Dziwna choroba płetw, prośba o identyfikację choroby

Zaczęty przez rodia, 04.02.2010, 01:22

Poprzedni wątek - Następny wątek

rodia

Witam
Od jakiegoś czasu mam problem z płetwami niektórych ryb. W niektórych przypadkach wygląda to jak zwykłe ogryzienie czy martwica płetw, ale najbardziej widoczny problem jest u skalarów. Wygląda to po cześci jak braki w płetwie a po części jak deformacja.

U innych osobników widac podobne objawy lecz "w zalążku". Mimo tych płetw ryby jedzą, są aktywne, nie chowają się po kątach. Na płetwach i ciele nie widać zmętnień ani nalotów tylko deformacje i często rozdwojenia płetw brzusznych (tych dlugich "wąsów")

Wiecie co to może być i czym to leczyć? Z góry powiem, że podwyższenie temperatury nie zadziałało.

Morlinek


Raffy

Gdzie tam martwica.

Skalary prawdopodobniej teraz dorastają, i są walki o hierarchię, dobieranie w pary itp. A to, że są pielęgnicowatymi, nie należy zapomnieć. Odmiany weloniaste sa podatne na tego typu uszkodzenia.
Zawód : akwarysta...
Wszystkie ryby są wyjątkowe! Uszanujmy ich wymagania, podziękują nam dobrym zdrowiem i młodymi...
NIE UDZIELAM RAD PRZEZ PW!
http://www.3cityakwarium.fora.pl/Trójmiejska Akwarystyka
Obecnie: 500L Rafa, 112L roślinne, 160L mcharium
I we mnie drzemie Tanganika i Malawi

rodia

Cytat: Raffy w 04.02.2010, 08:03
Gdzie tam martwica.

Skalary prawdopodobniej teraz dorastają, i są walki o hierarchię, dobieranie w pary itp. A to, że są pielęgnicowatymi, nie należy zapomnieć. Odmiany weloniaste sa podatne na tego typu uszkodzenia.

Też tak pomyślałem na początku, ale niektóre osobniki innych gatunków też mają problem z płetwami. Np. 20 cm plecostomus co jakis czas ma przerwe między promieniami ogona, ale szybko mu się regeneruje. Poza tym skalary się nie ganiają.