co to jest to MFC???

Zaczęty przez Mateusz 666, 11.01.2005, 15:44

Poprzedni wątek - Następny wątek

Misquamacus

hehe, żałosne
teraz zmieniłeś post, owszem po kuracji podmienia sie wodę, ale w twoim poście pierwotnie było że w trakcie ....
a co do tematu wątku to spójrz na datę ........

>>>>>>>>www.bojownik.pl<<<<<<<<<
>>>>>>>>   www.fawa.pl  <<<<<<<

ala

Cytat: gregorij w 08.08.2008, 15:53
nie skomentuję tego co napisałaś, bo najwyraźniej nie doczytałas kolejny raz co ja napisałem wyżej, a stricte ospę leczy sie ichtiosanem i to każdy kto ma akwarium wie

teraz jednak doczytałam i wczesniej nic nie pisałeś o o tym że ospe leczy sie ichtiosanem a wspomniałes sam o leczeniu ospy w temacie MFC

gregorij

cool :)

faktycznie zybi nowicjusz odgrzal kotleta moj bląd że wogole podjąłem temat którym niewielu sie zainteresuje, przepraszam chcialem pomóc <papa>

lukas

Cytat: gregorij w 08.08.2008, 16:55
faktycznie zybi nowicjusz odgrzal kotleta
no nie do końca, on po prostu przestrzegł przed trojanem podpiętym pod link

a wątek w sumie dobrze, że się rozwinął, bo pojawiło się kilka opinii i polemika, a od tego jest forum :)

Prawdę mówiąc nie zgadzam się w 100% w z żadną z opinii która tu padła :)
Oczywiście że nie jest to panaceum na całe zło w akwarium, i nie może być traktowane jako lek na wszystko. Sam rzadko go stosuję,ale uważam że jest niezły w postaci wysoko stężonego roztworu (300-400% dawki) jako kąpiel krótkotrwała w kuracjach przeciw wszelkim chorobom objawiającym się zmianami i wykwitami skórnymi (często jako kuracja wspomagająca).
Co do ospy, wolę inne specyfiki, ale bardzo nieufnie podchodzę do opinii jakoby wystarczyło podniesienie temperatury lub osolenie wody - przepraszam, ale zbyt długo hoduję ryby. Może w początkowym stadium takie zabiegi przynoszą efekt, jednakże uważam że proponowanie takich metod amatorom i nowicjuszom (którzy plamki zauważają dopiero kiedy rybki są nimi całkowicie pokryte), jest bezcelowe, bo takiej ospy samą temperaturą się nie zwalczy. A inna sprawa, że takiego podgrzania część popularnych gatunków po prostu nie przeżyje.
Podsumowując, wydaje mi się, że rozwiązanie zawsze leży gdzieś po środku i chyba również w tym przypadku tak jest. Wszystko w temacie. Pozdrawiam.