego wyeliminowania patogenów jest bliskie zeru.
A przy okazji możesz mi powiedzieć po co ???


Teron

Tego że akwarium powinno być wycinkiem natury nie poddaję w wątpliwość. Ale np fakt że w naturalnych zbiornikach występuje często kulorzęskek nie znaczy chyba że umyślnie narażasz swoje ryby na ichtioftiriozę? Raczej jeśli się już pojawi próbujesz ją wyleczyć. Tak samo z innymi chorobami. Przyznaję że przesadziłem z tą sterylnością, mikroorganizmów żyjących w powietrzu, na skórze, itd się nie uniknie. Ale można uniknąć przenoszenia patogenów wraz z pokarmem, np poprzez poddawanie go w procesie produkcyjnym działaniu wysokiej temperatury. Mikroorganizmy na pewno dostaną się do gotowego pokarmu w przyszłości, ale nie będą to te same które żyły wcześniej w surowcach (ryby, skorupiaki, glony itp), a głównie nieszkodliwe bakterie i zarodniki grzybów z powietrza.

Po co chcę eliminować patogeny? Po to żeby zapobiec w przyszłości niekontrowanemu ich rozmnożeniu. Prawdopodobnie nie będę potrafił rozpoznać choroby u triopsa aż do bardzo zaawansowanej postaci. Nie ma w tym zakresie żadnej literatury, nie znam też ludzi którzy się na tym znają. O ile choroby ryb są już poznane w dosyć dużym stopniu, ze skorupiakami sprawa wygląda trochę inaczej. Dlatego wolę w miarę możliwości unikać ryzyka.

CytatPrawdopodobieństwo całkowitego wyeliminowania patogenów jest bliskie zeru.
Po zastanowieniu wydaje mi się że tu masz rację. Na pewno trudno byłoby wyeliminować patogeny wytwarzające formy przetrwalnikowe o podobnym czasie wylęgania co triopsy. Inne wyeliminować dosyć łatwo. Jaja triopsów w stanie spoczynku można moczyć przed wylęgiem przez jakiś czas w bardzo silnych środkach (sam testowałem chloraminę T w stężeniu 1% - takim jak się dezynfekuje podłogi w szpitalach - wylęgły się bez problemu). Tak samo po złożeniu jaj, przed ich wysuszeniem, można by jaja przez długi czas poddawać działaniu różnych środków, choć podejrzewam że słabszych i w normalnym stężeniu. Chyba że jaja byłyby zainfekowane wewnątrz - nie mam pojęcia czy jest to możliwe.