witam

Zaczęty przez niunia18pl, 30.03.2009, 14:15

Poprzedni wątek - Następny wątek

niunia18pl

Mam pewien problem z gupikami... ;/ a mianowicie 3 dni temu zdechła mi ryba zapewne miała grzybice( poczatkowo myslałam ze przez wyczerpujacy poród, ktory trwal 4dni! ) niestety dzis wyjełam kolejna samice juz sztywną;/ i widze nadal chore gupiki samca i samice. sa pokryte bialym nalotem i znacznie zmniejszone ogony ( równo z ciałem). co mam robic aby je wyleczyc, i czy przeniesc do osobnego akwarium? czy ryby innego gatunku równiez moga sie zarazic???? czekam na szybką odpowiedz...

Didżi

a czy ten bialy nalot jest porozsypywany po rybce czy to taka jakby wata?
podaj litraz parametry filtracje temp.aktualna obsade..itd...najlepiej jakbys miala zdjecie rybki
.

niunia18pl

jesli chodzi o nalot to jest na całym ciele, jakby plesn
53l
temp 26*
240l / h o ile dobrze pamietam
obsada;
6 gupików (teraz 4 )
2 załobniczki
2 neony
molinezje
2 glonojady

Aramis

Obsade zmień, glonojady nie mogą być w 53 L, daj zdjęcie może wtedy da sie rozpoznać co to.
Prosze kliknąć na  http://change.menelgame.pl/change_please/2736071/- to sprawi że stane się bogaty w grze / proszee.

lukas

zapodaj fotkę chorej ryby. jak szybko zdychają ryby od momentu zauważenia pierwszych objawów choroby?

niunia18pl

w ciagu 4 dni moze dluzej, dzis rano juz wyłowiłam martwa molinezje;/ powoli wszystkie sie wykruszaja. to jest grzybica czy jak to sie tam nazywa... :(

aaa

"jakby plesn " - to zdecydowanie pleśniawka!
http://www.superakwarium.pl/plesniawka-id618.html
Wróciłam! Haaa! 200l! xdd