Rodia [300l] - Takie tam ... (Aktualizacja 2012.02.07)

Zaczęty przez rodia, 14.11.2009, 21:31

Poprzedni wątek - Następny wątek

mrs


rodia


3runer

cudny :) bardzo ładny okaz jak na kubełkowe bojki, ja ostatnio pożegnałem mój harem... samiec nie dogadał się z jedną samicą ja wyjechałem na jeden dzień a one wtedy urządziły sobie walki i jak wróciłem nie udało się odratować ekipy... teraz mam Betta Unimaculata parkę dziś założe temat ze swoim zbiornikiem
Betta splendens
Betta unimaculata

rodia

Cytat: 3runer w 04.09.2011, 19:08
cudny :) bardzo ładny okaz jak na kubełkowe bojki, ja ostatnio pożegnałem mój harem... samiec nie dogadał się z jedną samicą ja wyjechałem na jeden dzień a one wtedy urządziły sobie walki i jak wróciłem nie udało się odratować ekipy... teraz mam Betta Unimaculata parkę dziś założe temat ze swoim zbiornikiem

Już dawno polowałem na porządnego bojownika. standardowe jakoś mnie nie ciagnęły, a zamówić konkrentego u nas w sklepach się nie da.
Problem mam z doborem samic do niego. W handlu tylko standardy : mix niebiesko czerwony. Chciałbym utrzymać barwę u potomstwa. Zacząłem czytać o genetyce tych ryb i jedyne co wiem to, że nic nie wiem.

Piszesz, "jak na kubełkowe bojki". A to da się kupić inaczej? Gdzie ludzie kupują te "wypasione" okazy?

Daj cynk jak zbiornik wystawisz, chętnie zajrzę.

Pozdrawiam, R.

3runer

zbiornik już stoi 119l Betta Unimaculata, ja mam gościa w łodzi, który ma same ciekawe okazy, ale ceny tez ciekawe tego z wątku kupiłem za 20zł

http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/(119l)-betta-unimaculata/
Betta splendens
Betta unimaculata

rodia

Do 50 PLN za ciekawy okaz byłbym w stanie dać, a jak ciekawszy to może i więcej. Ale to gość w zoologu czy jakis osobny "betta gosć" ?

Pozdrawiam, R.

3runer

ma hodowle ryb, zaopatruje zoologi i generalnie żyje z rybek, nie wiem na czym polega jego selekcja itd ale ma naprawdę ciekawe okazy, zdrowe, wykarmione samych CT mi pokazał ze 30 sztuk i to różnych
Betta splendens
Betta unimaculata

rodia

10 dzień życia maluchów. U jednych mniej, u innych więcej, ale u wszystkich widać już zaczątki skalarowej wysokiej sylwetki. Tu udało mi sie uchwycić akurat jednego z "tych mniej":

(klikajcie to może będzie większe)


gosieks83

Świetny ten twój bojownik.

No i gratuluję skalarów - fajne zdjęcia im zrobiłeś, szkoda, że tak mało ;)

Anubis-RE

Rodia, jak będziesz mial tyle skalarów, to chyba nieco będziesz musiał baniak przerobić :D lub postawić następny (większy) :D

rodia

Cytat: gosieks83 w 07.09.2011, 07:52
Świetny ten twój bojownik.

No i gratuluję skalarów - fajne zdjęcia im zrobiłeś, szkoda, że tak mało ;)

Będzie więcej. Szczerze mówiąc mimo całej radochy z wyklucia maleństw wyglądały jak trochę mniejsze gupiki. Dopiero od dwóch dni widać fajne zmiany kształtu ciała. Monitorując te zmiany na pewno zrobię więcej fotek.
Druga sprawa, że nie łatwo je fotografować. Żeby uzyskać takie powiększenie to rybka musi być 3-4 cm od obiektywu. Muszę łapać taką w zakrętkę od kubka na mocz i blokować przy przedniej szybie a i tak przy ich ruchliwości ciężko utrafić, żeby ryba była akurat w odpowiedniej pozycji (w miarę bokiem) i jednocześnie siedziała w GO.
Będzie więcej :)

Cytat: Anubis-RE w 07.09.2011, 11:05
Rodia, jak będziesz mial tyle skalarów, to chyba nieco będziesz musiał baniak przerobić :D lub postawić następny (większy) :D

O to się nie bój, postanowiłem, że zaleję sypialnię.

mrs

Rodia, młode żagle karmisz tylko artemią czy podajesz coś jeszcze?

rodia

Żaglom podaje głównie artemię. Innymi żywymi pokarmami tego rozmiaru nie dysponuję. Dla zróżnicowania dostają pokruszone na miał płatki, ale nie jedzą zbyt chętnie - tylko po nocy jak są rzeczywiście głodne. To tarło dało mi sporo doświadczenia bo zbyt pewnie podszedłem do odchowania narybku, a tu się okazało, że były kłopoty choćby z lęgami artemii i maluchy nie miały zapewnionego pokarmu w odpowiedniej ilości i częstotliwości przez pierwsze dni - czyli te najważniejsze. W takich wypadkach zasilałem je zawiesinami z suszonych pokarmów, ale jak widać przeżyło ledwo ponad 20 sztuk. Co do artemii dziwna sprawa, mieszkankę soli robię z wagą wiec nie popelniam błędów przesolenia czy niedosolenia. PH podnoszę sodą oczyszczoną. Mimo tych zabiegów raz jest wylęg, a raz nie ma. Podejrzewam, że w wodzie kranowej zmienia się skład w ciągu doby, a powodowane to jest różnymi natężeniami przepływu w rurach i tym samym w różnym stopniu wykruszaniem syfu z rur  do wody. Chyba spróbuję przystosować wodę RO do wylęgu artemii to problemy powinny zniknąć.

Pozdrawiam, R.

mrs

A artemia mrożona? Podawałeś może?
Pytam bo przy 2 podejściu do tarła, akary sie rozmnożyły.
Zastanawiam się czym karmić mlode by je odchować, a ponieważ Ty szlak juz przetarłeś... :)

rodia

Mrożona artemia stanowi 30% diety moich dorosłych skalarów i neonów. W mrożonkach są osobniki od kilku milimetrów do maksymalnego rozmiaru więc nie nadają się dla maluchów. Są idealną karmą pod względem wielkości dla neonów, a i neony muszą czasami porozszarpywać większe kawałki artemii z mrożonki.

Co do artemii, to zamierzam zrobić stałą hodowlę. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Jeszcze co do odchowu maluchów: maluchy wykluły się w 7-8 litrach. Od 4 czy 5 dnia od wylęgu zacząłem dolewać po 1 litrze wody z głównego zbiornika. Czwartą taką dolewkę zrobilem zdecydowanie za dużą bo dolałem im ok 30% wody aby uzyskać poziom wody umożliwiający uruchomienie filtra kaskadowego i tu właśnie zrobilem bład: po kilku godzinach zobaczyłem kilkanaście trupków. A zaznaczam, że woda parametrowo była niby taka sama bo czerpana zawsze tylko z głównego akwarium. Jednak maluchy są bardzo wrażliwe. 

Pozdrawiam, R.