białe malutkie poruszające się nitki

Zaczęty przez freex, 20.10.2009, 12:11

Poprzedni wątek - Następny wątek

freex

Witam.
mam pytanie bo na szybach zauważyłem białe nitki a jak je strząsam to w wodze się poruszają i nie wiem co to jest zdjęć nie zrobię bo największa jaka widziałem miała 5mm nie jestem pewny ale chyba ryby to zjadają bo co jakiś czas wyłapują coś z wody i to konsumują w akwarium są 2 ślimaki neritina i 2 księżniczki z burundii
proszę o odpowiedź

Agnus

U mnie w małym akwa "szpitalnym" z chorymi Barwniakami pływały takie 5mm nitki. Po zastosowaniu preparatu przeciwko nicieniom - wszystkie padły.

freex

jak sie ten preparat nazywa? i czy zaszkodzi moim rybką?

Agnus

** rybkom, nie "rybką". Rybką to sobie możesz co najwyżej przekąsić ;)

Najpierw lepiej dowiedz się co to pływa Ci w wodzie a dopiero potem pytaj o lek :) Chemia to ostateczność.

freex


margin

Moim zdaniem to wypławki, dużo już na ten temat było, poszukaj. Nic groźnego, ryby zjedzą - powodzenia  <papa>

freex

jak odroznic nicienie od wypławków?


Agnus

No u mnie to na bank nie były wypławki bo wiem jak one wyglądają. Nicienie to nitki a wypławki to takie większe grubaski..

freex

no to mam nicienie :) ktoś z was już sobie z nimi poradził? i czy bardzo szkodzą rybą ?

Agnus

Pewnie nicieni jest od groma gatunków. Niektóre są pasożytnicze, inne są pokarmem dla ryb :)
Moje na bank były pasożytami. Zabiła je chemia w zbiorniku SZPITALNYM, bo tam się pojawiły. Myślę że ala z forum może Ci coś doradzić, najlepiej napisz do Niej na PW.

Female_Raziel

Ja tez mam nicienie, ale pozwalam im zyc. Widac tylko z narawde bliska a rybki maja przekaski.
Moje 53l: http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=24019.0

Przed przeczytaniem moich postów przeczytaj regulamin bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy post, niewłaściwie zrozumiany, zagraża Twemu życiu lub zdrowiu.

freex

moje ryby tez je zjadają ale ich są tysiące na szybach i tez widac dopiero jak sie podejdzie

Agnus

Myślę że musisz zidentyfikować nicienia, następnie poczytać o jego warunkach życia i... przestać zapewniać mu optymalne ;)