pęknięta platka

Zaczęty przez ala, 28.03.2008, 12:00

Poprzedni wątek - Następny wątek

ala

przed wczoraj zdawlo mi się że samica zmienniaka ma w okolicach glowy jakieś zgrubienie. Wczoraj już bylam pewna że coś tam ma. Ona jest taka czarno niebieska , a w tym miejscu zmienionym zawsze byl kolor ciemnoszary ,a wczoraj tak jakby pod skórą -pod luskami coś jej roslo takie jasnobrązowe (przynajmniej wydawalo mi się że taki kolor się przebija). Rybka też wczoraj zachowywala się inaczej ,nie wyglądala na umierającą ,ani strasznie cierpiącą ale unikala towarzystwa i powolna jakaś byla. Dziś rano zobaczylam że platka pękla! To znaczy żyje plywa normalnie ,po wczorajszym zlym samopoczuciu nie ma śladu ale rybka w miejscu guza jest pęknięta. Zgrubienie zniklo, nic brązowego nie widzę tylko sporą szramę .Brzegi rany są prawie gladkie i biale ,ale pęknięcie jest dość szerokie i czasem wyplywają z niego biale fusy.
Co to jest? Ktoś się spodkal z podobnym przypadkiem? Jak myślicie to się zgoi i koniec , czy już po rybce? To może być zaraźliwe?

suselek72

może to pasożyt masz zdjęcia rybki?

ala

nie zdjęć nie mam , a zresztą po pęknięciu nie ma już śladu -zagoilo się calkiem.

Krzysiek19

Cytat: ala w 07.04.2008, 15:16
nie zdjęć nie mam , a zresztą po pęknięciu nie ma już śladu -zagoilo się calkiem.

To już jest wszystko ok :P :P :P
45 l
  XxX-gupiki z młodymi
  5-kiryski pstre
35l
W planach muszlowce :)
---------------